Zobacz
Do góry

Nie ma pretensji do Bashy

Faul doświadczonego Vullneta Bashy na Davidu Kopaczu w końcówce spotkania zdecydował o tym, że to Górnik wygrał piątkowe spotkanie.

Była końcówka spotkania. W 85 minucie dobrze prowadzący mecz sędzia Bartosz Frankowski przerwał grę i skorzystał z VAR, za który odpowiadał w piątek, Jarosław Przybył. Chodziło o sytuację, w której Basha łokciem powalił w polu karnym rozpędzonego i grającego dobre spotkanie Kopacza. Po krótkiej analizie i obejrzeniu wszystkiego na monitorze arbiter z Torunia nie miał wątpliwości, jedenastka dla Górnika! Karnego na bramkę zamienił pewnym uderzeniem najlepszy snajper górniczej jedenastki Igor Angulo. W tym momencie zabrzanie prowadzili 3:2 i losy spotkania były praktycznie przesądzone. Po meczu zapytaliśmy trenera Artura Skowronka czy nie ma pretensji do swojego zawodnika za taki faul w polu karnym w takim momencie…

– Nie mam pretensji do nikogo, każdemu z osobna dziękuję za to, co chciał zrobić na boisku. Moi zawodnicy byli drużyną podobnie jak tydzień temu. Każdy chce zapewnić Wiśle dobry wynik, Basha również. Był agresywny w odbiorach, zagrał dobry mecz, nie można na niego zrzucić porażki – komentował po spotkaniu śląski szkoleniowiec „Białej gwiazdy”.
Skowronek dodawał.

– Bardzo dobrze weszliśmy w ten mecz, bo byliśmy pozytywnie naładowani i zbudowani mentalnie, aby wreszcie się przełamać. Było to widoczne też wtedy, gdy straciliśmy bramkę, nie poddaliśmy się i zdobyliśmy następnego gola. Popełniliśmy jednak błędy w kluczowych momentach, sytuacja ze zrzutem karnym „zabiła” ten mecz. Później nadzialiśmy się na kolejną sytuację bramkową, która skończyła się golem dla rywala. Mogę przeżyć porażkę, ale nie mogę pozwolić nikomu z nas na brak wiary i brak prób w kolejnych meczach. Taka myśl na pewno będzie nam towarzyszyła w najbliższym tygodniu, zrobimy wszystko, aby wywalczyć punkty w kolejnym spotkaniu – podkreśla trener Wisły.

Komentarze