Zobacz
Do góry

Umiarkowany optymizm po Memoriale Huberta Wagnera. „Mamy czas, by poprawić wszystkie elementy”

Brazylijczycy, mistrzowie olimpijscy z Rio de Janeiro, nie mieli sobie równych w XVII memoriale im. Huberta Jerzego Wagnera. Na parkiecie w krakowskiej Tauron Arenie wygrali trzy spotkania, tracąc zaledwie jednego seta z biało-czerwonymi. Polscy siatkarze po zwycięstwach nad Serbią 3:1 i Finlandią 3:0 zajęli drugie miejsce.

Vital HEYNEN: – Nie ma powodów do niepokoju, optymalną formę musimy zademonstrować podczas turnieju kwalifikacyjnego w Gdańsku. Przegraliśmy zasłużenie z Brazylijczykami, bo nasz atak nie funkcjonował tak dobrze, jak w czasie meczu z Serbią. Dobrze zaprezentowaliśmy się w bloku oraz obronie, ale tymi elementami nie da się wygrać z tak renomowanym rywalem. To jednak atak decyduje o końcowym rezultacie. Do tego doszła również słaba zagrywka, która z Brazylijczykami niezbyt dobrze funkcjonowała. Mamy trochę czasu, by wszystkie elementy poprawić mogły być najwyższej jakości. Jestem spokojny i przekonany, że za kilka dni zespół  będzie prezentował znacznie lepiej niż w Krakowie.

 

Wilfredo LEON: – Moi rodzice byli zachwyceni atmosferą w krakowskiej hali, bo chyba jeszcze nie mieli okazji obserwować meczów przy tak żywo reagującej widowni. Czuję wsparcie kibiców i ono mnie dodatkowo mobilizuje. Powoli wchodzę w ten zespół, ale czuję się w nim dobrze. Po dwóch dniach wolnego przystąpimy do treningów, by w Gdańsku zaprezentować najwyższą formę i zagrać na „maksa”. Nie mamy żadnego problemu, nabierzemy świeżości i jestem przekonany, że pokażemy grę najwyższej jakości. To tylko i aż trzy mecze, ale są one bardzo ważne.

 

Mateusz BIENIEK: – Zaprezentowaliśmy zmienną formę. W spotkaniu z Serbami dobrze serwowaliśmy, a przeciwko Brazylijczykom było już znacznie gorzej. Przy słabej zagrywce trudno ustawić szczelny blok, choć i tak w tym elemencie nie było źle. Mamy jeszcze wiele do zrobienia.

 

Dawid KONARSKI: – To było niezłe przetarcie przed najważniejszym turniejem w sezonie. Z Finami pokazaliśmy niezłe akcję. Z Brazylijczykami też nie graliśmy źle, ale w kluczowych momentach rywale byli skuteczniejsi. Dwa dni odpoczniemy i nabierzemy świeżości, bo ona jest niezbędna. Jestem pod wrażeniem publiczności, która we wszystkich pojawiła się w komplecie. Nie spodziewałem, że mecz z Finami zgromadzi komplet kibiców. Pewnie tak też będzie w Gdańsku.

 

Paweł ZATORSKI: – Sprawdziliśmy swoją formę z wymagającymi rywalami i wypadliśmy poprawnie. Wprawdzie przegraliśmy z Brazylijczykami, ale oni zdecydowanie lepiej się zaprezentowali niż w Final Six w Chicago. Drobne mankamenty jesteśmy w stanie poprawić i grać jeszcze lepiej. Jestem pewny, że w Gdańsku zaprezentujemy wyższy poziom i odniesiemy sukces.

 

Zobacz jeszcze: Vital Heynen ma niemało problemów z wybraniem 14 zawodników na kwalifikacje olimpijskie

Heynena zawrót głowy

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

 

 

 

 

 

Komentarze