Zobacz
Do góry

French Open. Największa dominacja w historii

Niedzielny triumf Rafaela Nadala w Paryżu przedłużył panowanie „Wielkiej Trójki” w turniejach wielkoszlemowych.

Hiszpan ze Szwajcarem Rogerem Federerem i Serbem Novakiem Djokoviciem wygrali 10 ostatnich imprez tej rangi. Ostatnim spoza tego grona, któremu udało się wygrać takie zawody był Szwajcar Stan Wawrinka, który zwyciężył w US Open 2016.

33-letni „Rafa” ma w dorobku 18 zwycięstw wielkoszlemowych, więcej ma tylko Federer – 20. W liczonej od 1968 roku Open Erze nikomu przed nim nie udało się zwyciężyć 10-krotnie w jednej imprezie wielkoszlemowej w singlu. Rok temu w Paryżu wyrównał zaś rekord wszech czasów Australijki Margaret Court, która w latach 60. i 70. dominowała w Australian Open. Po wczorajszym finale, w którym pokonał Austriaka Dominica Thiema (6:3, 5:7, 6:1, 6:1) prowadzi już w tej klasyfikacji samodzielnie.

Po tym historycznym triumfie Hiszpana komplementują gwiazdy światowego sportu. Z gratulacjami pospieszyły także sportowe organizacje, m.in. Real Madryt oraz Hiszpański Komitet Olimpijski, który napisał, że „liczby Rafaela Nadala w Roland Garros mówią za siebie: największa dominacja, jaką kiedykolwiek widział sport”.

Król Hiszpanii Juan Carlo I oklaskiwał „króla Paryża”…
Fot. PAP/EPA.

Żywa legenda…

Wpisami na portalach społecznościowych najwięksi sportowcy globu różnych dyscyplin podzielili się swoimi refleksjami. Kapitan piłkarskiej reprezentacji Hiszpanii Sergio Ramos we wpisie o Nadalu wkleił 12 złotych pucharów… Inni nie unikali górnolotnych sformułowań.

„Nie jeden, nie dwa, nie trzy, nie cztery, nie pięć, nie sześć, nie siedem, nie osiem, ani dziewięć, ani dziesięć, ani jedenaście … Już 12. Jak WIELKI jesteś?” – napisał blisko 39-letni Pau Gasol, reprezentujący obecnie Milwaukee Bucks, a występujący w koszykarskiej lidze NBA od 2001 roku.
„Nie ma słów, by to opisać. Rafael Nadal – żywa historia sportu. Gratulacje za 12. triumf, mistrzu” – skomentował wyczyn aktualny mistrz świata w kolarstwie 39-letni Alejandro Valverde.

„Cóż za finał. Rafael Nadal Król Mączki” – podkreślił szwajcarski tenisista Stan Wawrinka.

„Możesz być wielką osobą lub po prostu być Rafaelem Nadalem. U twoich stóp Rafa…” – napisała mistrzyni olimpijska w skoku wzwyż z Rio de Janeiro 2016 Ruth Beitia, która już zakończyła karierę.

„Jesteś niepowtarzalny, jedyny taki na świecie. Cieszmy się tym, ponieważ nie zobaczymy gdzie indziej sportowca na tym poziomie, który utożsamia wszystkie wartości. Gratulacje dla całego zespołu” – podkreślił były tenisista David Ferrer.

„Legenda, biorąc pod uwagę siły nadprzyrodzone, fakty i mieszankę tych obydwu rzeczywistości. Ta legenda jest i będzie przekazywana z pokolenia na pokolenie, kolejnym generacjom pisemnie lub ustnie. Brak słów. Roland Garros 2019 Rafael Nadal” – skomentował triumf były kolarz Alberto Contador, jeden z siedmiu zawodników w historii, którzy wygrali trzy największe wyścigi, czyli Tour de France, Giro d’Italia i Vuelta a Espana.

„Szczęśliwy dzień dla tenisa, dla wszystkich, którzy kochają profesjonalizm i po prostu sport” – napisał Brazylijczyk Marcelo Melo, deblowy partner Łukasza Kubota.

Odpoczynek na Majorce

Wczoraj Nadal poinformował, że przed Wimbledonem nie wystąpi w żadnej imprezie ATP na kortach trawiastych. Wicelider światowego rankingu tenisistów nie obawia się o formę przed lipcowym turniejem w Londynie. Zamierza teraz odpocząć na rodzinnej Majorce, by naładować baterie przed Wimbledonem. Wielkoszlemowy turniej w Londynie rozpocznie się 1 lipca.

Świat wraca do Bytomia

Hiszpan na obiektach All England Club triumfował dwukrotnie – w 2008 i 2010 roku. W kolejnych latach zaliczył tam kilka słabszych startów, ale ostatnio znów zaczęło mu się lepiej wieść. W poprzedniej edycji dotarł do półfinału. – Wiem, że ostatnio grałem tam świetnie. Jestem w stanie zbliżyć się tam do kolejnego tytułu – zapewnił w rozmowie z dziennikarzami w Paryżu.

Z powodu kłopotu z kolanem nie wystąpił w Wimbledonie w 2009 i 2016 roku. W ostatnich miesiącach znów dawały mu się we znaki te dolegliwości, ale w stolicy Francji zagrał popisowo. – Jak wszyscy wiedzą, kocham grać na trawie. Ale też jak wszyscy wiedzą, nie jestem już w stanie grać przez wiele tygodni z rzędu jak to było 10 czy osiem lat temu. Dlatego też nie będę teraz nigdzie grał przed Wimbledonem. Doświadczenie podpowiada, że najlepsze będą spokojne przygotowania, dobre treningi – zaznaczył Nadal.

W dwóch minionych sezonach zastosował ten sam wariant przygotowań do londyńskiej imprezy co teraz – czyli nie brał wcześniej udziału w żadnym turnieju ATP na trawie. – Szczerze mówiąc, to w dwóch ostatnich latach, gdy brałem udział w Wimbledonie, to czułem, że znów jestem bliski wygrania tego turnieju. Rok temu byłem o punkt od awansu do finału. A skoro czułem się dobrze, to po co coś zmieniać? Bycie zdrowym da mi większe szanse niż rozgrywanie wielu spotkań wcześniej – argumentował swoją decyzję były lider światowej listy.

 

Na zdjęciu: Rafael Nadal ma już tuzin zwycięstw na kortach Rolanda Garrosa i w pełni zasłużył na gratulacje.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze