Pniówek nic nie ugrał w Żmigrodzie

Goście pojechali do Żmigrodu bez dwóch swoich kluczowych obrońców – Sławomira Szarego i Rafała Adamka. Na prawej stronie defensywy z konieczności zagrał stoper, Mateusz Nowara.

Trener Pniówka Jan Woś w przerwie dokonał dwóch zmian, przy czym jedna była wymuszona, odnowiła się mianowicie kontuzja środkowemu obrońcy, Karolowi Goikowi.

– Nasza sytuacja jest tragiczna – przyznał szkoleniowiec zespołu z Pawłowic Śląskich. – Wiosną w pięciu meczach zdobyliśmy tylko dwa punkty. W Żmigrodzie dobrze graliśmy tylko przez 10 minut, już w 15 sekundzie Mateusz Szatkowski mógł znaleźć się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale „wyrzucił się” do boku i próbował podać do Michała Szczyrby, ale obrońcy Piasta zażegnali niebezpieczeństwo. W I połowie mecz był w miarę wyrównany, po przerwie toczył się pod dyktando gospodarzy.

Oba gole dla gospodarzy strzelił Szymon Sołtyński, który w rundzie jesiennej ani razu nie umieścił piłki w bramce przeciwnika, a w tym roku zrobił to już cztery razy. Wcześniej 26-letni pomocnik strzelił bramki w meczach z Falubazem Zielona Góra (3:1) i Ruchem Zdzieszowice (3:0). W pierwszym przypadku Sołtyńskiego idealnie obsłużył Łukasz Mozler i wychowanek KP Brzeg Dolny nie zmarnował sytuacji sam na sam z Grzegorzem Kleemannem (na zdjęciu). W drugim przypadku „zdjął pajęczynę” z górnego rogu bramki Pniówka strzałem z 20 metrów.

Zwycięstwo gospodarzy mogło być bardziej okazałe, ale w 75 minucie nie wykorzystali oni rzutu karnego, który bramkarz Pniówka obronił.

 

Piast Żmigród – Pniówek 74 Pawłowice Śląskie 2:0 (1:0)

1:0 – Sołtyński, 28 min, 2:0 – Sołtyński, 68 min

Sędziował Robert Parysek (Głogów). Widzów 200.

PIAST: Szczerbal – Moryson, Juchacz, Gołębiewski, Niewieściuk – Bzdęga, Kieca, Mozler, Kępczyński – Bobkiewicz (46. Trzepacz), Sołtyński (72. Chyrek). Trener Kamil SOCHA.

PNIÓWEK: Kleemann – Nowara, Przybyła, Goik (46. Glenc), Witkowski – Morcinek, Herasymow (50. Pieczka), Ciuberek (46. Wuwer), Krakowski – Szczyrba (60. Gaszka) – Szatkowski. Trener Jan WOŚ.

Żółte kartki: Sołtyński, Mozler, Gołębiewski – Nowara, Witkowski.

Komentarze