Liga Europy. Duże firmy w Poznaniu

Benfica Lizbona, Glasgow Rangers i Standard Liege. Oto rywale Lecha w fazie grupowej LE.

W bardzo dobrym, bo nie powiedzieć wielkim stylu, piłkarze Lecha Poznań awansowali do fazy grupowej Ligi Europy. Podopieczni Dariusza Żurawia przeszli cztery rundy kwalifikacyjne. Strzelili w nich 13, a stracili zaledwie jedną bramkę.

Tylko w meczu I rundy, z półamatorską drużyną z Łotwy, Lech grał na własnym stadionie. Pozostałe spotkania – w Szwecji, na Cyprze i w Belgii – rozgrywał na wyjeździe. I trzeba przyznać, że w żadnym z nich nie był faworytem.

Tymczasem bardzo dobra postawa zaowocowała, że po pięcioletniej przerwie polska drużyna znów zagra w gronie 48 najlepszych zespołów Ligi Europy. W sezonie 2015/16, w rozgrywkach tych uczestniczył Lech właśnie i Legia Warszawa. Rok później „Wojskowi” grali w Lidze Mistrzów i od tamtej pory musieliśmy się obejść bez występów polskich drużyn na międzynarodowej arenie jesienią.

Czwarty w historii

W Poznaniu, po awansie do fazy grupowej, zapanowała euforia. – Napisaliśmy historię. Jestem dumny z chłopaków. To coś pięknego, jak ten zespół się budował. Trzy mecze graliśmy z zespołami wyżej rozstawionymi. Z drużynami z krajów, których naszym ekipom dawno nie udało się pokonać – mówił po spotkaniu Dariusz Żuraw.

Został czwartym polskim trenerem, który wprowadził polski zespół do fazy grupowej Ligi Europy. Poprzednio takiej sztuki dokonali: Maciej Skorża (z Legią i z Lechem), Jacek Zieliński (z Lechem) i Jan Urban (z Legią). W pozostałych trzech przypadkach, kiedy naszym drużynom udało się awansować do zasadniczej części rywalizacji, zespoły te prowadzili trenerzy zagraniczni. Dwukrotnie udało się Henningowi Bergowi z Legią i raz Robertowi Maaskantowi z Wisłą Kraków.

Trener Żuraw przyznał po meczu, że będzie śledził losowanie fazy grupowej, które wczoraj odbyło się w Nyonie, choć jednocześnie zaznaczył, że spodziewa się ciężkiej ligowej przeprawy w Gliwicach, gdzie jego zespół zagra w niedzielę. Przy okazji dodajmy, że „Kolejorz” został jednym z trzech zespołów, obok CSA Sofia i Hapoelu Beer Szewa, który awansował do Ligi Europy przechodząc wszystkie cztery rundy eliminacji. O tym, jak trudne to zadanie niech świadczy fakt, że w historii tych rozgrywek, czyli od sezonu 2009/10, takich drużyn było – do tej pory – raptem 12.

Mocna, ale do przejścia

Nic w tym dziwnego, że po tak wywalczonym awansie, wczoraj, we wczesnych godzinach popołudniowych, w Poznaniu było sporo emocji. Losowanie w Nyonie, z wiadomych względów, odbyło się bez udziału przedstawicieli drużyn. Lech trafił do czwartego koszyka, czyli znalazł się wśród teoretycznie najsłabszych drużyn, z najniższym rankingiem UEFA.

Było zatem wiadomo, że trafi na poważnych przeciwników. I tak się stało. Jest to grupa z porządnymi rywalami, ale awans do kolejnej rundy wydaje się w zasięgu poznańskiego zespołu. Na czoło wybija się, bez kwestii, Benfica Lizbona.

Dwukrotny triumfator Pucharu Europy i dwukrotny, w latach 2013 i 14, finalista Ligi Europy. Etatowy uczestnik Ligi Mistrzów, który w tym sezonie – dość nieoczekiwanie – w kwalifikacjach tych rozgrywek musiał uznać wyższość PAOK-u Saloniki. Nie zmienia to jednak faktu, że do Poznania przyjedzie wielka europejska firma i piąty najwyżej rozstawiony zespół przed wczorajszym losowaniem.

Glasgow Rangers, w ostatnich latach, nie odnosił wielkich sukcesów, ale to przecież niegdysiejszy triumfator, a także finalista europejskich rozgrywek. 54-krotny mistrz Szkocji i drużyna, która w europejskich pucharach rozegrała niemal 300 meczów. Stawkę rywali poznańskiego Lecha zamyka Standard Liege, uznana belgijska firma, co oznacza, że Lecha czeka kolejna wyprawa do tego kraju, po wyeliminowaniu w czwartej rundzie Royalu Charleroi. I ponownie do Walonii.

Co ciekawe już w niedzielę Charleroi… podejmuje w meczu ligowym Standard, a więc pierwsze porównanie sztab szkoleniowy Lecha będzie miał już za sobą.


Terminarz fazy grupowej Ligi Europy
1. kolejka – 22 października
2. kolejka – 29 października
3. kolejka – 5 listopada
4. kolejka – 26 listopada

5. kolejka – 3 grudnia

6. kolejka – 10 grudnia

Grupa A: AS Roma, Young Boys Berno, CFR Cluj, CSKA Sofia.
Grupa B: Arsenal Londyn, Rapid Wiedeń, Molde FK, Dundalk.
Grupa C: Bayer Leverkusen, Slavia Praga, Hapoel Beer Szewa, OGC Nice.
Grupa D: Benfica Lizbona, Standard Liege, Glasgow Rangers, Lech Poznań.

Grupa E: PSV Eindhoven, PAOK Saloniki, Granada, Omonia Nikozja.
Grupa F: Napoli, Real Sociedad, AZ Alkmaar, HNK Rijeka.
Grupa G: Sporting Braga, Leicester, AEK Ateny, Zorja Ługańsk.
Grupa H: Celtic Glasgow, Sparta Praga, AC Milan, Lille OSC.
Grupa I: Villarreal, Karabach Agdam, Maccabi Tel Awiw, Sivasspor.
Grupa J: Tottenham Hotspur, Łudogorec Razgrad, LASK Linz, Royal Antwerp.
Grupa K: CSKA Moskwa, Dinamo Zagrzeb, Feyenoord Rotterdam, Wolfsberger.
Grupa L: KAA Gent, Crvena Zvezda Belgrad, TSG Hoffenheim, Slovan Liberec.



Na zdjęciu: Tak cieszyli się gracze Lecha z awansu do fazy grupowej. Teraz czekają ich starcia z Benfiką, Glasgow Rangers i… kolejnym rywalem z Belgii.

Fot. PAP/EPA

Komentarze