Nikt nie chce rewolucji

Po udanej rundzie wiosennej, zakończonej uzyskaniem utrzymania w Fortuna 1. Lidze, co przez sporą część sezonu mogło uchodzić za „mission impossible”, opolanom zależy, by w zespole nie doszło do zbyt wielu zmian.


Ekipa trenera Dietmara Brehmera zdała egzamin, grała ładny dla oka futbol, traciła niewiele bramek, rzadko ponosiła porażki i potrafiła napsuć krwi możnym tej ligi. O ile przy Oleskiej godzą się, że do ekstraklasy odejdą prawy obrońca Patryk Janasik i środkowy pomocnik Mateusz Czyżycki (klub liczy, że zarobi na tej dwójce kilkaset tysięcy złotych), o tyle wielu innych pożegnań ma już nie być.

Spośród zawodników z wygasającymi umowami, najbardziej prawdopodobne jest rozstanie z Miłoszem Trojakiem. Rosły defensywny pomocnik był ostatnimi czasy przymierzany do GKS-u Tychy, Górnika Łęczna czy Korony Kielce. Trzeba jednak zauważyć, że nie miał wybitnej rundy, zmagał się z problemami zdrowotnymi i możliwe, że będzie się musiał poddać zabiegowi przepukliny.

W dodatku powszechnie znane są jego problemy z prawem, bo ciążą na nim dwa zarzuty i musi liczyć się z perspektywą otrzymania wyroku za „aferę taksówkarską” z grudnia, którą niejednokrotnie już na naszych łamach przypominaliśmy.


Czytaj jeszcze: Marazm w sukces przekuty

Klub na ewentualność odejścia Trojaka się zabezpieczył. Zakontraktował Jakuba Czajkowskiego z Polonii Bytom. 24-latek pochodzi z regionu, przez wiele sezonów błyszczał w III-ligowych Zdzieszowicach, teraz otrzymuje szansę w najlepszym klubie województwa. Na pozycję nr 6 może też zostać sprowadzony zawodnik z jednej z czołowych drużyn ekstraklasy.

Pozostając w klimacie środkowych pomocników, nie jest wcale przesądzone odejście Witalija Fedotowa. Ukrainiec mający w CV występy w rodzimej ekstraklasie czy na zapleczu rosyjskiej elity w Opolu nie rozwinął skrzydeł, bo trapiły go urazy. Jeśli jednak będzie zdrowy, wniesie do drużyny jakość.

Toczą się też negocjacje o nowych umowach z Łukaszem Winiarczykiem, Krzysztofem Janusem, Mateuszem Kamińskim czy Arkadiuszem Piechem, a automatycznej prolongacie po spełnieniu określonych warunków uległ kontrakt Słowaka Tomasa Mikinicza. Nie wiadomo, jaka będzie przyszłość Jarosława Czernysza, skrzydłowego wypożyczonego zimą z Polonii Bytom.

Opolanie chcieliby go zatrzymać, rozmowy z klubem z Bytomia trwają, ale bardzo prawdopodobne, że po urlopie, już za kilka dni, Czernysz, zjawi się w szatni Polonii. W piątek bytomianie rozegrają pierwszy mecz o III-ligowe punkty (z Gwarkiem Tarnowskie Góry). Tego samego dnia letni okres przygotowawczy zainauguruje Odra.

Fot. Krzysztof Dzierżawa/PressFocus

Komentarze