Krzysztof Piątek czyli… „Pistolero” z Gór Sowich

Następny1 z 6
Użyj strzałek ← → do nawigacji

Krzysztof Piątek jest w tej chwili na ustach wszystkich włoskich kibiców. Robi furorę w Serie A i usunął w cień nawet Cristiano Ronaldo. Jego fantastyczna  dyspozycja strzelecka sprawiła, że stał się również bardzo popularny w swojej ojczyźnie. Wcześniej mógł liczyć tylko na przychylność kibiców Zagłębia Lubin, a później Cracovii oraz na respekt i szacunek rywali na boisku.

Szybki strzał

„Odkrywcą” nieprzeciętego talentu Krzysztofa Piątka był Andrzej Bolisęga, piastujący obecnie funkcję zastępcy burmistrza Dzierżoniowa ds. społecznych. – W 2006 roku założyłem w Dzierżoniowie Szkółkę Piłkarską, to był UKS Dziewiątka Dzierżoniów – wspomina. – Jednocześnie zostałem prezesem Lechii Dzierżoniów, ale moim oczkiem w głowie była młodzież, młodzi adepci futbolu. Pojechałem z drużyną rocznika 1995  na taki test-mecz do Niemczy. Graliśmy z drużyną Niemczanki (w Niemczy jest jeszcze drugi klub piłkarski, Argona, którego wychowankiem jest min. były reprezentant Polski, Paweł Sibik – przyp. BN). Krzysiek grał wtedy ze starszymi zawodnikami, ale i tak był spośród nich najlepszy. Po meczu podszedłem do jego ojca, Władysława i zaproponowałem jego synowi przeprowadzkę do Dzierżoniowa, do mojej szkoły i klubu. Nie musiałem go specjalnie długo przekonywać, Krzysiek nie był nawet zarejestrowany w Niemczance, więc z przenosinami nie było żadnych kłopotów.

Następny1 z 6
Użyj strzałek ← → do nawigacji

Komentarze