Odra Opole. Masłowski na celowniku

Opolanie są zainteresowani pozyskaniem Michała Masłowskiego, wracającego do polskiej ligi po 3 latach spędzonych w Chorwacji.


Odra jest jednym z klubów zainteresowanych pozyskaniem Michała Masłowskiego. 31-latek mógłby załatać w kadrze I-ligowca dziurę, która powstanie w środku pola po wielce prawdopodobnym odejściu Sebastiana Boneckiego.

„Bony” jest o włos od transferu do Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. Jego kontrakt wygasa 30 czerwca, dlatego dla opolan to ostatni moment, by coś na nim zarobić. Zabiegał też o niego Śląsk Wrocław, co nie pozostaje bez wpływu na cenę, a ewentualny zysk z tej transakcji może być zainwestowany m.in. w następcę. Najpoważniejsi kandydaci do tego miana to Szymon Drewniak z Arki Gdynia i właśnie Masłowski.

Zerwał więzadła

Michał Masłowski wraca na nasz rynek po trzech sezonach spędzonych w chorwackim HNK Gorica.

– Skłaniamy się stanowczo w stronę powrotu do Polski – potwierdza Adrian Woźniczka z reprezentującej piłkarza agencji menedżerskiej 11-Football Players. Masłowski od początku tego sezonu pozostaje bez przynależności klubowej.

– Latem kończył się kontrakt Michała w Goricy i mieliśmy dla niego gotową ofertę powrotu do ekstraklasy. Nie wyszło, bo na jednym z ostatnich treningów w Chorwacji niestety złapał kontuzję i temat uciekł. Teraz dochodzi do siebie po rekonstrukcji więzadeł krzyżowych. Postawiliśmy na to, by się wyleczył, a nie zaleczył, od razu spisując pół roku na straty. Nie spieszyliśmy się z decyzją, z wyborem klubu już w grudniu czy styczniu. Chcemy, by znalazł klub będąc w 100 procentach zdrowy, mogąc od razu wejść w pełen trening, a nie biegać tylko dookoła boiska. Michał jest już po wszystkich badaniach. Tydzień, dwa i będzie mógł ćwiczyć na 100 procent możliwości – opowiada Woźniczka.

Musi dostać czas

Masłowski ma za sobą 3 występy w reprezentacji Polski. W sezonie 2013/14 miał świetny okres w Zawiszy Bydgoszcz, z którym sięgnął po krajowy puchar, co zaowocowało przenosinami do Legii Warszawa. Tam nie był jednak w stanie spełnić oczekiwań, prześladowały go problemy zdrowotne, nie pomogło też wypożyczenie do Piasta Gliwice. 3,5 roku temu zmienił otoczenie, wyjechał do Chorwacji.

Z HNK Gorica awansował do ekstraklasy. Łącznie przez 3 sezony rozegrał tam 57 meczów i zdobył 5 bramek. – Michał pewnie sam więcej oczekiwał od tego wyjazdu. Trafił do Chorwacji jako ofensywny pomocnik, czasami występował i na szóstce. Mogło być lepiej, ale to już zamknięty rozdział, do którego nie ma sensu wracać – przyznaje agent piłkarza.

Jako że ekstraklasa startuje za kilka dni, a Masłowski dopiero kończy rekonwalescencję, angaż na najwyższym szczeblu rozgrywkowym raczej w rachubę nie wchodzi.


Czytaj jeszcze: „Bony” już dostał wolne

– Prowadzimy rozmowy, jest kilka klubów zainteresowanych Michałem, ale w ekstraklasie będzie trudno się zaczepić. Michał nie jest jednak jeszcze na tyle wiekowym piłkarzem, by nie powalczył o powrót do niej w przyszłości. Gra tam wielu starszych piłkarzy i o mniejszych umiejętnościach. Musimy podjąć teraz jak najlepszą decyzję. Wiadomo – umiejętności ma, ale chcemy, by trafił w takie miejsce, gdzie będzie miał czas na wejście do zespołu; gdzie nie będzie musiał od pierwszej minuty udowadniać, że już teraz może przesądzać o wyniku każdego spotkania. Ma stopniowo wchodzić w treningi, sparingi, mecze, złapać rytm. Wybierzemy klub, który angaż Michała rozpatruje w podobny sposób – podkreśla Adrian Woźniczka.

Zna się z Brehmerem

Za Odrą przemawia kilka argumentów, począwszy od tak prozaicznych jak bliskość Opola i rodzinnej miejscowości Masłowskiego, czyli dolnośląskiego Strzelina. Poza tym, piłkarz zna się z Dietmarem Brehmerem z czasów wspólnej pracy w Zawiszy (szkoleniowiec Odry był wtedy asystentem Jurija Szatałowa). Brehmer specjalizuje się w odbudowie zawodników. Przez roczną kadencję w Opolu zaufał z dobrym skutkiem zawodnikom mającym ekstraklasową przeszłość, ale i problemy, by wspomnieć Arkadiusza Piecha, Dawida Korta czy Konrada Nowaka. Masłowski może być kolejny.


87 MECZÓW w ekstraklasie rozegrał Michał Masłowski. 31-latek grał w Zawiszy, Legii i Piaście. Zdobył 11 bramek. Ostatnią – 28 października 2016 w spotkaniu Piasta z Bruk-Betem.


Na zdjęciu: Michał Masłowski grał już w niebiesko-czerwonych barwach jako piłkarz gliwickiego Piasta. Teraz pora na Opole?
Fot. Rafał Rusek/Pressfocus

Komentarze