Meksyk. Będzie wielki powrót?

Javier Chicharito Hernandez wznowił kontakt z selekcjonerem reprezentacji Meksyku, z nadzieją występu na czwartym mundialu w karierze.


Aż pięć spotkań rozegrała na przełomie maja i czerwca reprezentacja Meksyku, czyli nasz pierwszy rywal na mundialu w Katarze. Najpierw selekcjoner tego zespołu, Gerardo Martino, zabrał swoich podopiecznych do Stanów Zjednoczonych na serię meczów towarzyskich. To stała praktyka od lat stosowana przez Meksykanów. „El tri” pokonali 2:1 Nigerię, przegrali 0:3 z Urugwajem i bezbramkowo zremisowali z Ekwadorem. Następnie Meksyk rozegrał dwa spotkania w ramach rozgrywek Ligi Narodów CONCACAF. Pokonał 3:0 Surinam, a także zremisował 1:1 z Jamajką.

Co ciekawe, „Tata” Martino, który powołał na dwa zgrupowania niemal 40 zawodników, w meczach kontrolnych korzystał z najlepszych swoich zawodników, którzy w starciach o punkty nie wzięli już udziału. Największe meksykańskie gwiazdy często unikają, ze względów bezpieczeństwa, podróży do ojczyzny. W 2016 roku doszło do głośnego porwania dla okupu Alana Pulido, który po 24 godzinach został uwolniony przez policję. Zawodnik wrócił do reprezentacji Meksyku, a w zeszłym roku zagrał z nią w finale Gold Cup.

Guillermo Ochoa, Hector Moreno, Hector Herrera, Anders Guadrado czy Raul Jimenez w starciach z Surinamem i Jamajką nie wystąpili. W ogóle na zgrupowaniu nie pojawił się Hirving Lozano, piłkarz Napoli. Klubowy kolega Piotra Zielińskiego pod koniec sezonu w Serie A doznał urazu pleców. Nie było również Javiera Hernandeza. Chicharito po raz ostatni został powołany do wstępnej kadry na ubiegłoroczny Gold Cup, ale na turniej nie pojechał. Ostatni mecz w drużynie narodowej rozegrał trzy lata temu, w 2019 roku. I choć nigdy oficjalnie nie zrezygnował z gry w reprezentacji Meksyku, od dłuższego czasu nie ma go w niej. Dlaczego?

Otóż nie jest mu po drodze z selekcjonerem, który reprezentację Meksyku objął w styczniu 2019 roku. Chicharito zagrał u niego dwa razy, strzelił nawet gola, ale – co było wielką sensacją – zabrakło go w kadrze na Złoty Puchar CONCACAF, który zakończył się triumfem meksykańskiego zespołu. Później jeszcze tylko raz Hernandez wystąpił w drużynie narodowej i – mniej więcej od dwóch lat – trwa w Meksyku dyskusja na ten temat. Zarówno Hernandez, jak i Martino, często zabierali w tej sprawie głos. Przerzucali się oskarżeniami, ale ze sobą nie rozmawiali. Aż do teraz. Obie strony potwierdziły, że kontakt był. Dla dobra meksykańskiego futbolu.

Javier Hernandez przyznał, że przeprosił selekcjonera. – Zawsze chciałem grać w reprezentacji. Kiedy przestanę o to zabiegać, przestanę grać w piłkę – powiedział 34-letni napastnik, który jest rekordzistą reprezentacji Meksyku pod względem liczby strzelonych bramek. Trzykrotny uczestnik mistrzostw świata strzelił w drużynie narodowej 52 gole, a ostatnio były gracz m.in. Manchesteru United jest w niezłej dyspozycji.

W lidze MLS strzelił 6 bramek w 14 występach, co nie umknęło uwadze Gerardo Martino. – Potwierdzam słowa Javiera. Mieliśmy kontakt i na pewno spotkamy się po raz kolejny. Widzę zaangażowanie i chęć gry na mistrzostwach świata wielu zawodników. Dziś jest tak, że obserwujemy 70 piłkarzy – przyznał argentyński szkoleniowiec, a warto podkreślić, że Meksyk tylko w tym roku rozegrał… 12 meczów. Zimą i wiosną kończył eliminacje do MŚ, rozgrywając sześć spotkań, a w kwietniu zmierzył się jeszcze z Gwatemalą.

Niedawno zagrał pięć meczów, a łącznie przegrał tylko 1 spotkanie. 6 wygrał i 5 zremisował, a mimo to „Tata” Martino jest krytykowany za styl gry zespołu. Otóż Meksykanie strzelają bardzo mało bramek. Cztery z pięciu zremisowanych meczów kończyły się wynikami 0:0. Tylko w trzech meczach udało się „El Tri” strzelić więcej niż jednego gola, co akurat jest ważnym argumentem zwolenników powrotu Javiera Hernandeza do reprezentacji. Przeciwnicy twierdzą, że najlepszy czas Chicharito ma już za sobą. – Nie róbmy z niego gwiazdy. Dziś jest piłkarzem co najwyżej przeciętnym – powiedział ceniony meksykański komentator piłkarski, Luis Garcia.



Na zdjęciu: Czy Javier Hernandez wróci do reprezentacji Meksyku? Jeżeli dogada się z selekcjonerem, to pewnie tak.
Fot. PressFocus