Królestwo za napastnika

Największym zmartwieniem trenera Cariny Gubin Grzegorza Kopernickiego jest skuteczność strzelecka jego piłkarzy.


Po rundzie jesiennej Carina Gubin zajmuje w tabeli grupy III trzeciej ligi jedenaste miejsce z dorobkiem 21 punktów. Podopieczni trenera Grzegorza Kopernickiego 6 meczów rozstrzygnęli na swoją korzyść, trzy razy dzielili się punktami z przeciwnikiem i 8 razy zeszli z boiska pokonani. W 17 spotkaniach strzelili tylko 18 bramek, więc naprawdę nie ma się czym chwalić. W drużynie, która w tym sezonie jest beniaminkiem III ligi, trudno doszukać się łowcy goli z prawdziwego zdarzenia. Pięć bramek strzelił 23-letni Jakub Ryś, a pozostali „snajperzy” poprzestali na jednym bądź dwóch trafieniach. Carina ma w tej chwili 7 punktów przewagi nad strefą spadkową i teoretycznie może spać spokojnie. Ale czy na pewno? Zaliczka solidna, ale jeszcze nie gwarantuje utrzymania w III lidze.

Po ostatnim meczu rundy jesiennej z Odrą Wodzisław Śląsk (1:0) prezes Cariny Andrzej Iwanicki zwracał uwagę na brak w zespole bramkostrzelnego napastnika. – Wciąż brakuje nam strzelca, ponownie było to widać – powiedział sternik trzecioligowca. – Brakowało nam odpowiedniej skuteczności. Będziemy starali się sprowadzić zimą napastnika, ale nie będzie to łatwe. Prowadziliśmy rozmowy z dwoma piłkarzami, z jednym byliśmy praktycznie dogadani, ale transfer „wysypał się” na ostatniej prostej. Mamy duży potencjał w zespole, ale by w pełni go wykorzystać, potrzebujemy klasowego strzelca.

Trener Grzegorz Kopernicki też nie jest zadowolony z osiągnięć zespołu w stu procentach. – Na pewno jest pewien niedosyt. praktycznie wszyscy spodziewali się po nas dużo więcej – stwierdził 48-letni szkoleniowiec. – Nie wiem, skąd był taki hurraoptymizm. Od początku przygotowań do nowego sezonu ostrzegałem, że będziemy walczyć o utrzymanie. Nasz wynik nie jest zły, ale mogło być trochę lepiej. Mieliśmy mecze, w których za łatwo traciliśmy punkty. Nasi kibice chcieliby, byśmy walczyli o awans do II ligi. A my jesteśmy jednym z „najskromniejszych” klubów w III lidze pod względem budżetu i infrastruktury. Chcielibyśmy sprowadzić napastnika, ale w zimowym okienku transferowym może być to bardzo trudne. W drużynie mamy zawodników, którzy potrafią zdobywać bramki, jak Przemysław Haraszkiewicz czy Denis Matuszewski, co pokazują na treningach. Najważniejsze, by tę formę strzelecką zdołali przenieść na mecze ligowe. Zimą będziemy nad tym usilnie pracować.

Piłkarze beniaminka z Gubina pierwszy zimowy sparing rozegrali 26 listopada, remisując 3:3 z Górnikiem Polkowice (bramki: Mateusz Walczak, Jakub Ryś, Przemysław Siudak). W przyszłym roku Carina rozegra pięć meczów kontrolnych. Jej sparingpartnerami będą: Vineta Wolin (28 stycznia), Lechia Zielona Góra (4 lutego), Chrobry Głogów (11 lutego), IngerHome MKS Polonia-Stal Świdnica (18 lutego) i Zagłębie Lubin U-19 (25 lutego).


Na zdjęciu: W sparingu z Górnikiem Polkowice Mateusz Walczak (w czarnym stroju, nr 24 na plecach) strzelił jednego gola dla Cariny Gubin.

Fot. ksgornik.eu/Jan Wierzbicki