Zobacz
Do góry

Planica – ostatni przystanek

Czwartkowymi kwalifikacjami na mamucim obiekcie w Planicy rozpocznie się finał Pucharu Świata 2018/19. Japończyk Ryoyu Kobayashi już wcześniej zapewnił sobie Kryształową Kulę za triumf w cyklu, ale pozostała jeszcze walka w klasyfikacji lotów.

Ryoyu Kobayashi to objawienie sezonu. Zaczął go od wygrania 9 z 12 pierwszych konkursów. Później 22-latek zwyciężył jeszcze trzykrotnie. Nawiązać z nim walki nikt nie potrafił. Więcej niż jedną wygraną ma na koncie tylko dwóch skoczków – Austriak Stefan Kraft (cztery) i Kamil Stoch (dwie).

Japończyk był najlepszy w Turnieju Czterech Skoczni, a także zakończonym w niedzielę cyklu Raw Air. Do zdobycia pozostało jeszcze jedno trofeum – mała Kryształowa Kula za rywalizację w lotach. Najbliżej jej zdobycia jest obecnie… Kobayashi. W klasyfikacji o 16 punktów wyprzedza drugiego Niemca Markusa Eisenbichlera i o 20 trzeciego Stocha. Indywidualnie na mamucie w Planicy zawodnicy będą rywalizowali dwukrotnie – w piątek i niedzielę. Na sobotę zaplanowano rywalizację drużynową.

Żadnemu Polakowi nie udało się jeszcze zostać najlepszym „lotnikiem” sezonu. Stoch często podkreślał, że lubi rywalizację w Planicy, jednak końcówka Raw Air nie była dobra w wykonaniu trzykrotnego mistrza olimpijskiego i trudno przewidzieć, w jakiej dyspozycji będzie w Słowenii.
Mimo wszystko dla Polaków mijający sezon PŚ jest udany. W 26 konkursach aż 21 razy podopieczni trenera Stefana Horngachera stawali na podium, co nigdy wcześniej biało-czerwonym nie udawało się tak często. Dziewięć razy dokonał tego Stoch, a po sześć razy Piotr Żyła i Dawid Kubacki, który w Predazzo cieszył się z pierwszego zwycięstwa w karierze. Pięciokrotnie zawody kończyły się z dwójką Polaków na podium.

Być może w Planicy tę statystykę poprawi jeszcze Jakub Wolny. W niedzielę na mamucie w Vikersund 24-latek pokazał, że ma zadatki na świetnego „lotnika”. Zajmując czwarte miejsce osiągnął najlepszy wynik w karierze.

Polacy wygrali również dwa konkursy drużynowe i wyraźnie przewodzą w Pucharze Narodów. Drugich Niemców wyprzedzają o 388 pkt. Zwyciężyć w klasyfikacji zespołowej jak na razie udało się im tylko raz – w sezonie 2016/17. W poprzednim zajęli trzecie miejsce, choć indywidualnie najlepszy był Stoch. Na zawody w Słowenii – poza Wolnym – Horngacher powołał jeszcze pięciu zawodników: Stocha, Żyłę, Kubackiego, Stefana Hulę oraz Macieja Kota.

Finałowe konkursy w Planicy mogą być ostatnimi pod wodzą Austriaka. Wciąż nie potwierdzono odejścia szkoleniowca, ale nie jest tajemnicą, że negocjuje z niemiecką federacją objęcie tamtejszej reprezentacji.

 

Na zdjęciu: Kamil Stoch ma szanse zostać najlepszym „lotnikiem” sezonu, jednak jego ostatnie skoki podczas Raw Air nie pozwalają na nadmierny optymizm w tej kwestii.

 

Komentarze