Piłkarz Roku 2020. Lokomotywa z Bayernu

Robert Lewandowski zmierza po dziesiąty tytuł najlepszego Piłkarza Roku naszej redakcji.


Jako najstarszy stażem dziennikarz działu piłki nożnej „Sportu” mógłbym powiedzieć, że od kilku lat wybory Piłkarza Roku są nudne. Z jednej strony to prawda, bo dominacja Roberta Lewandowskiego jest niepodważalna i bezdyskusyjna. Wyborom najlepszego z najlepszych nie towarzyszy już – tak jak przed laty – żaden dreszczyk emocji, bo „Lewy” po prostu musi wygrać, nie ma innej opcji. Jeżeli ktoś na pierwszym miejscu stawia innego polskiego futbolistę, to… Przyjmijmy, że miał chwilę słabości i… tyle. Bo napastnik Bayernu Monachium nie ma godnego siebie konkurenta, muszą to przyznać nawet ci, którzy nie darzą Lewandowskiego sympatią (ufam, że mają ku temu powody).

Pasjonujący natomiast może być wyścig o miejsca „na pudle”, bo to zawsze splendor, gdy można o sobie powiedzieć, że „wyprzedził mnie tylko Lewandowski”.

Trudno wyrokować w tej chwili, kto dostąpi tego zaszczytu, ale szanse na to ma kilku zawodników, którzy błyszczą w swoich klubach (rzadziej, niestety, w drużynie narodowej). Za plecami „Lewego” powinni rozpychać się rękami obaj bramkarze – Łukasz Fabiański i Maciej Szczęsny oraz Piotr Zieliński, którego Napoli jest marką rozpoznawalną nie tylko na Półwyspie Apenińskim, ale w całej Europie. Bardzo się cieszę, że na nominację do czołowej „20” zasłużyli piłkarze młodzi wiekiem i stażem w reprezentacji Polski.

Wydrukuj i wytnij kupon, a potem wyślij na adres redakcji

Wierzę, a nawet jestem przekonany, że o tych piłkarzach będzie coraz głośniej na Starym Kontynencie. Kamil Jóźwiak, Jakub Moder, Przemysław Płacheta, Sebastian Walukiewicz (lista nie jest pełna, a kolejność oczywiście przypadkowa) mają wszelkie dane ku temu, by nie być postrzeganymi tylko jako bankomaty, ale jako piłkarze, których nazwiska zapadną w pamięć nie tylko polskim kibicom i o których będzie mówiło się z szacunkiem.

Kilku młodych zawodników udowodniło, że można zostać zauważonym w polskiej lidze, ale by pójść do przodu, trzeba swoją wartość potwierdzić w lepszych ligach, w lepszych zespołach. Takie przeprowadzki oczywiście nie dają gwarancji sukcesu, ale przynajmniej dają taką szansę. Tylko tyle i aż tyle. Bo powiedzmy sobie szczerze – polska ekstraklasa jest i chyba pozostanie na lata tylko przystankiem początkowym. Trzymajmy zatem kciuki za młodych, rozwojowych polskich piłkarzy, jak również za to, by im woda sodowa nie uderzyła do głowy.


Czytaj jeszcze: Piąty tytuł „Lewego”!

Na sporządzonej przez nas liście w „elitarnej” dwudziestce zabrakło kilka nazwisk, co dla szanownych Czytelników może być zaskoczeniem, a nawet grubą pomyłką. Kogoś innego może razić na przykład absencja Łukasza Piszczka, ktoś inny liczył na nominację dla Kamila Wilczka. Najważniejsze jest jednak to, żeby wygrał rzeczywiście najlepszy. Zwycięzca – powtórzę to jeszcze raz – może być tylko jeden – ROBERT LEWANDOWSKI. To nasz okręt flagowy i piłkarz światowego formatu, dzięki któremu jako Polacy możemy wypinać pierś z dumy. Ale to wcale nie znaczy, że powinniśmy się chwalić tylko nim. Liczę na to, że zamieszczonej przez nas „20” jest spadkobierca „Lewego”. Pytanie brzmi – kiedy zasiądzie na tronie?


