Zobacz
Do góry

Piłkarki Czarnych Sosnowiec przegrały i Puchar Polski pojechał do Konina

Na Stadionie Miejskim w Łodzi w finale Pucharu Polski kobiet Medyk Konin pokonał zespół Czarnych Sosnowiec i tym samym zdobył trofeum.

Od pierwszego gwizdka zawodniczki Medyka Konin starały się zdominować sosnowiczanki. Szybkie rozgrywanie piłki powodowało, że gra toczyła się na połowie Czarnych. Podopieczne trenera Grzegorza Majewskiego starały się wybijać z rytmu koninianki, ale te coraz groźniejszymi akcjami stwarzały sytuacje strzeleckie.

W ósmej minucie w zamieszaniu pod bramką po upadku bramkarki Czarnych piłka potoczyła się na na środek pola karnego, a Natalia Chudzik spokojnie skierowała ją do bramki. Czarne protestowały, gdyż, jak się wydawało pilnująca bramki sosnowiczanek Anna Szymańska była faulowana przez Annę Gawrońską. Gol jednak został uznany.

Mecz trochę się wyrównał, ale piłkarki Medyka nie zwalniały tempa. Akcje skrzydłami zaskakiwały linię defensywy rywalek. Na efekt nie trzeba było długo czekać i w 16. minucie Dominika Kopińska podwyższyła na 2:0 dla Medyka.

Druga szansa Czarnych Sosnowiec

Dopiero strata drugiego gola spowodowała, że zawodniczki z Sosnowca odważniej i uważniej zaczęły rozgrywać piłkę starając się zagrozić bramce Medyka. Były i próby strzałów z dystansu oraz śmiałe akcje prawym skrzydłem. Duża w tym zasługa Marty Cichosz.

Kapitalną okazję na bramkę w 29. minucie miała Patricia Fischerova, która z kilkunastu metrów oddała mocny techniczny strzał, ale piłka trafiła w poprzeczkę.

W ostatnim kwadransie gra Czarnych mogła się podobać. Przewaga zaczęła być coraz bardziej widoczna, ale nie przełożyło się to na zmianę niekorzystnego wyniku.

W 36 minucie wystarczyła chwila nieuwagi, gdy Anna Gawrońska „urwała się” obronie Czarnych mijając Dagmarę Grad i w sytuacji sam na sam, zewnętrzną częścią stopy, skierowała piłkę do bramki sosnowiczanek. Szymańska nic nie poradziła i na tablicy świetlnej pojawił się wynik 3:0 dla Medyka Konin.

W drugiej połowie sosnowiczanki chciały rozpocząć od mocnego akcentu i już w pierwszej minucie była okazja do oddania celnego strzału, ale Busch, broniąca barw Medyka nie dała się zaskoczyć. W końcu 51. minuty Dżesika Jaszek doszła do dośrodkowania Jankowskiej i z bliskiej odległości umieściła piłkę w siatce. Dosłownie minutę później kolejna szansa dla Czarnych, ale Busch złapała futbolówkę po strzale Martyny Wiankowskiej.

Po kwadransie drugiej części spotkania gra zaczęła się wyrównywać, choć to sosnowiczanki dochodziły do sytuacji strzeleckich. W 61 minucie Hmirova z dystansu próbowała zaskoczyć bramkarkę Medyka, ale piłka przeszła tuż obok słupka. Potem strzelały Horvathova i Suskova, ale znowu niecelnie. Wiele akcji Czarnych rozpoczynała Patricia Fischerova, która długimi podaniami kierowała piłkę na wysunięte skrzydła.

Sosnowiczanki górowały nad zawodniczkami Medyka szybkością i pomysłem na grę. Rywalki nie potrafiły przytrzymać piłki i inicjatywa należała do Czarnych. Jednak choćby do wyrównania było daleko.

W 71. minucie Natalia Chudzik przejęła piłkę, wyprzedziła Dagmarę Grad i dokładnie podała do nadbiegającej Kopińskiej, która z łatwością strzeliła na 4:1, zdobywając drugą bramkę w meczu.

Po stracie czwartego gola sosnowiczanki dalej próbowały atakować, ale rywalki zaczęły grać spokojnie, starając się odbierać piłki w środkowej strefie boiska i szukać kolejnych szans w kontrach.

Bardzo ładna akcja w 77 minucie i Hmirova strzeliła obok słupka. Po kilku minutach obrona Medyka zaspała, długie podanie do Martyny Wiankowskiej, która precyzyjnie umieściła piłkę w bramce. Mecz znowu nabrał rumieńców, a piłkarki z Konica wyglądały na trochę pogubione i zaskoczone rozwojem sytuacji na boisku.

Świetnie pod koniec meczu na lewym lewej stronie boiska grała Lucia Suskova, która posyłała celne podania. Widać było, że ona, jak i jej koleżanki z zespołu lepiej znosiły trudy spotkania. Jednak mimo prób strzeleckich nie mogły zagrozić bramce Medyka.

W doliczonym czasie, po kolejnym rzucie rożnych w ogromnym zamieszaniu pod bramką Busch wydawało się, że piłka wpadnie do bramki, ale odbita wyszła za linię końcową. Sędzia i tak odgwizdała spalonego.

Po chwili gwizdek kończący spotkanie i wybuch radości Medyka Konic. Sosnowiczanki w drugiej połowie zagrały niezły mecz, ale słaba pierwsze 45 minut zadecydowało o tym, że Puchar Polski pojechał do Konina.

 

 

CZARNI SOSNOWIEC – MEDYK KONIN 3:4 (0:3)

0:1 – Chudzik, 8 min, 0:2 – Kopińska, 16 min, 0:3 – Gawrońska, 36 min, 1:3 – Jaszek, 51 min, 1:4 – Kopińska – 71 min, 2:4 – Hmirova, 77 min, 3:4 – Wiankowska, 80 min

CZARNI: Szymańska – Operskalska, Horvathova, Fischerova, Matla, Jaszek, Hmirova, Grad, Suskova, Cichosz (46. Wycisk), Wiankowska. Trener Grzegorz Majewski.

MEDYK: Busch – Lukas, Sałata, Majda, Chudzik, Zając (25. Chudy), Pakulska, Gedgaudaite, Maskiewicz, Gawrońska (90+1 Nowak), Kopińska. Trener Roman Jaszczak.

Sędzia Magdalena Figura-Łyżwa (Rybnik). Kartki: 60. Operskalska, 88. Suskova, 90+3 Horvathova – 46. Gedgaudaite, 66. Gawrońska, 86. Kopińska, Lukas

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w piłka nożna