Liga Narodów. „Azzurri” celują w dublet

Włochy chcą pójść śladem Portugalii i do mistrzostwa Europy dodać triumf w Lidze Narodów.


We Włoszech rozpoczyna się w środę finałowy turniej drugiej edycji Ligi Narodów. Biorą udział czterej zwycięzcy grup Dywizji A: Włochy, Hiszpania, Belgia i Francja. W rankingu FIFA na 1. miejscu jest teraz Belgia, Francja na 4., Wochy na 5., a Hiszpania na 8.

Rewanże za Euro i mundial

Finały były planowane na 2-6 czerwca tego roku, ale z powodu pandemii i przesunięcia finałów Euro 2020 także turniej finałowy Ligi Narodów przeniesiono na 6-10 października 2021. Dwa półfinały, mecz o 3. miejsce i finał rozegrane zostaną w Mediolanie i Turynie.

Dzisiaj na San Siro zagrają gospodarze Włosi z Hiszpanami i to rewanż za półfinał Euro 2020. Jutro na stadionie Juventusu Belgia spotka się z Francją i to rewanż za półfinał ostatniego mundialu. Także na stadionie Juventusu rozegrane zostanie spotkanie o 3. miejsce, finał na San Siro. Jeśli w półfinałach i finale w ciągu 90 minut nie zostanie wyłoniony zwycięzca, będzie dogrywka 30 minut, a po niej rzuty karne. W meczu o 3. miejsce dogrywki nie ma, od razu seria „jedenastek”.

Jest to zmiana w porównaniu do turnieju z 2019 roku. Będzie wykorzystywana technologia „goal-line” oraz VAR. Trenerzy będą mogli dokonać 5 zmian, szóstą w dogrywce. Każda reprezentacja zgłasza 23-osobową kadrę przynajmniej na 10 dni przed pierwszym meczem turnieju.

Włosi długo czekali

Wygranie grupy jest warunkiem przyznania organizacji turnieju Final Four. Włosi byli już tego bliscy w pierwszej edycji Ligi Narodów. Przegrali jednak rywalizację z Portugalią, która wykorzystała szansę organizatora i triumfowała w nowych rozgrywkach.

W półfinale pokonała Szwajcarię 3:1 po hat tricku Cristiano Ronaldo, w finale Holandię 1:0. Anglia w meczu o III miejsce pokonała Szwajcarię rzutami karnymi. Trzy lata po mistrzostwie Europy Portugalczycy potwierdzili swój prymat na kontynencie, Włosi mogą to zrobić w ciągu… 3 miesięcy. Passę spotkań bez porażki ukoronowali tytułem mistrza Europy, na co czekali 53 lata.

Teraz chcą iść za ciosem, także wykorzystując atut swoich boisk. 30 lat czekali na powierzenie im organizacji finałowego turnieju. W 1990 roku na włoskich boiskach odbyły się finały mistrzostw świata, potem kandydatura Italii zawsze przepadała w głosowaniach. Konkurentami Włoch były Holandia i Polska, ale przegrywając z nimi rywalizację z grupie skreśliły się z listy kandydatów.

3 grudnia 2020 roku Włochy zostały potwierdzone jako gospodarz turnieju. Tego dnia dokonano też losowania par półfinałowych. Stadiony mają mieć pojemność co najmniej 30 tysięcy i być od siebie oddalone ok. 150 kilometrów. Mediolan i Turyn spełniają te wymogi.

Nowe rozdanie

Żadnego z uczestników turnieju sprzed dwóch lat nie ma w drugiej edycji. Najmniej zabrakło Holandii, bo tylko o punkt dała się wyprzedzić Włochom w grupie, w której trzecia była Polska. Portugalczycy zostali wyprzedzeni przez Francuzów o 3 „oczka”, Anglia straciła do Belgii 5 punktów i nawet nie była druga, bo została wyprzedzona przez Danię.

Także 5 punktów do Hiszpanii wynosił dystans Szwajcarii, która także była trzecia i mało nie spadła z Dywizji A. Pomogła „decyzja covidowa”. Przyznano jej walkower 3:0 w ostatniej kolejce spotkań z nękaną przez koronawirusa Ukrainą. Mając tyle punktów jak „zbirna” wyprzedziła ją korzystnym bilansem bezpośrednich spotkań.

Z powodu udziału w Final Four te cztery reprezentacje nie grają w październiku o punkty eliminacji mundialu. Są liderami grup. Belgia ma 9 punktów więcej od Czech i Walii, Francja o 7 puntów wyprzedza Ukrainę, Włosi o 6 Szwajcarię. Problemy może mieć Hiszpania. Ma 4 punkty przewagi nad Szwecją, która dwukrotnie zagra u siebie z Grecją oraz Kosowem i prawdopodobnie „Trzy korony” zostaną nowymi liderami. W listopadzie pozostaną dwie kolejki i ostatni mecz Hiszpanii ze Szwecją w Sewilli zasługuje na miano finału.


Na zdjęciu: W półfinale Euro 2020 Enrico Chiesa (z lewej) strzelił gola Hiszpanom. Dzisiaj włoski napastnik może to powtórzyć w półfinale Ligi Narodów.

Fot. Pressfocus


Final Four 2021

Półfinały

6 października, godz. 20.45, Mediolan

Włochy – Hiszpania

Sędziuje Siergiej Karasiew (Rosja).

7 października, godz. 20.45, Turyn

Belgia – Francja

Sędziuje Daniel Siebert (Niemcy).

Mecz o III miejsce

10 października, godz. 15.00, Turyn

Finał

10 października, godz. 20.45, Mediolan

Komentarze