MŚ w siatkówce 2018. Polacy bronią tytułu i celują w „szóstkę”

Ze „złotego” składu sprzed czterech lat zostali: środkowy Piotr Nowakowski, rozgrywający Fabian Drzyzga, libero Paweł Zatorski, przyjmujący Michał Kubiak oraz atakujący Dawid Konarski. Trzej pierwsi wówczas byli podstawowymi zawodnikami, dwaj pozostali przeważnie zaczynali spotkania w kwadracie dla rezerwowych, ale teraz to oni powinni wychodzić w podstawowej „szóstce”.

Roszady Heynena

O ile jednak będzie można ją wskazać. Vital Heynen, trener biało-czerwonych”, który przejął drużynę w tym roku, zasłynął bowiem licznymi rotacjami w składzie. Niemal każdy mecz był dla słynącego z niekonwencjonalnych metod pracy Belga okazją do testowania wielu graczy. Szczególnie widoczne było to podczas Ligi Narodów.

Na każdy turniej fazy interkontynentalnej desygnował do gry inną grupę, a podczas jednego wyjazdu nigdy nie powtarzał wyjściowego składu. Szkoleniowiec dał też odpocząć dłużej najbardziej doświadczonym zawodnikom, a jego celem było przede wszystkim ogrywanie tych młodszych. Mimo to jego podopieczni awansowali do turnieju finałowego w Lille, w którym zajęli piąte miejsce.

Potem znów zaskoczył, bo już na wstępie podał od razu skład zespołu, który zamierza zabrać na mundial.

Nowa – stara rola Kurka 

Wśród powołanych uwagę zwraca m.in. Bartosz Kurek, który co prawda w reprezentacji występuje od dawna, ale w poprzednim czempionacie globu zabrakło dla niego miejsca. Antiga zrezygnował z niego tuż przed imprezą. Teraz doświadczony zawodnik, który przez większość kariery grał na przyjęciu – na prośbę Heynena – znów zmienił pozycję i w tym sezonie jest w kadrze atakującym.

Belg przed mistrzostwami jest optymistą. – Jestem pewien, że każdy z zawodników reprezentuje bardzo zbliżony poziom. Może nie mamy najlepszych graczy na świecie, jak Wilfriedo Leon (będzie mógł grać w reprezentacji Polski w przyszłym roku – przyp. red.) czy Maksim Michajłow, ale mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że ci, których mam do dyspozycji, są świetni. Na mistrzostwach świata będzie oczywiście pierwsza szóstka, ale będą też w niej zmiany. To jest pewne – zapowiedział.

Polski Związek Piłki Siatkowej postawił przed nim i jego podopiecznymi jako cel miejsce w czołowej „szóstce”. – Jesteśmy w okolicach tego miejsca na świecie niezależnie od tego, kto gra – zaznaczył prezes PZPS, Jacek Kasprzyk.

Pomścić polskie Euro

Belg i jego zespół mają też zmazać plamę po nieudanym ubiegłym roku w wykonaniu biało-czerwonych, którego zwieńczeniem był słaby występ w mistrzostwach Europy. Prowadzona wówczas przez Ferdinando De Giorgiego drużyna nie tylko nie osiągała dobrych wyników, ale i jej gra – w powszechnej opinii – nie była miła dla oka. W efekcie Włoch szybko pożegnał się z posadą.

Bułgarskie kłopoty

Polacy mundial zaczną w środę od meczu z Kubą. Potem zmierzą się kolejno z Portoryko, Finlandią, Iranem i Bułgarią.

Współgospodarze zawodów są najtrudniejszym grupowym rywalem. Przystąpią jednak do rywalizacji osłabieni brakiem kilku ważnych zawodników, których wyeliminowały urazy. Dodatkowo w reprezentacji panuje napięta atmosfera, po tym jak drużynę opuścił Władisław Iwanow. Libero po kłótni z trenerem Płamenem Konstantinowem podczas jednego ze sparingów poszedł do hotelu, spakował się i opuścił zgrupowanie. – Chcemy być optymistami mimo wszystkich problemów, które mamy. Zaczniemy tę imprezę w najlepszy możliwy sposób. Nie chcę składać wielkich obietnic. Gdyby sport był całkowicie przewidywalny, to nie byłby tak interesujący – powiedział szkoleniowiec, który w sezonie 2005/06 – jeszcze jako zawodnik – grał w zespole Jastrzębskiego Węgla.

Finów prowadzi z kolei Tuomas Sammelvuo, w przeszłości siatkarz ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. W sztabie szkoleniowym „Suomich” jest Paweł Baryła, który w przeszłości był fizjoterapeutą w wielu polskich klubach, a także współpracował z polską kadrą.

MŚ odbywają się w trzech bułgarskich miastach – Warnie, Sofii i Ruse oraz sześciu włoskich – Rzymie, Florencji, Bari, Mediolanie, Bolonii i Turynie.

Komentarze