MKS Będzin. Przy muzyce z siatkówką

Działacze MKS-u mają oryginalny sposób na integrację drużyny, a przede wszystkim przyciągnięcie kibiców na trybuny sosnowieckiej hali, w której nadal będą rozgrywali swoje mecze. – Jedni ściągają widzów poprzez kupowanie największych gwiazd, nas na to nie stać, więc robimy to inaczej. Chcemy, by kibice dobrze się czuli w naszej hali, integrowali się z klubem i drużyną – mówi Jakub Bednaruk, szkoleniowiec MKS-u, który w każdym klubie mógłby być jednoosobowym działem marketingu. Trener oryginalnymi pomysłami sypie jak z rękawa i niedawno sprowadził na trening Grzegorza Majzela i Mateusza Ligockiego, znanego snowboardzistę, 4-krotnego olimpijczyka. Majzel to niepokorny duch muzyczny, pełen energii i pozytywnego myślenia. Człowiek-orkiestra: wokalista, autor tekstów, producent i organizator koncertów charytatywnych. W hali MOSiR w Sosnowcu wraz z zespołem dał krótki koncert, bawiąc się wspólnie z zawodnikami i trenerami MKS-u. To była dla siatkarzy rozgrzewka przed treningiem, choć ta prawdziwa też miała oczywiście miejsce, z udziałem muzyków i Ligockiego. Zabawa była przednia, niektórzy członkowie zespołu Majzela wykazali się całkiem niezłym kunsztem siatkarskim.

– Jestem Zagłębiakiem, wspieram siatkówkę i będę pomagał MKS-owi. Skomponowałem hymn klubu, którego oficjalna inauguracja będzie miała miejsce podczas prezentacji drużyny przed nowym sezonem. Kibice z pewnością pokochają ten hymn. Wszyscy potrzebujemy zabawy na trybunach i ja staram się ją dać. Ten hymn ma łączyć, wspierać i integrować drużynę – zapewnia [Grzegorz Majzel], który wzrostu siatkarskiego z pewnością nie ma, ale kocha ten sport.

Nowy projekt marketingowy zakłada, że MKS ma być klubem rodzinnym, przyjaznym dla otoczenia, w którym każdy znajdzie swoje miejsce. Szczególnie zależy na takim postrzeganiu go Bednarukowi. – To ma być jedna wielka rodzina i chodzi nie tylko o kibiców, ale także młodzież trenującą w sekcjach młodzieżowych Anbudu. Taki jest plan i będziemy go konsekwentnie realizowali. Dzisiaj już wiemy, że będziemy mieli jeden z najładniejszych, a może nawet najładniejszy hymn wśród klubów siatkarskich w Europie. Na pewno spodoba się naszym fanom. Na pierwszych meczach nowego sezonu kibice dostaną śpiewniki i razem z zespołem wykonamy ten hymn. Dla mnie najważniejsze jest to, by ludzie przychodzili do naszej hali z przyjemnością, by czuli się w niej dobrze – uważa szkoleniowiec będzinian.

Zawodnicy entuzjastycznie przyjęli nowy projekt klubu, oni także chcieliby, by ich mecze w sosnowieckiej hali oglądał komplet widzów. Oczywiście, najlepszy marketing robi dobry wynik sportowy. Zanosi się jednak na to, że mocno przebudowany MKS może być czarnym koniem rozgrywek. – To może być przełomowy sezon dla MKS-u – uważa Rafał Faryna, który doczekał się roli podstawowego atakującego.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 
ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze