Zobacz
Do góry

Piast Gliwice. Hiszpanowi się odmieniło

Na początku stycznia jako pierwsi informowaliśmy, że Dani Aquino zastanawia się nad powrotem do ojczyzny. Ofensywny piłkarz, który latem zasilił szeregi mistrzów Polski, stracił jesień z powodu kontuzji. Zimą miał wywalczyć sobie miejsce w składzie. Nie wywalczy, bo poprosił władze Piasta o możliwość odejścia.

W ostatnich latach 29-letni Aquino praktycznie co sezon zmieniał barwy klubowe. Ofensywny piłkarz, który jako nastolatek okrzyknięty został wielkim talentem, podpadał kibicom i trenerzy także nie zawsze potrafili zapanować nad jego charakterem. Piłka wytatuował sobie napis: „Wszystko jest w głowie”, a tak komentował swoją piłkarską i nie tylko, przeszłość. — To było dawno, naprawdę dawno temu. Popełniłem kilka błędów, ale od tamtego momentu naprawdę wiele się nauczyłem, bardzo pomogła mi moja żona, a także narodziny mojego syna. W ciągu ostatnich trzech lat moje życie naprawdę ogromnie się zmieniło – mówił w wywiadzie dla weszlo.com.

Z taką nadzieją trafił do Piasta, gdzie „zaopiekować” się nim mieli rodacy – Gerard Badia i Jorge Felix, z którymi żadnych problemów nie ma. Dani miał być zmiennikiem Piotra Parzyszka, ale na inaugurację ligi doznał kontuzji pachwiny, który na długie miesiące wyeliminowała go z gry. Znaczną część rehabilitacji piłkarz spędził w Hiszpanii. Po powrocie do Gliwic i do zdrowia otrzymał szanse złapania rytmu w meczach rezerw i w spotkaniu Piasta w Pucharze Polski. Wydawało się, że po solidnym przepracowaniu okresu przygotowawczego wiosną może namacalnie pomóc gliwiczanom. 27 listopada 2019 roku Aquino udzielił wywiadu oficjalnej stronie Piasta. Piłkarz opowiadał o powrocie do zdrowia po kontuzji. Mówi m.in. „Jestem zdeterminowany, by zrewanżować się za ten czas oraz wszelką pomoc. Chcę się odpłacić na boisku. Moja rodzina i dziecko czują się tutaj bardzo dobrze. Spotykamy się z sympatycznymi gestami, zostaliśmy miło przyjęci. Na każdym kroku czujemy wsparcie, a w klubie, jak mówiłem, panuje pozytywna atmosfera, która niesie”.

Zmiana nastroju

Te cytaty są dość istotne, bo na przełomie roku jego wypowiedzi i nastawienie uległy zmianie. Otrzymaliśmy informacje z Hiszpanii, że Aquino, a raczej jego agent szuka mu klubu w ojczyźnie i możliwy jest powrót. Gdy zapytaliśmy o taki scenariusz w klubie z Okrzei, nikt o niczym nie wiedział. Panowało zdziwienie, bo Dani latem podpisał dwuletnie kontrakt. Sam zawodnik na antenie hiszpańskiego radia zapewniał, że chce wypełnić umowę z Piastem. Po tygodniu… ta wersja jest już nieaktualna. – Przez siedem miesięcy Dani nie otrzymał szansy, poza tym jego rodzina chce zostać Hiszpanii. Jestem w kontakcie z klubem i próbujemy znaleźć rozwiązanie dla tej sytuacji – powiedział „Przeglądowi Sportowemu” Diego Leon, menedżer piłkarza. Aquino wbrew wcześniejszym wypowiedziom czuje się nieszczęśliwy w Gliwicach. Doszło więc do spotkania z władzami klubu. Piłkarz otrzymał zgodę na zmianę barw klubowych. Już zainteresowanie wyraża kilku klubów, z których na czoło wysuwa się Atletico Baleares, w którym swego czasu grał inny były napastnik Piasta – Ruben Jurado. Oprócz tego w grę wchodzić mają kluby Badajoz i Cartagena. W Gliwicach czekają na oficjalne oferty, bo na pewno piłkarz nie odejdzie za darmo. Piast chce odzyskać zainwestowane latem pieniądze oraz sumę, która została przeznaczona na leczenie kontuzjowanego piłkarza w Hiszpanii. W poniedziałek Dani Aquino, a także Marcin Pietrowski, Aleksandr Jagiełło, Denis Gojko oraz Łukasz Krakowczyk nie wyruszyli na obóz do Kamienia. Wszyscy tej zimy mają zmienić barwy klubowe.

Kadra Piasta na obóz w Kamieniu:

Bramkarze: Jakub Szmatuła, Patryk Królczyk, Frantisek Plach, Paweł Rabin.
Obrońcy: Mikkel Kirkeskov, Jakub Czerwiński, Jakub Holubek, Tomasz Mokwa, Tomas Huk, Bartosz Rymaniak, Piotr Malarczyk, Uros Korun.
Pomocnicy: Tomasz Jodłowiec, Tom Hateley, Tymoteusz Klupś, Patryk Sokołowski, Sebastian Milewski, Martin Konczkowski, Gerard Badia, Remigiusz Borkała, Tiago Alves, Michał Rakowiecki.
Napastnicy: Piotr Parzyszek, Jorge Felix, Dominik Steczyk, Patryk Tuszyński, Karol Stanek.

Na zdjęciu: Nie chcę już grać w Gliwicach – zdaje się mówić Dani Aquino (z lewej) Gerardowi Badii. Kapitan na Górnym Śląsku czuje się zdecydowanie lepiej.

Komentarze