Łódzkie zespoły mają łatwiej…

Znacznie łatwiej o punkty będzie Budowlanym, bowiem trafiają na debiutantki z Białorusi, Minczankę Mińsk. Z kolei kibice ŁKS szykują się na siatkarską ucztę, bowiem w akcji zobaczą mistrzynie Włoch Imoco Volley Conegliano z Joanną Wołosz w składzie. Łódzki duet po dotychczasowych meczach ma po 3 pkt. Natomiast mistrzynie kraju, siatkarki Chemika Police, przegrały oba mecze i nie zanosi się, by poznały smak zwycięstwa, bo w najbliższy czwartek w szczecińskiej hali podejmują Dynamo Moskwa, rywala niezwykle wymagającego. Przypomnijmy, że do ćwierćfinału LM awansują tylko zwycięzcy grup oraz 3 drużyny z 2. miejsc z najlepszym bilansem.

Imoco Volley Conegliano, mistrz Italii, należy do ścisłej czołówki drużyn klubowych Starego Kontynentu. Obok wspomnianej naszej reprezentacyjnej rozgrywającej, występują w nim m.in. Holenderka Robin de Kruijf, Amerykanka Kimberly Hill czy też wicemistrzynie świata z poprzedniego sezonu Włoszki Miriam Sylla, Anna Danesi i Monica De Gennaro. Imoco w poprzedniej rundzie dość nieoczekiwanie przegrało na wyjeździe w Schwerinie 0:3, a pierwszego seta 34:36. Z kolei ŁKS na własnym parkiecie wygrał z niemiecką ekipą i wcale nie stoi na straconej pozycji w tej potyczce. Każdy punkt w tej konfrontacji będzie cenny i być może na wagę awansu.

Siatkarki Budowlanych mają chyba najłatwiejsze zadanie w tej rundzie, bowiem podejmują debiutanta z Białorusi, Minczankę Mińsk. Zespół prowadzony przez Błażeja Krzyształowicza ma 3 pkt na koncie po wygranej na własnym parkiecie z Cannes i teraz jest okazja do powiększenia dorobku. Problem w tym, że Budowlane mają spore wahania formy i każde spotkanie to niewiadoma. Należy sobie tylko życzyć, by siatkarki miały lepszy dzień…

Mistrzynie z Polic trafiły do wymagającej grupy i zaliczyły dwie porażki z Bukaresztem 1:3 oraz Fenerbahce Stambuł 0:3. A teraz przed nimi kolejna trudna przeszkoda, bo zespół z Moskwy jest wyżej notowany. Ton grze nadają m.in. reprezentacyjna atakująca Natalia Gonczarowa oraz serbska rozgrywająca Maja Ognjenović. Przy ewentualnej porażce policzanek szanse ich wyjścia z grupy spadną do zera.

 

Komentarze