Zobacz
Do góry

Piast Gliwice. Pokonać słabości i rywala

Piast Gliwice staje przed szansą na historyczne zwycięstwo w europejskich pucharach. A będzie ono oznaczać awans do kolejnej rundy.

Przed tygodniem do meczu na Białorusi gliwiczanie przystępowali w dobrych humorach, bo w próbie generalnej rozbili Miedź Legnica aż 7:1. Ta pewność siebie była widoczna zwłaszcza w pierwszej połowie meczu z BATE, gdy mistrz Polski dominował na boisku i kontrolował przebieg spotkania. Gdyby nie chwilowy przestój w drugiej połowie, Piast na pewno wróciłby na Górny Śląsk ze zwycięstwem. Tak naprawdę remis 1:1 był… najmniejszym wymiarem kary dla gospodarzy.

W rewanżu trudniej

BATE w pierwszym spotkaniu wyglądało na drużynę, która – mimo że znajduje się w trakcie sezonu – nie jest w najwyższej formie, a ponadto nie wiedziała, czego właściwie spodziewać się po Piaście. Odważna i ofensywna gra gliwiczan mocno zaskoczyła mistrzów Białorusi. – Myślę, że to będzie inny mecz od tego na Białorusi. Rywale pewnie myśleli, że do przerwy będą prowadzić 3:0 i wszystko będzie rozstrzygnięte. Nie wiedzieli do końca, kto to jest ten Piast Gliwice. Teraz już wiedzą. Pokazaliśmy, że potrafimy dobrze grać w piłkę. Muszę przyznać, że gra Lechii podobała mi się bardziej niż postawa BATE w pierwszym meczu – uważa kapitan mistrzów Polski Gerard Badia.

Lechia dała do myślenia

Sobotnia porażka w Superpucharze Polski pokazała jednak gliwiczanom, że nie wszystko jest super, jak mógłby ktoś pomyśleć, trzeba mieć się więc na baczności. Na pewno Piast musi wystrzegać się prostych błędów w defensywie, bo na takim poziomie są one bezlitośnie wykorzystywane. Coś o tym wie Mikkel Kirkeskov, który miał „udział” przy straconych golach w meczach z BATE i Lechią. Ale nie można obwiniać tylko jego, bo generalnie defensywa nie popisała się również w kilku akcjach. A odnośnie Duńczyka – popularna w kibicowskich kręgach jest opinia, że obrońcy zaszkodziło zamieszanie z ewentualnym transferem do Legii.

Są nadzieje na awans

– Kiedy pisze się o tobie w mediach w kontekście transferu, zaczynasz o tym myśleć, jasne. Ale w tym momencie jestem tutaj i tu też są moje myśli – przyznał Kirkeskov w rozmowie z portalem weszlo.com. Ogólnie trener Waldemar Fornalik otrzymał solidny materiał do analizy po meczu z Lechią. – Błędy w piłce dużo kosztują. Dawno nie przegraliśmy u siebie na Okrzei i to nie było miłe. Jedziemy jednak dalej, bo w środę czeka nas ciekawy i trudny mecz. Jak zapytasz mnie, czy gdybym musiał wybierać, to wolałbym przegrać w sobotę z Lechią, czy w środę z BATE, to wybieram pierwszą odpowiedź. Ale jako profesjonalista chcę wygrywać zawsze – podkreśla Badia.

Duża szansa i kasa

BATE też ma jednak swoje kłopoty, mimo kolejnego pewnego zwycięstwa w lidze. Białorusini w Gliwicach będą musieli sobie radzić bez stopera Igora Filipienki. Kontuzjowany jest też ofensywny piłkarz – Bojan Dubajić, a za czerwoną kartkę pauzować będzie Stanislav Dragun. Piast musi więc wykorzystać kadrowe kłopoty przeciwnika. Gliwiczanie nie tylko stają przed szansą na historyczne zwycięstwo i awans w europejskich pucharach, ale i na zgarnięcie kolejnych sum pieniędzy. Za samo przystąpienie do tej rywalizacji zespół z Okrzei otrzyma od UEFA wypłatę w wysokości 280 tysięcy euro. Jeśli wyeliminuje Białorusinów zarobi kolejne 380 tysięcy euro. W II rundzie czekać będzie lepszy z pary Linfield FC – Rosenborg BK. Ta kolejna wygrana byłaby warta 480 tysięcy euro. Można zatem górnolotnie napisać, że Piast wyjdzie w środę na murawę po chwałę i pieniądze – oby z powodzeniem!

 

Na zdjęciu: W meczu na Białorusi walki nie zabrakło. W rewanżu będzie jeszcze ciekawiej i… ostrzej!

Jak BATE odrabiało straty w rewanżach, czyli… ostrzeżenie dla Piasta

2011/12
Sturm Graz (Austria) – 1:1 u siebie, 2:0 na wyjeździe
2012/13
VSC Debreczyn (Węgry) – 1:1 u siebie, 2:0 na wyjeździe
2014/15
Skenderbeu Korce (Albania) – 0:0 u siebie, 1:1 na wyjeździe
2017/18
Alaszkert Erywań (Armenia) – 1:1 u siebie, 3:1 na wyjeździe
2017/18
PFK Ołeksandrija (Ukraina) – 1:1 u siebie, 2:1 na wyjeździe
2018/19
HJK (Finlandia) – 0:0 u siebie, 2:1 na wyjeździe

I runda eliminacji Ligi Mistrzów

Piast Gliwice – BATE Borysów

Godz. 20.00
Sędziuje – Antti Munukka (Finlandia)
W pierwszym meczu: 1:1

PIAST
Plach
Pietrowski, Korun, Czerwiński, Kirkeskov
Dziczek, Hateley
Konczkowski, Valencia, Felix
Parzyszek

Trener Waldemar FORNALK

BATE
Cziczkan
Rios, Wołkow, Simović, Filipović
Baga, Jablonski, Stasiewicz
Moukam, Skawysz, Tuominen

Trener Aleksiej BAGA

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa