Zobacz
Do góry

Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo VIVE

Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce wygrali na wyjeździe z białoruskim Mieszkowem Brześć 31:27 (15:9) w piątej kolejce grupy B Ligi Mistrzów. To drugie zwycięstwo polskiego zespołu w tych rozgrywkach.


Mistrzowie Polski wystąpili w Brześciu zaledwie w 13-osobowym składzie. Do kontuzjowanych już od dłuższego czasu Mateusza Jachlewskiego, Tomasza Gębali, Daniela Dujshebaeva i Branko Vujovica dołączył chorwacki środkowy rozgrywający Igor Karacic. Polski zespół przystępował do tego meczu po dwóch kolejnych porażkach (z FC Porto i Montpellier HB). Gospodarze w poprzedniej kolejce pokonując Motor Zaporoże zdobyli pierwsze punkty w tej edycji Ligi Mistrzów.

Mimo osłabienia kielczanie rozpoczęli mecz w efektownym stylu. W piątej minucie trafił Angel Fernandez Perez i goście prowadzili 4:1. Osiem minut później bramkarza Mieszkowa pokonał Blaz Janc i było już 7:2 dla polskiej drużyny. Później zespół z Kielc długo utrzymywał prowadzenie trzema i czterema bramkami.

Pod koniec pierwszej połowy ekipa ze stolicy regionu świętokrzyskiego włączyła jeszcze raz wyższy bieg i po 30 minutach prowadziła 15:9. Najlepszy polski zespół ostatnich lat imponował grą w obronie, swoje zrobił też w bramce Andreas Wolff. Przyjemnie też patrzyło się na grę w ataku VIVE, kielczanie praktycznie się w nim nie mylili.

Po zmianie stron gospodarze chcieli za wszelką cenę zmniejszyć straty, ale zespół Dujszebajewa podjął rękawicę. W 33. min po kolejnym trafieniu Fernandeza Pereza, goście wygrywali 19:13. W tym momencie kieleckiej drużynie przytrafił się przestój w grze. Sześć minut później trafił William Accambray i przewaga VIVE zmalała do trzech bramek (19:16).

Jednak odpowiedź mistrzów Polski była błyskawiczna. Już po minucie prowadzili 21:16, po bramce Doruka Pehlivana. Gospodarze nie zamierzali jednak rezygnować z walki. Po bramce byłego zawodnika PGE VIVE Darko Djukica przewaga polskiej ekipy ponownie zmalała do trzech trafień (22:19). Zespół Tałanta Dujszebajewa potrafił jednak przetrwać trudne chwile. W 48. min po bramce syna szkoleniowca Alexa, VIVE znów wygrywało pięcioma trafieniami (25:20).

Jednak mistrz Białorusi, gorąco dopingowany przez swoich fanów, jeszcze raz poderwał się do walki. Na dziewięć minut przed końcem Wolffa pokonał Djukic i zespół z Brześcia przegrywał tylko 23:25. W 54. min na ławce VIVE zrobiło się jeszcze bardziej nerwowo po trafieniu Arcioma Selwasiuka (26:25).

W nerwowej końcówce kielczanie potrafili jednak zachować zimną krew. Na dwie minuty przed końcem trafił Julen Aginagalde, po chwili poprawił Janc (30:26 dla VIVE) i goście zapewnili sobie drugie zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. 

Mieszkow Brześć – PGE VIVE Kielce 27:31 (9:15).

Mieszkow Brześć: Ivan Pesic, Ivan Mackiewicz 1 – Branko Kankaras 2, Arciom Kułak 1, Aleksander Szkurinski 2, Daniel Andrejew, Andrej Jurynok 1, Nemanja Obradovic, William Accabbray 6, Wiaczesław Szumak, Maksim Baranow, Simon Razgor 4, Arciom Selwasiuk 1, Darko Djukic 4, Nikita Waliupow 5, Jaka Malus.

PGE VIVE Kielce: Andreas Wolff, Mateusz Kornecki – Alex Dujshebaev 4, Doruk Pehlivan 2, Julen Aginagalde 4, Blaz Janc 4, Krzysztof Lijewski, Mariusz Jurkiewicz 2, Władysław Kulesz 6, Arkadiusz Moryto 4, Angel Fernandez Perez 5, Arciom Karalek, Romaric Guillo.

Karne minuty: Mieszkow – 10, PGE VIVE – 12.

Czerwona kartka (z gradacji kar) Wiaczesław Szumak (Mieszkow) – 55. min.

Sędziowali: Vaclav Horacek i Jiri Novotny (Czechy).

Komentarze

Więcej w PGNiG Superliga

  • Piłka ręczna. Bardzo pieprzny trójmecz

    Gwardia i Azoty w ciągu 11 dni zmierzą się aż trzy razy. Na przystawkę – przed dwumeczem w Pucharze EHF –...

    Tomasz Mucha13 listopada 2019
  • Mazurek, a potem koncert Górnika

    W prestiżowym meczu sąsiadów w tabeli zabrzanie nadspodziewanie łatwo rozbili Azoty Puławy 32:25.

    Tomasz Mucha10 listopada 2019
  • NMC Górnik mocniejszy

    Rafał Gliński już w sobotę, a Alex Tatarincew za tydzień powinni zagrać po raz pierwszy w tym sezonie.

    Tomasz Mucha31 października 2019
  • Rok z głowy bombardiera

    Rozgrywający reprezentacji i PGE Vive Tomasz Gębala prawdopodobnie nie zagra w tym sezonie.

    Redakcja31 października 2019
  • Piłka ręczna. Chłopaki nie płaczą?

    Sezon nie trwa jeszcze dwóch miesięcy, a Vive przegrało już trzy razy, w kraju i w Lidze Mistrzów. - Mamy bardzo...

    tom19 października 2019
  • Ile znaczy bramkarz

    Pewne trzy punkty NMC Górnika i Gwardii Opole w 8. kolejce. PGNiG Superliga daje czas reprezentacji.

    Tomasz Mucha16 października 2019
  • Górnik do Magdeburga!

    W trzeciej rundzie eliminacji Pucharu EHF zespół NMC Górnika Zabrze zmierzy się z zespołem Piotra Chrapkowskiego, bundesligowym SC Magdeburg!

    Tomasz Mucha15 października 2019
  • NMC Górnik goni mocarzy

      Mecz 7. kolejki PGNiG Superligi z MMTS-em rozegrano awansem z racji udziału śląskiej siódemki w rozgrywkach Pucharu EHF – w...

    tom8 października 2019
  • Trzy bramki zaliczki Górnika

    W pierwszym meczu drugiej rundy eliminacyjnej Pucharu EHF NMC Górnik pokonał w Zabrzu izraelski Maccabi Rishon Lezion 29:26.

    Tomasz Mucha5 października 2019
Sport to regionalny dziennik sportowy wydawany w Katowicach, który istnieje na rynku nieprzerwanie od 1945 roku. Od sierpnia 2017 roku wydawcą dziennika jest WHIZZ S.A. Dziennikarze Sportu są obecni na najważniejszych światowych i ogólnopolskich imprezach sportowych. Na jego łamach bardziej szczegółowo niż gazety ogólnopolskie przedstawia lokalne zespoły i relacje z zawodów odbywających się w regionach, w których ukazuje się gazeta w postaci papierowej (w województwach: śląskim, opolskim, dolnośląskim, małopolskim).

Copyright © 2019 WHIZZ S.A. / Sportdziennik.com