Możemy sięgnąć po złoto!

Krzysztof BROMMER: Czy ktokolwiek u was w kraju spodziewał się tak zaciętego i emocjonującego meczu z Japonią? Belgia była absolutnym faworytem, a na 20 minut przed końcem meczu wasza kadra była poza mundialem!
Pieter-Jan Calcoen: – Nikt się tego nie spodziewał. Wszyscy w Belgii uważali, że łatwo wygramy. Tak nie było, ale na szczęście ostatecznie Belgia pokazała, że ma większą jakość i lepszych piłkarzy niż Japonia. W naszym kraju można znaleźć nie tylko optymistyczne komentarze, bo część ekspertów uważa, że kadra powinna zagrać bardziej defensywnie w meczu z Brazylią, gdyż inaczej możemy skończyć, jak Japonia. Nie możemy zagrać, jak z Japonią.

No właśnie z jakim nastawieniem podchodzi się w Belgii do ćwierćfinału z Brazylią?
Pieter-Jan Calcoen: – Uważamy, że mamy szanse ich wyeliminować. Zwłaszcza w ofensywie w Belgii też jest sporo jakości i umiejętności. Pytanie, jak zagrać w defensywie, żeby zneutralizować m.in. Neymara. U nas w kraju panuje jednak przekonania, że… możemy nawet sięgnąć po mistrzostwo świata!

Wobec takiego nastawienia czy w kraju wszyscy mocno żyją mundialem czy dopiero najważniejsze mecze wywołują w kibicach dodatkowy dreszczyk emocji?
Pieter-Jan Calcoen: – Mundialowe szaleństwo dopiero się zaczyna. Do meczu z Japonią ludzie podchodzili ze spokojem. Awans do ćwierćfinału i mecz z Brazylią elektryzują już wszystkich i każdy nie może doczekać się tego spotkania.