Piast Gliwice. Starcie dwóch światów

Derbowy mecz Górnika z Piastem będzie konfrontacją zespołów, które biegają w lidze najwięcej i najmniej.


Lepiej mądrze stać niż głupio biegać. To jedno z piłkarskich porzekadeł. Czy to może zaważyć na wyniku?

Indywidualnie i drużynowo lepsi

Obecny trend w piłce nożnej stawia analizę liczby, danych i statystyk na pierwszym miejscu. Wszystko się przelicza, oblicza, szufladkuje. Takiemu biegowi rzeczy sprzeciwia się wielu ekspertów czy trenerów. Podobnie dyskusje toczą się, jeśli chodzi o przebiegnięty dystans. Zazwyczaj, gdy drużyna notuje świetnie wyniki, wszyscy pieją z zachwytu, a gdy parametry są słabe, teza jest tylko jedna: złe przygotowanie fizyczne drużyny, zajechani, zmęczeni. W piątkowy wieczór na boisku spotkają się drużyny, których parametry w tym sezonie znajdują się na przeciwległych biegunach. Górnikowi zdarzało się łącznie przebiegać ponad 120 kilometrów, bywało że nawet 125, a Piastowi ledwo przekraczać 100. Czy to oznacza, że w derbach przewaga zabrzan będzie ogromna? To nie takie proste.

Statystyki są nieubłagane. W każdej klasyfikacji „biegowej” różnice wypadają na korzyść Górnika. Tak jest z drużynowym średnim dystansem na mecz czy średnią sprintów. Indywidualnie także zabrzanie górują. Giannis Masouras notuje średnio 17 sprintów na spotkanie, co jest czołowym wynikiem w ekstraklasie, a najlepszy w gliwickiej ekipie Sebastian Milewski – 10. Górnik posiada bardzo szybkich obrońców, którzy w tym sezonie „wykręcili” jedne z najlepszych indywidualnych prędkości. Michał Koj i Przemysław Wiśniewski zanotowali po 34,38 km/h. Najszybszy z ekipy Piasta był Martin Konczkowski, którego rekord w tym sezonie jest gorszy od rywali o niemal kilometr na godzinę. Jeśli chodzi o przebiegnięty dystans, to najlepszym zabrzaninem jest Bartosz Nowak (12,27 km). Najlepszy z Piasta ponownie Milewski (11,96).

Intensywność ważniejsza niż dystans

Nic więc dziwnego, że już przed poprzednimi derbami Górnego Śląska (0:0) pytaliśmy trenera Waldemara Fornalika, czy biegowe statystyki osiągane przez Górnika mu imponują i czy to nie problem, że gliwiczanie biegają dużo mniej.

– Wielokrotnie podkreślałem, że bardziej zależy nam na intensywności biegania niż na dystansach. Wielu, wielu ekspertów zwraca na to uwagę, ale nie zawsze to przekłada się na bramki czy punkty. Nie można też tego nie zauważyć i docenić, ale inne parametry są istotne – odpowiedział szkoleniowiec Piasta, który poruszył temat biegania jeszcze raz, gdy Piotr Parzyszek po transferze do Serie B przyznał, że we Włoszech biega się dużo więcej na treningach niż w Polsce.


Czytaj jeszcze: Martin Konczkowski: Długie tygodnie w domu

– To tak samo, jakby biegacz przygotowujący się do startu w maratonie codziennie chciał przebiec maraton. Przecież to bzdura, nie tędy droga. Nasze metody treningowe wiele razy sprawiły, że piłkarze, którzy trafiali do drużyny, wcale nie z pierwszych stron gazet, byli w stanie się odbudować i zdobyli mistrzostwo Polski – odpowiedział trener Fornalik. Z pewnością kibiców interesuje najbardziej to, jaka będzie odpowiedź na boisku w Zabrzu w piątkowy wieczór.


Średni pokonywany dystans na mecz w sezonie 20/21

Górnik Zabrze – 117,56 km (1. Miejsce w lidze)
Piast Gliwice – 107,55 km (16. miejsce)

Średnia liczba sprintów na mecz w sezonie 20/21

Górnik Zabrze – 106 (3. miejsce)
Piast Gliwice – 82 (16. miejsce)


Fot. Lukasz Sobala / Press Focus

Komentarze