Zobacz
Do góry

MŚ par na żużlu – Polska z brązem, złoto dla Rosji

Polska zdobyła brązowy medal mistrzostw świata par na żużlu, które przez dwa dni rozgrywane były na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Złoto wywalczyła Rosja, a drugie miejsce zajęła Wielka Brytania.

Po pierwszym dniu imprezy Polska miała na koncie zaledwie 15 punktów i zajmowała szóste miejsce. Sytuacja była trudna, ale formuła zawodów sprawiała, że biało-czerwoni mieli cały czas szanse nie tylko na medal, ale nawet na mistrzostwo. O złotym medalu decydował bowiem wielki finał, w którym jechały najlepsza para po dwóch dniach ścigania i zwycięzca półfinałowego biegu, gdzie walczyły ekipy z miejsca drugiego i trzeciego. Po piątkowym ściganiu Polska traciła do trzeciej Dani pięć punktów, co było jak najbardziej do odrobienia.

Biało-czerwoni zaczęli sobotnie zawody od pojedynku ze Szwedami i wywrotki Patryka Dudka na pierwszym łuku. W powtórce w pełnej obsadzie na drugim łuku po ataku Fredrika Lindgrena upadł Maciej Janowski i sędzia wykluczył Szweda. Polacy w pełni wykorzystali jazdę w przewadze i wygrali 5:1.

Chwilę później na torze po raz pierwszy w sobotę zaprezentowali się Duńczycy i po emocjonującym pojedynku z Niemcami zdobyli trzy punkty. W tym momencie do trzeciego miejsca biało-czerwoni tracili już tylko trzy „oczka”.

W drugiej swojej serii para dowodzona przez trenera Marka Cieślaka zmierzyła się z Rosjanami, którzy w klasyfikacji generalnej zajmowali drugie miejsce za Wielką Brytanią. W piątek biało-czerwoni przegrali 1:5. Artiom Łaguta wygrał start i popędził do przodu, ale Emil Sajfutdinow nie dał rady żadnemu z Polaków i bieg zakończył się remisem 3:3.

Nieco uśpiony Stadion Olimpijski ożył w gonitwie ósmej, w której Polacy zmierzyli się z Australią. Najlepiej ze startu wyszedł Dudek, ale na wyjściu z pierwszego łuku na prowadzeniu już był Janowski. Biało-czerwoni jechali na 5:1, ale cały czas naciskał ich Jason Doyle. Indywidualny mistrz świata zdołał na trzecim okrążeniu wedrzeć się między Polaków i uratował dla swojej ekipy dwa punkty.

W tym momencie Janowski z Dudkiem w klasyfikacji generalnej byli na trzecim miejscu z dwoma punktami przewagi nad Danią, która jednak miała jeden start mniej. Do bezpośredniej rywalizacji obu ekip doszło w biegu 13. Wcześniej Duńczycy stoczyli świetny pojedynek z parą australijską, gdzie na ostatnich metrach w walce o trzecie miejsce Kenneth Bjerre dał się wyprzedzić Maksowi Fricke i zamiast 4:2 było 3:3.

Menedżer Duńczyków, legendarny Hans Nielsen stracił w tym momencie cierpliwość do Bjerre, który w sobotę notował do tego momentu same „zerówki” i do wyścigu z Polakami posłał na tor Frederika Jakobsena. Zmiennik nie przywiózł nawet punktu, ale Michael Jepsen Jensen był najszybszy, bieg zakończył się remisem i Dania była punkt przed Polakami w klasyfikacji generalnej. W walce o trzecie miejsce liczyła się również jeszcze w tym momencie także Australia.

W przedostatniej serii Polacy stoczyli zacięty pojedynek z Brytyjczykami. Dudek wygrał start, ale fenomenalny Tai Woffinden minął go na dystansie. Janowski walczył Robertem Lambertem i jeszcze na ostatnim łuku był trzeci, ale na metę dojechał ostatni. Duńczycy wcześniej przegrali 1:5 z Rosją, a Australia pokonała Niemcy 4:2.

Przed ostatnią serią pary polska i duńska miały po 32 punkty, a australijska – 31. Najpierw jechali ci ostatni i pokonali Szwedów 4:2. Polacy mieli teoretycznie najłatwiejsze zadanie, bo jechali z najsłabszą parą w całym finale -Niemcami i wygrali 4:2. Chwilę później Dania zremisowała ze Szwecją 3:3 i to oznaczało, że biało-czerwoni pojadą w biegu barażowym o finał, gdzie czekała już Wielka Brytania, z Rosją.

Emocje szybko się skończyły, bo zaraz po pójściu taśmy w górę. Sędzia dopatrzył się lotnego startu Dudka, a ponieważ miał on już wcześniej ostrzeżenie, został wykluczony. Rosjanie w tym momencie byli pewni finału, bo w przypadku remisowego wyniku biegu wygrywała para, które zajmowała miejsca drugie i trzecie.

W finale świetnie pojechał Woffinden, który z trzeciego miejsca przedarł się na pierwsze, ale jego kolega z pary Lambert był czwarty i mistrzem została para rosyjska.

 

Wyniki MŚ par na żużlu

Rundy zasadnicze

1. Wielka Brytania – 46

Tai Woffinden 35 (3,3,3,3,3,3,2,3,3,3,3,3), Robert Lambert 11 (1,1,2,2,1,0,1,1,1,1,0), Craig Cook 0 (0)

2. Rosja – 45

Artiom Łaguta 31 (3,3,2,3,3,3,1,3,3,3,2,2), Emil Sajfutdinow 14 (2,1,0,1,2,2,0,0,2,3,1), Gleb Czugunow 0 (0)

3. Polska – 36

Maciej Janowski 22 (2,3,3,0,1,0,3,2,3,2,0,3), Patryk Dudek 11 (w,1,1,1,2,1,1,1,2,1), Maksym Drabik 3 (2,1)

4. Australia – 35

Jason Doyle 29 (3,1,3,3,1,2,3,3,2,2,3,3), Max Fricke 6 (1,0,1,0,0,0,0,1,0,1,1,1)

5. Dania – 35

Michael Jepsen Jensen 27 (3,1,2,2,3,1,3,2,3,3,1,3), Kenneth Bjerre 8 (2,2,0,1,1,2,0,0,0,0), Frederik Jakobsen 0 (0,0)

6. Szwecja – 32

Fredrik Lindgren 22 (2,2,2,1,3,3,w,2,1,2,2), Antonio Lindbaeck 11 (d,0,1,3,0,0,1,3,2,0,0,1)

7. Niemcy – 23

Martin Smolinski – 13 (w,2,2,3,2,2,1,1,0,0,0), Kai Huckenbeck 9 (-,2,0,2,1,2,2), Michael Haertel 1 (1,0,0,0,0,0,0).

Półfinał

Rosja – Polska 3:3 (1. Janowski, 2. Łaguta, 3. Sajfutdinow, 4. Dudek w)

Finał

Rosja – Wielka Brytania 3:3 (1. Woffinden, 2. Łaguta, 3. Sajfutdinow, 4. Lambert).

Komentarze