Piast Gliwice. Doświadczenie jest nie do przecenienia

Wyjaśniła się przyszłość Tomasza Jodłowca. Doświadczony piłkarz zostanie w Gliwicach na jeszcze jeden rok.


Choć praktycznie połowę swoich występów zanotował po wejściu z ławki rezerwowych, nie było wątpliwości, że Tomasz Jodłowiec jest bardzo ważną postacią w szeregach Piasta. Kontrakt 49-krotnego reprezentanta Polski z Piastem wygasał jednak z końcem tego miesiąca, ale… wygasnąć nie zdążył. Wczoraj klub poinformował bowiem o prolongacie umowy.

Wspomnienie mistrza

– Jestem zadowolony, że doszło do porozumienia i przedłużenia umowy z Piastem. Dobrze czuję się w tym miejscu i cieszę się, że mogę być częścią tej drużyny. Jeśli zdrowie będzie dopisywało, to jak najdłużej chcę się cieszyć piłką nożną – przyznał urodzony w Żywcu zawodnik, który 8 września skończy 36 lat. Były piłkarz m.in. Legii Warszawa, z którą święcił wiele sukcesów, reprezentuje barwy śląskiego zespołu od stycznia 2018 roku i od tamtego momentu rozegrał w barwach Piasta 101 meczów, zdobywając 6 goli oraz 12 asyst.

Razem z gliwicką ekipą „Jodła” sięgnął po brązowy medal ekstraklasy w 2020 i – przede wszystkim – mistrzostwo Polski w 2019 roku. Wiele osób zgodnie twierdzi, że bez doświadczenia Jodłowca o ten tytuł byłoby Piastowi zdecydowanie trudniej.

– Doświadczenie Tomasza Jodłowca jest nie do przecenienia, dlatego też cieszymy się z powodu porozumienia i przedłużenia umowy. Tomek w dalszym ciągu wykazuje wielkie zaangażowanie na boisku, jest mocną osobą w szatni oraz przykładem do naśladowania przez młodszych zawodników. To świetna wiadomość przed startem nowego sezonu – przyznał zadowolony z podpisania nowego kontraktu Grzegorz Bednarski, prezes Piasta.

Gliwicki klub oraz sam zawodnik są jednak świadomi tego, że zegara biologicznego tak łatwo oszukać się nie da, a Jodłowiec młodszy już nie będzie. W związku z tym nowa umowa defensywnego pomocnika obowiązuje jeszcze przez jeden rok, do końca czerwca 2022 roku. Takie rozwiązanie zresztą nie może dziwić, jest w pełni zrozumiałe, logiczne i uzasadnione.

Najstarszy w drużynie

– Tomasz Jodłowiec to bardzo dobry piłkarz i świetny człowiek. Jest dużym autorytetem zarówno na boisku, jak i w szatni. Jesteśmy przekonani, że ten ruch jest dobry dla każdej ze stron, a sam Tomek jeszcze niejednokrotnie nam pomoże – stwierdził z kolei Bogdan Wilk, który w gliwickim klubie pełni funkcję dyrektora sportowego. Kwestia autorytetu „Jodły” to zresztą bardzo ważna sprawa. W poprzednim sezonie jedynie bramkarz Jakub Szmatuła mógł poszczycić się mianem bardziej doświadczonego zawodnik drużyny.

Golkiper – koszulkę Piasta przywdziewający od 2008 roku z krótką przerwą na wypożyczenie do Górnika Zabrze – 22 marca skończył już 40 lat. Nie czyni go to co prawda najstarszym zawodnikiem ekstraklasy, bo starszy o rok jest chociażby Artur Boruc z Legii, ale gdyby w minionych rozgrywkach wystąpił w lidze choćby przez minutę, to w klasyfikacji najstarszych-grających ustąpiłby jedynie warszawskiej legendzie.

Jako ciekawostkę z kolei można dodać fakt, że trzech najstarszych piłkarzy, którzy zagrali w poprzednim sezonie ekstraklasy, występuje w bramce – Boruc, Michal Pesković (Podbeskidzie) oraz Radosław Cierzniak (Legia).

Kontrakt Szmatuły wygasa jednak 30 czerwca i jeśli jego umowa nie zostanie przedłużona, najstarszym zawodnikiem obecnym w kadrze Piasta zostanie Jodłowiec. W takiej sytuacji – i po odejściu Bartosza Rymaniaka oraz Gerarda Badii – „Jodła” będzie jedynym graczem Piasta urodzonym przed latami 90.


Na zdjęciu: Tomasz Jodłowiec udowodnił, że jest ważną postacią w szatni gliwickiego Piasta
Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

Komentarze