Na zdjęciu: Robert Lewandowski jest w tej chwili nie tylko lokomotywą reprezentacji Polski.

Fot. Rafał Oleksiewicz/PressFocus



PIŁKARZE ROKU „SPORTU”

1966 – Zygmunt Anczok (Polonia Bytom), 1967 – Włodzimierz Lubański (Górnik Zabrze),
1968 – Stanisław Oślizło (Górnik), 1969 – Kazimierz Deyna (Legia Warszawa), 1970 – Włodzimierz Lubański (Górnik), 1971 – Zygfryd Szołtysik (Górnik), 1972 – Kazimierz Deyna (Legia), 1973 – Kazimierz Deyna (Legia), 1974 – Grzegorz Lato (Stal Mielec), 1975 – Antoni Szymanowski (Wisła Kraków), 1976 – Henryk Kasperczak (Stal Mielec), 1977 – Grzegorz Lato (Stal Mielec),
 1978 – Zbigniew Boniek (Widzew Łódź), 1979 – Wojciech Rudy (Zagłębie Sosnowiec), 1980 – nagrody nie przyznano, 1981 – Włodzimierz Smolarek (Widzew Łódź), 1982 – Andrzej Buncol (Legia Warszawa), 1983 – Józef Młynarczyk (Widzew), 1984 – Włodzimierz Smolarek (Widzew), 1985 – Dariusz Dziekanowski (Widzew /Legia), 1986 – Włodzimierz Smolarek (Widzew/Eintracht Frankfurt), 1987 – Andrzej Iwan (Górnik Zabrze), 1988 – Krzysztof Warzycha (Ruch Chorzów), 1989 – Ryszard Tarasiewicz (Śląsk Wrocław/Neuchatel Xamax), 1990 – Jacek Ziober (ŁKS Łódź/Montpellier), 1991 – Andrzej Juskowiak (Lech Poznań), 1992 – Andrzej Juskowiak (Lech /Sporting CP), 1993 – Wojciech Kowalczyk (Legia), 1994 – Janusz Jojko (GKS Katowice), 1995 – Andrzej Juskowiak (Sporting CP/Olympiakos SFP), 1996 – Marek Citko (Widzew), 1997 – Tomasz Łapiński (Widzew), 1998 – Mirosław Trzeciak (ŁKS Łódź/CA Osasuna), 1999 – Adam Matysek (Bayer 04 Leverkusen), 2000 – Jerzy Dudek (Feyenoord), 2001 – Jerzy Dudek (Feyenoord/Liverpool FC), 2002 – Maciej Żurawski (Wisła Kraków), 2003 – Jacek Krzynówek (1. FC Nürnberg), 2004 – Jacek Krzynówek (1. FC Nürnberg/Bayer 04 Leverkusen), 2005 – Tomasz Frankowski (Wisła Kraków/Elche CF), 2006 – Euzebiusz Smolarek (Borussia Dortmund), 2007 – Euzebiusz Smolarek (Borussia Dortmund), 2008 – Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund), 2009 – Ireneusz Jeleń (AJ Auxerre), 2010 – Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund), 2011 – Robert Lewandowski (Borussia Dortmund), 2012 – Robert Lewandowski (Borussia Dortmund), 2013 – Robert Lewandowski (Borussia Dortmund), 2014 – Robert Lewandowski (Borussia Dortmund/Bayern Monachium), 2015 – Robert Lewandowski (Bayern), 2016 – Robert Lewandowski (Bayern), 2017 – Robert Lewandowski (Bayern), 2018 – Robert Lewandowski (Bayern), 2019 – Robert Lewandowski (Bayern).

Komentarze