Zobacz
Do góry

Młodość zdała egzamin

Olivia Różańska, Kornelia Moskwa i Martyna Świrad przedłużyły umowy z bielskim klubem. Największym wyzwaniem będzie znalezienie nowej atakującej.

Bielszczanki sezon zakończyły na piątym miejscu. To sukces, bo drużyna była bardzo młoda, jedna z najmłodszych w ekstraklasie. Warto też pamiętać, że prowadził ją Bartłomiej Piekarczyk, dla którego był to trenerski debiut w PlusLidze. – Presja w tym zawodzie jest na każdym kroku i trzeba się nauczyć z nią żyć. Na pewno przed kolejnym sezonem ten stres będzie już nieco mniejszy – przyznał szkoleniowiec w wywiadzie na oficjalnej stronie bielskiego klubu i zapewnił, że nadal będzie stawiał na młode siatkarki.

Szefowie BKS-u robią wszystko, by drużyna się nie rozpadła. Chcą zatrzymać czołowe zawodniczki. Jak przyznał Piekarczyk, będzie to jednak trudne. – Chciałbym żeby były tylko kosmetyczne zmiany, ale będzie to bardzo trudne, bo zainteresowanie innych klubów naszymi zawodniczkami jest spore i na pewno nie uda nam się wszystkich zatrzymać – szczerze wyznał. Z pewnością będzie sporo chętnych m.in. na Emilię Muchę czy Julię Nowicką. Ta pierwsza w wielu spotkaniach ciągnęła grę zespołu. W rankingu na najlepszą punktującą jest najwyżej z bielszczanek, na wysokiej szóstej pozycji. W sumie zdobyła 346 punktów, z czego atakiem 280. Jej silną stroną był też zagrywka. Zaserwowała 31 asów, co dało jej ósmą pozycję w lidze. Z kolei Nowicka to przebojowa rozgrywająca. Świetnie prowadzi grę, a do tego nie boi się niekonwencjonalnych rozwiązań, zdobywając sporo punktów.

Na razie jednak jeszcze nikt nie odszedł, za to udało się podpisać nowe umowy z trzema siatkarkami. Jeszcze w trakcie sezonu kontrakt przedłużyły Kornelia Moskwa i Martyna Świrad, a kilka dni temu w ich ślady poszła Olivia Różańska. Zwłaszcza zatrzymanie tej ostatniej to spory sukces. Różańska mimo zaledwie 22 lat była jedną z liderek BKS-u i czołową przyjmującą ligi. Do BKS-u trafiła w 2017 roku, idąc w ślady mamy, Jarosławy Różańskiej, jednej z najlepszych polskich siatkarek lat 80., byłej zawodniczki bielskiego zespołu i reprezentacji Polski.

Na cześć pani kapitan

W niedawno zakończonych rozgrywkach Olivia Różańska zagrała we wszystkich 26 meczach, zdobywając 345 punktów (279 punktów atakiem, 49 blokiem i 17 zagrywką). Dwukrotnie zdobywała statuetki MVP i to w spotkaniach z późniejszym mistrzem Polski, ŁKS Commercecon Łódź i brązowym medalistą Developresem SkyRes Rzeszów. – Już dwa lata temu, gdy sprowadzaliśmy Olivię do naszego klubu, wiedzieliśmy, że to niezwykle utalentowana siatkarka. W pierwszym sezonie niewiele grała w meczach ligowych, jednak ani przez chwilę nie zwątpiliśmy w jej rozwój. To, co zaprezentowała w obecnym sezonie, pokazało, jak wielki drzemie w niej potencjał, a przecież ma zaledwie niespełna 22 lata. Wierzymy, że cały zespół będzie grał dynamicznie, walecznie i z fantazją. Olivia idealnie wpisuje się w ten obraz. Pozostanie tej zawodniczki w naszej drużynie, było jednym z najważniejszych naszych zadań w tej przerwie między sezonami – powiedział Jacek Zięba, członek zarządu BKS-u.

Największym wyzwaniem przed sztabem szkoleniowym i działaczami będzie znalezienie atakującej. Dotychczasowa, doświadczona Katarzyna Konieczna, zakończyła bowiem karierę.

ZACHĘCAMY DO

NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w katowicki sport