Miedź Legnica. Dylematy strategiczne Skrobacza

Trener Miedzi Legnica Jarosław Skrobacz zastanawia się, czy dokonać zmian w wyjściowym składzie.


Nim ruszyły rozgrywki na zapleczu ekstraklasy, drużynę GKS-u Bełchatów ukarano odjęciem dwóch punktów za zaległości finansowe. Potem, w pierwszym meczu nowego sezonu, drużyna trenera Marcina Węglewskiego przegrała w Łęcznej z tamtejszym Górnikiem 0:3. W sobotę jej kolejnym przeciwnikiem będzie Miedź Legnica. Pozornie faworyta tej potyczki można wskazać bez problemu, ale pozory czasami mylą, przed czym przestrzega trener legniczan, Jarosław Skrobacz.

– Często mówi się, że „im gorzej, tym lepiej”, ponieważ wtedy zespoły skupiają się na tym, by udowodnić swoją wartość – zauważył szkoleniowiec „Miedzianki”. – Ale z tego co słyszymy, coś się w Bełchatowie poprawiło i nie jest to już tak dramatyczna sytuacja, jaka była na wiosnę. Każda drużyna ma swoje większe lub mniejsze problemy, ale jak wychodzi się na boisko, to bardzo często się o tym zapomina. Nie możemy się skupiać na rywalu i myśleć o tym, że mają swoje problemy, tylko powinniśmy skoncentrować się na sobie i rozliczać siebie.

W poprzednim sezonie bełchatowianie zgromadzili 40 punktów, z czego 26 wywalczyli w meczach rozegranych na własnym boisku, na co złożyło się 7 zwycięstw, 5 remisów i 5 porażek. – O GKS-ie Bełchatów można powiedzieć, że to charakterny zespół – dodał trener Skrobacz.

– Zawsze są dobrze wybiegani i grają bardzo ambitnie, wysokim pressingiem. Pokazali to w Łęcznej, w której wynik zupełnie nie odzwierciedlał tego, co działo się na boisku. Czasami takie mecze się zdarzają, Stracili trzy bramki, przegrali wyraźnie, ale gra wcale nie była z takim wielkim wskazaniem na Górnika Łęczna. Jeżeli nie pojedziemy tam z odpowiednim nastawieniem, jeżeli komuś w głowie zaświta myśl, że będzie łatwo i przyjemnie, to nie osiągniemy tam sukcesu.


Czytaj jeszcze: Daleko do perfekcji

Wspominaliśmy już wcześniej, że w poprzednim sezonie legniczanie w Bełchatowie dosłownie w ostatniej chwili uratowali remis, bo Dawid Kort wykorzystał rzut karny w 88 minucie spotkania. Wcześniej prowadzenie dla gospodarzy uzyskał Dawid Kocyła (66 min), dzisiaj zawodnik Wisły Płock. – Często mówi się, że jak zagrasz dobry mecz, to nieważne, co będzie grał przeciwnik – zauważył Jarosław Skrobacz.

– Jest w tym dużo prawdy, że przeważającym czynnikiem jest przede wszystkim własna postawa i na niej się skupiamy. Będziemy chcieli zagrać dobrze, realizując swoje zadania na boisku i wypełniać je od pierwszej do ostatniej minuty. Uważam, że stać nas na zwycięstwo.

„Miedzianka” w 1. kolejce pokonała Sandecję 3:1w niezłym stylu. Czy to oznacza, że w tym samym składzie rozpocznie sobotni mecz w Bełchatowie? Stare piłkarskie porzekadło mówi, że zwycięskiego składu się nie zmienia, ale…

– Wydaje się, że logicznym posunięciem byłoby to, żeby nie zmieniać wyjściowej jedenastki, która zagrała naprawdę dobry mecz – przyznał szkoleniowiec legniczan. – Ale nigdy nie jest tak, że nastawiam się od samego początku, że to musi być ta sama jedenastka. Wcale nie jestem do końca przekonany, że wybiegnie ten sam skład.

Prowadząc GKS 1962 Jastrzębie Jarosław Skrobacz często zaskakiwał wyborem podstawowej jedenastki…


Na zdjęciu: Trener Miedzi Jarosław Skrobacz zastanawia się, czym w sobotę zaskoczyć drużynę GKS-u Bełchatów.

Fot. Paweł Andrachiewicz/PressFocus