Miedź Legnica. Hewelt testowany w Szwecji

Na zgrupowanie do Szamotuł trener Miedzi Legnica Jarosław Skrobacz zabrał 25 piłkarzy, w tym tylko dwóch bramkarzy.


Zapewne zwycięstwa w tak okazałych rozmiarach w grze kontrolnej z MKS-em Kluczbork trener „Miedzianki” Jarosław Skrobacz się nie spodziewał. Strzelić siedem goli przeciwnikowi, nawet „tylko” w sparingu, to wyczyn zasługujący na uwagę.

– To na pewno nie był trening strzelecki – zauważył na wstępie szkoleniowiec legniczan. – W tej chwili jest taki okres, że schodzimy po meczu zadowoleni, gdy nikt nie odniósł kontuzji. Dlatego cieszymy się, że wszyscy są zdrowi, nikomu nic się nie stało, bo to jest najważniejsze. Co do sobotniego sparingu – do przerwy graliśmy agresywniej i bardziej dynamicznie, natomiast grę po przerwie „ustawił” wynik. Po prostu w II połowie w nasze poczynania wkradło się za dużo luzu.

Strzeliliśmy wprawdzie siedem bramek, ale jeszcze kilka można było dołożyć. Nie wybrzydzajmy jednak.

Wnikliwi obserwatorzy zapewne zauważyli, że w sobotniej grze kontrolnej z trzecioligowcem z Kluczborka w składzie Miedzi zabrakło dwóch zawodników – Kamila Zapolnika i Jakuba Łukowskiego. Drugi z wymienionych trenuje w tej chwili z drugą drużyną, a to czytelny znak, że sztab szkoleniowy legniczan nie wiąże z wychowankiem bydgoskiego Zawiszy żadnych planów w rundzie wiosennej.

Zatem albo rozwiąże kontrakt za porozumieniem stron i znajdzie nowego pracodawcę, albo będzie skazany na grę w III lidze. Natomiast najlepszy snajper drużyny doznał drobnego urazu i trenerzy woleli nie ryzykować.

W poniedziałek o godzinie 8.00 piłkarze Miedzi wyjechali na zgrupowanie do Szamotuł. – Nad czym będziemy tak się koncentrować? Dominować będą siła, wytrzymałość, wytrzymałość szybkościowa – powiedział trener Skrobacz.

– Liczba jednostek treningowych i ich intensywność mówią w zasadzie wszystko. To naprawdę będzie tydzień, który się da piłkarzom we znaki. Z dotychczasowej pracy, jako sztab, jesteśmy zadowoleni. Udało nam się uniknąć kontuzji, więc zawodnicy nie mieli przymusowych przerw, wszyscy trenowali na pełnych obrotach.

To nie wybija nas z rytmu, można zajęcia planować tak, jak się chce. Oczywiście korygujemy obciążenia, monitorujemy, sprawdzamy, żeby nie doszło do przeciążeń. Na dzień dzisiejszy wszystko, co sobie zaplanowaliśmy, zrealizowaliśmy, więc na razie odczucia są pozytywne.

Do Szamotuł sztab szkoleniowy „Miedzianki” zabrał 25 piłkarzy. W tym gronie znaleźli się dwaj bramkarze – Jędrzej Grobelny i Paweł Lenarcik, ośmiu obrońców – Piotr Azikiewicz, Marcin Biernat, Bruno Garcia Marcate, Ruben Hoogenhout, Nemanja Mijuszković, Dani Pinillos, Wiktor Pleśnierowicz, Paweł Zieliński, dziesięciu pomocników – Marcin Garuch, Mateusz Kaczmarek, Korneliusz Karolczak, Mehdi Lehaire, Szymon Matuszek, Adrian Purzycki, Joan Roman, Maciej Śliwa, Damian Tront, Paweł Tupaj oraz pięciu napastników – Michał Bednarski, Krzysztof Drzazga, Hubert Kwolek, Patryk Makuch, Kamil Zapolnik.

Jak widać, w tym doborowym towarzystwie znaleźli się dwaj utalentowani wychowankowie legnickiej Akademii Piłkarskiej Miedzi, obaj z rocznika 2004 – Hubert Kwolek i Korneliusz Karolczak. Oprócz nich do autokaru wsiadł także 24-letni Brazylijczyk Bruno Garcia Marcate, który w rundzie jesiennej zagrał w 5. meczach w III lidze w zespole rezerw Miedzi.


Czytaj jeszcze: Rzeź niewiniątek

W sobotnim sparingu z MKS-em Kluczbork Miedź sprawdzała 19-letniego bramkarza Damiana Maksymowicza, który ostatnio grał we włoskiej drużynie Calcio Desenzano Calvina), ale 8. stycznia br. ponownie jest zawodnikiem innego klubu z Półwyspu Apenińskiego, SPAL Ferrara. – Ostateczna decyzja w jego sprawie nie zapadła – zapewnia trener Jarosław Skrobacz. – Na razie po prostu wstrzymaliśmy się z podjęciem ostatecznej decyzji.

Do Szamotuł pojechało tylko dwóch bramkarzy, bo niespełna 25-letni Mateusz Hewelt (jesienią rozegrał w barwach Miedzi 10 meczów w Fortuna 1 Lidze) w poniedziałek rozpoczął testy w szwedzkim zespole Trelleborgs FF.


Na zdjęciu: Bramkarz Miedzi Mateusz Hewelt szuka szczęścia w Szwecji…

Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus

Komentarze