Liga Europy. Pokonać Nieustraszonych

Legioniści są dokładnie w połowie drogi do fazy grupowej Ligi Europy – niestety jako ostatni polski zespół. Przed stołeczną drużyną mecz z Atromitosem Ateny, który na papierze będzie na pewno najmocniejszym przeciwnikiem z tych, z którymi do tej pory mierzyli się warszawiacy. W razie awansu na Polaków będzie czekał wygrany dwumeczu Glasgow Rangers – Midtjylland.

Nici z transferu Kulenovicia

– Wyjdziemy na ten mecz najmocniejszym składem. Będzie tam wielu zawodników, którzy grali w poprzednich meczach. Mamy możliwość gry w odpowiednim rytmie i nie musimy już tyle zmieniać. Zawodnicy są już odpowiednio zaadoptowani – mówił [Aleksandar Vuković], który był w ostatnich tygodniach krytykowany za zbyt duże rotowanie składem, głównie w rozgrywkach ekstraklasy. W kadrze „Wojskowych” znajdzie się Sandro Kulenović, który był ostatnio łączony z beniaminkiem angielskiej Championship, Barnsley.

– Nie przewiduję niczego innego w najbliższym czasie. Kulenović jedzie z nami do hotelu i będzie brany pod uwagę podczas meczu z Atromitosem. Oprócz Williama Remy’ego, Vamary Sanogo i Kacpra Kostorza, inni zawodnicy są obecni. Mamy sporo graczy i wielu z nich nie zmieści się nawet w kadrze meczowej. Nie możemy narzekać – mówił trener, którego wypowiedź w pewnym sensie uzupełnił Piotr Koźmiński z „Super Expressu”. Napisał na Twitterze, że temat transferu Kulenovicia jest zamknięty, ponieważ Legia chciała za niego ponad 3 mln euro. Anglicy oferowali mniej, chociaż i tak planowali pobić swój rekord transferowy, który wynosi 2,25 mln euro i został ustalony… w 1998 roku.

Nie trzeba być jak Bond

Trudno jednak określić czego mogą spodziewać się zawodnicy Legii, ponieważ grecka Super League jeszcze nie wystartowała, a dzisiejsi goście rozegrali w tym sezonie tylko dwa spotkania w eliminacjach Ligi Europy. Ich przeciwnikiem była doskonale znana w Krakowie Dunajska Streda, która uległa w dwumeczu 3:5.

Patrząc po poprzednim sezonie można jednak zauważyć, że – jak wyliczono na portalu legia.net – Atromitos najwięcej goli strzela w ostatnim kwadransie. Grecy zdobyli 41 bramek, z czego aż 15 po stałych fragmentach, a pozostałe 26 po strzałach z obrębu pola karnego. – Nie trzeba dziś być Jamesem Bondem, by dowiedzieć się wiele o rywalach. Mamy wystarczająco informacji. Na pewno jest to groźny przeciwnik, nastawiony na grę z kontrataku – twierdzi Vuković.

Znajomi z ekstraklasy

Ateńczycy zajęli czwarte miejsce w poprzednim sezonie greckiej Super League, ustępując takim tuzom tamtejszego futbolu, jak AEK, Olympiakos czy mistrz PAOK. Jednak to w barwach „Nieustraszonych” – bo właśnie to w języku greckim oznacza Atromitos – występował najskuteczniejszy napastnik rozgrywek. Był nim Efthymios Koulouris, strzelec 19 goli, który – jak na ironię – był wypożyczony z PAOK-u. Po sezonie opuścił jednak szeregi Atromitosu i wybrał się na podbój Ligue 1 z Tuluzą. Ateńczycy w jego miejsce ściągnęli postawnego Apostolosa Velliosa, który do ojczyzny wrócił po europejskich wojażach, lecz jak do tej pory jeszcze nie wpisał się na listę strzelców. Zastąpić Koulourisa nie będzie mu łatwo.

Legia Warszawa. Droga przez mękę

Polscy kibice najprawdopodobniej zobaczą dzisiaj na boisku stopera, który cały poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Lechu Poznań. Dimitrios Goutas, bo o nim mowa, ekstraklasy nie zawojował, lecz jak na razie w barwach „Nieustraszonych” gra cały czas. Gorzej wygląda sytuacja jego klubowego kolegi, Dawida Korta, byłego piłkarza Pogoni Szczecin i Wisły Kraków, który jest w Atromitosie od początku tego roku i jak na razie nie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie. 24-latek mógł zmienić klub, lecz postanowił zostać i walczyć o miejsce w składzie, co na razie nie za bardzo mu się udaje. W tym sezonie Kort siedział tylko na ławce rezerwowych. W przeszłości barwy 3-krotnego mistrza Grecji reprezentowali m.in. Marcin Baszczyński i Marek Saganowski, obecny asystent trenera Vukovicia.

 

Na zdjęciu: Carlitos w niedzielnym meczu ze Śląskiem Wrocław odpoczywał po to, żeby zachować wszystkie swoje siły dla Legii na Atromitos.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze