Liga Europy. Trudne zadanie „Kolejorza”

Osłabiony zespół z Poznania zagra w Sztokholmie. W ostatnich latach na międzynarodowej arenie naszym zespołom ze szwedzkimi rywalami idzie, jak po grudzie.


– Trafiliśmy na bardzo solidnego rywala z ligi szwedzkiej, ale na pewno nie jest to zespół, którego nie można pokonać – powiedział tuż przed wyjazdem do Sztokholmu szkoleniowiec poznańskiego Lecha, Dariusz Żuraw. To właśnie w stolicy Szwecji „Kolejorz” powalczy o trzecią rundę eliminacji Ligi Europy i trzeba przyznać, że nie będzie faworytem tego spotkania. Chociażby dlatego, że w bieżącej edycji rozgrywek doszło już do jednej konfrontacji, w której zespół z naszej ekstraklasy mierzył się ze Szwedami. W I rundzie eliminacji Cracovia zagrała z Malmoe FF.

Wicemistrz Allsvenskan nie pozostawił triumfatorowi rozgrywek o Puchar Polski większych złudzeń. Malmoe wygrało 2:0, a rywal – z przebiegu rywalizacji – do kolejnej fazy zmagań awansował bardzo pewnie.
Kolejnym argumentem, który również nie przemawia za naszym zespołem, jest historia konfrontacji Lecha Poznań z ekipami ze Szwecji w europejskich pucharach. Jak dotąd zespół z Bułgarskiej trzykrotnie wpadał na przeciwnika z tego kraju i nigdy nie udało mu się przejść dalej. W sezonie 1992/93, w II rundzie eliminacji LM, IFK Goeteborg wygrał z „Kolejorzem” oba spotkania. Siedem lat później ten sam zespół wyeliminował poznańską drużynę w I rundzie Pucharu UEFA, a w sezonie 2013/14, w III rundzie eliminacji LE, AIK Solna również z Lechem się w dwumeczu rozprawił. W pierwszym spotkaniu ekipa ze Szwecji wygrała 3:0. Zwycięstwo poznańskiej drużyny w rewanżu 1:0 było jedynie wynikiem na otarcie łez. Zasadniczo z ekipami ze Szwecji naszym klubom nie gra się dobrze na międzynarodowej arenie. Po raz ostatni nasza drużyna wyeliminowała przeciwnika z tego kraju w sezonie… 2001/02, kiedy to Legia Warszawa uporała się z Elfsborgiem. Pięć następnych konfrontacji kończyło się awansem do kolejnej rundy zespołu szwedzkiego.

Hammarby IF to drużyna, której rywalizacja na europejskiej arenie nie jest obca, choć kibice z dzielnicy Sztokholmu – Soedermalm trochę na rywalizację międzynarodową musieli poczekać. Ostatni raz w Europie drużyna zaprezentowała się w 2007 roku, jeszcze za czasów Pucharu UEFA. Tymczasem największy sukces zespół odniósł w tych samych rozgrywkach, ale sporo wcześniej, bo w sezonie 1985/86. Dotarł wówczas do trzeciej rundy, gdzie musiał jednak uznać wyższość 1. FC Koeln.

Jeżeli chodzi o czasy współczesne, to za największą gwiazdę Hammarby można uznać Muamera Tankovicia. W poprzednim sezonie, czyli 2019 (system wiosna-jesień) zawodnik ten strzelił 14 bramek w 28 występach i razem z Robinem Soederem z IFK Goeteborg został królem strzelców rozgrywek. Tanković na świat przyszedł już w Szwecji, choć ma bałkańskie korzenie. Podobnie zresztą, jak jego kolega z zespołu, Alexander Kaczaniklić. Piłkarz ten ma za sobą m.in. prawie 50 występów w angielskiej Premier League, w barwach Fulham, a z reprezentacji Szwecji zagrał 21 razy.


Czytaj jeszcze: Pocztówka zamiast Rembrandta

Wracając do zespołu z Poznania, to zbyt wielu dobrych wiadomości dla kibiców polskiego zespołu przed dzisiejszym spotkaniem nie ma. Wprawdzie do dyspozycji trenera Żurawia powinien być Lubomir Szatka, który ostatnio zmagał się z kontuzją, ale pod bardzo dużym znakiem zapytania stoi występ Djordje Czrnomarkovicia. Ponadto w Szwecji nie wystąpią dwaj pozyskani niedawno przez Lecha zawodnicy, czyli Wasyl Kraweć i Nika Kaczarawa. Zarówno piłkarz z Ukrainy, jak i gracz z Gruzji dołączyli do zespołu w miniony piątek, a do czwartku Lech mógł zgłosić zawodników branych pod uwagę na starcie w Sztokholmie. Z innego powodu w kadrze Lecha na dzisiejsze spotkanie brakuje Kamila Jóźwiaka. Przypomnijmy, że reprezentant Polski, w ostatnich dniach, negocjował warunki kontraktu indywidualnego z Derby County. 22-letni skrzydłowy wczoraj udał się na Wyspy Brytyjskie i nie ma już praktycznie żadnych przeszkód w sprawie podpisania przez niego kontraktu z klubem League Championship.

II runda eliminacji LE

Środa, 16 września, godz. 19.00
Hammarby IF – Lech Poznań
Transmisja Polsat Sport.


Na zdjęciu: Drużynę z Poznania czeka w stolicy Szwecji niełatwe wyzwanie.

Fot. Paweł Jaskółka/Pressfocus

Komentarze