Liga Mistrzów. Lewandowski załatwił Dynamo przewrotką

Manchester United awansował do fazy finałowej Ligi Mistrzów, a Robert Lewandowski pomógł w zwycięstwie Bayernu, strzelając gola przewrotką.


Robert Lewandowski się nie zatrzymuje. W każdym meczu LM w tym sezonie zdobył co najmniej jednego gola i to nie zmieniło się we wtorkowy wieczór. W zasypanym śniegiem Kijowie Polak już w 14. minucie wpisał się na listę strzelców. I nie był to byle jaki gol – 33-latek pokonał Heorhija Buszczana strzałem przewrotką. Jego Bayern, choć początkowo nie był zbyt aktywny w ofensywie, zakończył pierwszą połowę z dwubramkową przewagą po pięknym golu Kingsleya Comana.

Przez chwilę po przerwie wydawało się, że goście z Bawarii chcą zwyciężyć najmniejszym nakładem sił. Spokojnie utrzymywali się przy piłce, nie tworząc żadnego zagrożenia. Ich minimalizm w końcu wykorzystali zawodnicy ze stolicy Ukrainy, gdy Denis Garmasz pokonał Manuela Neuera. Gospodarze poczuli, że mogą coś jeszcze w tym meczu zdziałać, dlatego ruszyli do ofensywy. Niewiele to zmieniło, bo monachijczycy szczelnie się bronili, a nawet wychodzili z kontrami. Ostatecznie więcej bramek w spotkaniu nie padło. Bayern wciąż pozostaje niepokonany w swojej grupie.

Bohater z Portugalii

Manchester United kilka dni po zwolnieniu Ole Gunnara Solskjaera wybrał się Hiszpanii, aby zmierzyć się ze zdobywcą Ligi Europy, Villarrealem. Pod wodzą tymczasowego trenera, Michaela Carricka, „Czerwone Diabły” musiały sprostać ciężkiemu zadaniu. Do awansu do kolejnej fazy Champions League piłkarze z Manchesteru potrzebowali zwycięstwa, podobnie jak zespół Unaia Emery’ego. Będąca świeżo po zmianach drużyna z Anglii początkowo nie radziła sobie zbyt dobrze na ciężkim terenie w Walencji. To Villarreal miał więcej okazji do zdobycia gola, lecz świetnie dysponowany był David de Gea. Golkiper robił wszystko, co w jego mocy, żeby stać się bohaterem spotkania i wychodziło mu to, a zawodnicy „Żółtej Łodzi Podwodnej” z interwencji na interwencje stawali się coraz bardziej zdesperowani.

Ostatecznie jeden błąd zaważył na wyniku rywalizacji. Geronimo Rulli niedokładnie podał piłkę przy wyprowadzeniu piłki, co wykorzystał niezawodny Cristiano Ronaldo, bez problemu lobując bramkarza Villarrealu. Portugalczyk trafieniem podniósł swoich boiskowych partnerów na duchu, co zakończyło się kolejnym golem. Wynik zamknął Jadon Sancho, który po kontrze w 90. minucie podwyższył prowadzenie, dzięki czemu Manchester United zagwarantował sobie awans do fazy finałowej Ligi Mistrzów.


Dynamo Kijów – Bayern Monachium 1:2 (0:2)

0:1 – Lewandowski (14), 0:2 – Coman (42), 2:1 – Garmasz (70).

DYNAMO: Buszczan – Kędziora (76. Karawajew), Zabarny, Syrota, Mykołenko – Sydorczuk, Szaparenko – Cyhankow, Bujaski, de Pena (46. Garmasz) – Szkuryn (46. Vitinho). Trener Mircea LUCESCU.

BAYERN: Neuer – Pavard, Nianzou (85. Tillman), Hernandez (46. Sarr), Davies – Goretzka, Tolisso – Sane (88. Richards), Mueller, Coman (67. Roca) – Lewandowski. Trener Julian NAGELSMANN.

Sędziował Halil Umut Meler (Turcja). Żółte kartki: Szaparenko – Sarr.


Villarreal – Manchester United 0:2 (0:0)

0:1 – Ronaldo (78), 0:2 – Sancho (90).

VILLARREAL: Rulli – Foyth, Albiol, Torres, Estupinan (79. Raba) – Trigueros (73. Moreno), Copoue, Parejo, Gomez (85. Dia) – Pino (73. Chukwueze), Danjuma. Trener Unai EMERY.

MANCHESTER: de Gea – Wan-Bissaka, Lindelof, Maguire, Telles – McTominay, Fred – Sancho (90+3. Mata), van de Beek (66. Fernandes), Martial (66. Rashford) – Ronaldo (90+2. Matić). Trener Michael CARRICK.

Sędziował Felix Brych (Niemcy). Żółte kartki: Pino – van de Beek.


Fot. twitter.com/FCBayern