Zobacz
Do góry

Ligowcy często w odwrocie

W barwach reprezentacji Polski, w spotkaniach z Macedonią Północną i Izraelem, nie zagrał ani jeden zawodnik, który w niedawno zakończonych rozgrywkach ligowych występował w ekstraklasie.

Nie oznacza to jednak, że nasi ligowcy odpoczywali, bo spora ich grupa wystąpiła w meczach eliminacji Euro 2020. Wprawdzie wczoraj okazało się, że Gruzin Walerian Gwilia nie zostanie w Górniku Zabrze. Jednak w meczach z Gibraltarem i Danią funkcjonował jeszcze, jako gracz klubu z Roosevelta. W pierwszym z wymienionych spotkań był najlepszy na boisku. Strzelił bramkę i zaliczył asystę. Gola w tym spotkaniu, wygranym przez Gruzinów 3:0, zdobył też Wato Arweładze z Korony Kielce. Mecz w wyjściowym ustawieniu rozpoczął Giorgi Merebaszwili z Wisły Płock. W Kopenhadze dwaj ostatni już nie wystąpili, a Gruzja przegrała 1:5.

Z bardzo dobrej strony w meczach reprezentacji Litwy pokazał się Arvydas Novikovas, piłkarz Jagiellonii Białystok. 29-letni pomocnik zdobył bramkę w meczu z Luksemburgiem, zremisowanym przez jego zespół 1:1. Także trafił do siatki Serbii w przegranym 1:4 starciu w Belgradzie.

Piast Gliwice. Misja Europa

Czarnogórzec Marko Veszović z Legii Warszawa wystąpił w meczach z Kosowem (1:1) i Czechami (0:3). W drugim z wymienionych spotkań wystąpił też piłkarz krakowskiej Wisły, Vukan Saviczević. Jak widać po wynikach, przedstawiciele ekstraklasy niewiele swojemu zespołowi pomogli. Podobnie zresztą, jak Artur Pikk (Miedź Legnica) i Joonas Tamm (Korona Kielce), których reprezentacja Estonii przegrała 1:2 z Irlandią Północną. We wtorek ten sam zespół, wzmocniony kolejnym graczem Miedzi, Henrikiem Ojaamą, został rozbity przez aż Niemców 0:3. Nie jest jednak tak, że wszyscy piłkarze wrócą do Legnicy smutni, bo 63. minuty w wygranym 2:0 meczu z Bośnią i Hercegowiną zaliczył Petteri Forsell, reprezentant Finlandii. Trzy dni później, przeciwko Liechtensteinowi, autor 13 goli w zeszłym sezonie ekstraklasy już nie zagrał, ale jego zespół po raz kolejny wygrał 2:0.

Dominik Nagy, Węgier z Legii Warszawa, podobnie, jak Forsell, również zagrał w jednym eliminacyjnym spotkaniu, a jego drużyna pokonała na wyjeździe Azerbejdżan 3:1. W spotkaniu z Walią również przez Madziarów wygranym już nie wystąpił, ale do klubu wróci, z pewnością, zadowolony, bo Węgrzy są liderami grupy E. Wyprzedzają Słowaków, którzy rozegrali, o jeden mecz mniej. We wtorek nasi południowi sąsiedzi rozbili na wyjeździe Azerbejdżan, a swój pierwszy mecz o punkty w narodowych barwach rozegrał Lukasz Haraslin z Lechii Gdańsk, który zastąpił na placu gry w końcówce spotkania wielkiego Marka Hamszika. Trzy dni wcześniej Słowacy grali towarzysko z Jordanią i Haraslin, dla którego mecz ten był absolutnym debiutem w seniorskim zespole, strzelił bramkę.

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa