MKS Kluczbork. Wkrótce zmiana rytmu

 

– Każdego tygodnia otrzymują nową rozpiskę ćwiczeń indywidualnych – tłumaczy trener Jan Furlepa. – W tej chwili trenują od poniedziałku do piątku, natomiast weekendy mają wolne.

W przyszłym tygodniu będzie jeszcze obowiązywał „stary” harmonogram, a potem zawodnicy będą ćwiczyli tylko trzy razy w tygodniu. Rozpiskę przygotowuję we współpracy z naszą trenerką przygotowania motorycznego, Małgorzatą Rak, ponadto konsultuję się z Karolem Bortnikiem, trenerem ds. przygotowania fizycznego w reprezentacji Polski U-21. Piłkarze codziennie wrzucają wyniki swoich treningów do specjalnej aplikacji, którą odbiera drugi trener, Piotr Grzyb. Ich wyniki omawiamy raz w tygodniu.

W pełni sił jest już obrońca Adam Orłowicz, który w meczu sparingowym ze Stalą Brzeg doznał kontuzji barku. – „Orzeł” miał trenować z grupą od 21 marca, ale te plany storpedowała pandemia koronawirusa – tłumaczy trener Furlepa. – Jego nie trzeba monitorować, bo jest piłkarzem doświadczonym i odpowiedzialnym. Przez najbliższe dwa tygodnie będzie jeszcze rehabilitował się według własnego programu, by szybciej wyleczyć bark.

W fazie rehabilitacji jest również kapitan drużyny Kamil Nitkiewicz, który w listopadzie w meczu ze Stalą Brzeg zerwał więzadła krzyżowe. – „Nita” ma klucze do siłowni, która jest dla innych zamknięta i w samotności realizuje program rehabilitacji – mówi Jan Furlepa. – Jest w coraz lepszej dyspozycji, wykonuje już przeskoki i skipy. Podobno wyprzedza o miesiąc harmonogram rehabilitacji.

Kluby sportowe z Kluczborka, w tym piłkarze MKS-u, włączyły się w pomoc osobom potrzebującym, które są szczególnie narażone na konsekwencje zarażenia koronawirusem. Sportowcy oferują pomoc w zakupach i dostarczaniu paczek żywnościowych. Jednym z najbardziej zaangażowanych wolontariuszy jest pomocnik III-ligowca, Bartosz Szepeta.

Komentarze