Marcin Brosz: Takie sparingi są niezwykle potrzebne

 

Jak ocenić wasz wyjazd do Salzburga?
Marcin BROSZ: – Należy podkreślić, że Red Bull zaprosił nas do rozegrania meczu sparingowego w ważnym dla siebie momencie, na tydzień przed meczem pucharowym i na dwa przed ligą. Chcieli z nami zagrać, a to dla nas ważne, bo pokazuje, że widzą w naszym klubie potencjał. Takie rzeczy cieszą. Gospodarze byli dla nas bardzo życzliwi. Udostępnili nam ośrodek, pokazali od środka organizację codziennej pracy, przedstawili swoją filozofię. Jeździmy, rozglądamy się, uczymy. Tego nigdy nie za dużo. To wartość dodana rozgrywania takich meczów.

Fot. Tomasz Folta/PressFocus

Skończyło się na wysokiej wygranej mistrza Austrii. Jak ocenić to spotkanie?
Marcin BROSZ: – Takie sparingi są niezwykle potrzebne. Powiem więcej, to właśnie takie mecze są najważniejsze. One dają nam świetny obraz, pokazują w którą stronę musimy iść, jak trenować czy ile nam jeszcze brakuje. Dziękujemy Salzburgowi, że mogliśmy ten mecz rozegrać. Jako trener chciałbym takie mecze grać jak najczęściej, bo to wielki pożytek dla mnie, zespołu i całego klubu.

Grając na jego terenie z mistrzem Austrii czuliście się jak u siebie w domu, prawda?
Marcin BROSZ: – Sam fakt, że gramy w Austrii mecz sparingowy z uczestnikiem Ligi Mistrzów – z drużyną, która na równym poziomie rywalizowała z Liverpoolem i Napoli, a wokół boiska słychać tylko okrzyki Górnik Zabrze i doping naszych sympatyków, wiele świadczy o wypracowanym przez lata prestiżu i sympatii do Górnika. Widziałem na meczu obecne rodziny, z Polski przyjechał za nami pan Stanisław Oślizło, dojechał też pan Rainer Kuchta, kibice z Niemiec i Polski. Dziękuję wszystkim, którzy przyjechali do Salzburga, często pokonując wielkie odległości.

 


Czytaj jeszcze:


 

CZY WIESZ, ŻE…

  • Górnika w Salzburgu dopingowała kilkudziesięcioosobowa grupa kibiców Górnika. Wielu z nich dojechał na mecz z Niemiec. Po meczu trener Marcin Brosz i piłkarze podziękowali im za gorące wsparcie od pierwszej do ostatniej minuty.
  • Spotkanie z taki silnym i wymagającym przeciwnikiem nie doszłoby do skutku, gdyby nie pomoc [Jana Loschy]. To były działacz Górnika w latach 80., który od lat mieszka w Niemczech. Pomaga przy organizacji sparingów drużynom ligowym w Polsce, teraz z jego kontaktów skorzystali też w końcu zabrzanie. Gospodarze zadbali o zabrzan, jak najlepiej mogli. Opłacili transport i zakwaterowanie na miejscu. Być może nie był to ostatni mecz Górnika z najlepszym od lat klubem w Austrii.

 

ZIMOWE SPARINGI GÓRNIKA

11.01 – Banik Ostrava 2:1 (0:1). Ryczkowski (66), Koj (82)
18.01 – Diosgyori VTK 1:1 (0:1). Wolsztyński (75)
18.01 – Diosgyori VTK 1:2 (1:1). Sekulić (7)
22.01 – AS Trencin 3:1 (1:0). Angulo (18), Zapolnik (52 i 84)
25.01 – AFK Csikszereda 4:1 (1:1). Bauza (29), Kobylarczyk (47), Rostkowski (85), Gryszkiewicz (89)
25.01 – FK Teplice 2:0 (2:0). Jimenez (21 i 23)
01.02 – Red Bull Salzburg 0:3 (0:3)
BILANS: 7 meczów, 4 zwycięstwa, 1 remis, 2 porażki, bramki: 13:9. Najwięcej goli: 2- Jimenez i Zapolnik.

 

Na zdjęciu: Jesus Jimenez niewiele był w stanie zdziałać. Od lewej Enock Mwepu, z nr 15 Andre Ramalho.

Komentarze