Zobacz
Do góry

Piast Gliwice. Cel? Raków Częstochowa

Dobra wiadomość dla kibiców Piasta. Jeden z grona kontuzjowanych piłkarzy, czyli Martin Konczkowski w tym tygodniu wróci do treningów zresztą drużyny i za niedługo ma być do dyspozycji trenera Waldemara Fornalika.

Konczkowski to niezwykle ważne ogniwo gliwiczan. Tak było, gdy odgrywał rolę prawego obrońcy i tak jest, gdy został przesunięty na skrzydło. Prawie miesiąc temu, w meczu z ŁKS-em „Konczi” doznał jednak poważnego urazu kostki. Początkowo sam piłkarz przypuszczał nawet, że doszło do złamania. Aż tak źle nie było, ale zawodnika czekał długi odpoczynek.

W Ruchu było gorzej

Pochodzący z Rudy Śląskiej zawodnik od zawsze uważany jest za piłkarza „nie do zajechania”. Taka przerwa nie była więc dla niego niczym przyjemnym, ale kiedyś musiał wykazać się jeszcze większą cierpliwością. – Grając jeszcze w Ruchu Chorzów, naderwałem swego czasu mocno łydkę i pauzowałem około trzech miesięcy – opowiada nam [Martin Konczkowski]. Obecny uraz kostki tak długiej przerwy nie miał generować, ale okazuje się, że rekonwalescencja następuje szybciej, niż niektórzy przewidywali. – Martin robi postępy i jest szansa, że wróci po przerwie reprezentacyjnej – powiedział trener Fornalik po ostatnim meczu z Lechią Gdańsk.

I faktycznie, wszystko jest na dobrej drodze by we wrześniu znów „Konczi” aktywnie pomagał Piastowi w ligowych spotkaniach, bo zawodnik kończy okres indywidualnych treningów. – Na początku, przez kilka pierwszych dni chodziłem o kulach i miałem założoną ofertę. Później po jej zdjęciu zacząłem obciążać stopę. Codziennie w klubie miałem zabiegi, od tygodnia w pełni obciążam staw skokowy. Trenuję na siłowni górne i dolne partie ciała, a w ostatnio już biegam – opisuje ostatnie tygodnie 25-latek. Najważniejsza informacja jest taka: – Od wtorku zaczynam trenować z resztą drużyny! – cieszy się rudzianin.

W Gliwicach lepiej niż w Chorzowie?

Większy wybór dla trenera

Czy to oznacza, że w najbliższym meczu ekstraklasy, czyli wyjazdowym starciu z Cracovią Konczkowskiego zobaczymy w kadrze meczowej? – Raczej wątpię. Moim celem jest bycie gotowym na kolejny domowy mecz, czyli spotkanie z Rakowem Częstochowa. Zobaczymy jednak, co przyniosą treningi. Muszę być w stu procentach gotowy – przyznaje Konczkowski, którego powrót jeszcze zwiększy konkurencje w pomocy, bo przypomnijmy, że pod koniec okna transferowego do Piasta trafił portugalski pomocnik – Tiago Alves, który czeka na debiut w ekipie mistrzów Polski. Trener Waldemar Fornalik po przerwie na mecze reprezentacji ma mieć do dyspozycji także Marcina Pietrowskiego. Uniwersalny obrońca także pauzował w kilku ostatnich meczach.

Wciąż kontuzje leczą obrońca Jakub Czerwiński i napastnik Dani Aquino. Ten drugi ma wrócić jeszcze tej jesieni, a lider środka obrony trenować zacznie raczej zimą.

 

Na zdjęciu: Martin Konczkowski nie może doczekać się momentu, gdy znów będzie mógł pomagać Piastowi.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze