Zobacz
Do góry

Naprzód Janów. Czas na decyzje

Hokeiści z Janowa wracają na ligowy szlak i nie zamierzają być dostarczycielami punktów.

Wprawdzie Polska Hokej Liga, decyzją działaczy związkowych, została zamknięta na 4-letni okres, ale to wcale nie oznacza żadnej taryfy ulgowej dla Naprzodu Janów, powracającego na najwyższy szczebel rozgrywek. Zespół prowadzony przez doświadczonego trenera Jacka Szopińskiego nie zamierza w sezonie jubileuszu, 100-lecia klubu być dostarczycielem punktów w ligowych zmaganiach. Już w inauguracyjnym meczu, 15 września, dojdzie do meczu derbowego pomiędzy GKS Katowice i Naprzodem. Dla działaczy, trenera oraz hokeistów to gorący okres, bo trzeba podejmować najważniejsze decyzje organizacyjne oraz sportowe.

Trener Szopiński skupia się na tych drugich i doskonale zdaje sobie sprawę, że pod koniec tego tygodnia trzeba dokonać pierwszych wyborów. W kadrze znajduje się ponad 30 zawodników, wliczając najzdolniejszych juniorów, ale musi ona zostać ograniczona, by zapewnić sobie komfort pracy, zwłaszcza podczas zajęć na lodzie.

Znajduje się w niej wielu zawodników, dobrze znanych z poprzednich sezonów m.in. bramkarz Szymon Niemczyk, Michał Krokosz, Marek Kossakowski, Igor Sarna, Szymon Skordziuk, Mateusz Adamus, Adam Rajski, Jakub Piper. A ponadto trenują m.in. bramkarz Czech Michal Krofta, Białorusin Maksim Citok, Rosjanin Maksym Kondraszow, Ukrainiec Daniłł Skrypec, Alexis Svitac(podwójne obywatlestwo francusko-polskie), Michał i Maciej Rybakowie, Maciej Bielec (Sanok), Oskar Rzekanowski, Wojciech Gorzycki (obaj Orlik), Aleksander Bodora i Karol Wąsiński (obaj Polonia).

Naprzód Janów. Pożegnanie z Ernestem

– Wcale nie ukrywam, że teraz jest okres ciężkiej pracy 2 razy dziennie, ale powoli trzeba podejmować decyzje personalne i schodzić z dużych obciążeń – mówi trener Szopiński. – Rozegraliśmy pierwszy sparing w Nowy Jiczynie (porażka 0:5 – przyp.red.)), ale z postawy wielu zawodników byłem zadowolony. Z niezłej strony pokazał się bramkarz Krofta, choć puścił pięć goli. Teraz więcej czasu będziemy poświęcać zadaniom taktycznym oraz zgraniu poszczególnych formacji.

W najbliższą środę hokeiści Naprzodu rozegrają spotkanie kontrolne z Zagłębiem Sosnowiec, zaś do końca tygodnia szkoleniowiec ogłosi pierwsze decyzje personalne. Już teraz wiadomo, że część zawodników może ewentualnie dołączyć do drugiego zespołu, składającego z juniorów, który będzie będzie występował w I lidze. To będzie nowatorskie rozwiązanie dla wielu klubów, ale zdroworozsądkowe, bo przecież część zawodników będzie mogła zdobyć doświadczenie w rywalizacji o punkty. A juniorzy na pewno na tym skorzystają.

– Kadra zespołu nie jest jeszcze zamknięta i chcielibyśmy jeszcze dokonać wzmocnień, ale o tym będę rozmawiał z działaczami – dodaje szkoleniowiec. – Na pewno potrzebny jest trzeci bramkarz, dwaj obrońcy oraz kreatywny napastnik. Z tym ostatnim będzie największy kłopot, bo skutecznych zawodników jest jak na lekarstwo. W kadrze jest jeszcze wiele znaków zapytania, ale zespół na pewno będzie przygotowany do trudów sezonu.
Hokeiści z Janowa wracają na ligowy szlak i nie zamierzają być dostarczycielami punktów. Jednak konkurencja poczyniła poważne wzmocnienia i na pewno się zwiększy rywalizacja. Obcokrajowcy będą nadawali ton w kilku drużynach i oni mają zwiększyć poziom ligowych rozgrywek. A tym samym – zdaniem działaczy – ma się zwiększyć zainteresowanie rywalizacją w ekstralidze.

 

Na zdjęciu: Michał Krokosz (z lewej) solidnie przygotowuje się do sezonu i nikomu nie zamierza odpuszczać miejsca w drużynie.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze