Podbeskidzie. Oficjalnie na dłużej

Choć informowaliśmy o tym już jakiś czas temu, to oficjalnie dopiero w tym tygodniu bielski klub potwierdził, że przedłużył – o kolejny rok – umowę z Michałem Rzuchowskim.


Decyzja ta była spodziewana. Szczególnie po tym, jak zawodnik znakomicie rozpoczął rundę wiosenną. Przypomnijmy, że jesienią grywał niewiele. Zaliczył ledwie pięć występów ligowych, a za każdym razem wchodził na boisko z ławki. Dlatego zimą musiał mocno popracować, bo zanosiło się na to, że najbliższa runda będzie jego ostatnią pod Klimczokiem.

I tak też się stało. Rzuchowski bardzo dobrze spisywał się w meczach sparingowych i to na niego, a nie na Adriana Rakowskiego, jak to miało miejsce wcześniej, postawił trener Krzysztof Brede. 27-letni środkowy pomocnik, który do Podbeskidzia trafił w 2018 roku, odpłacił się trenerowi za zaufanie wręcz błyskawicznie.

W meczu otwierającym wiosenne granie, przeciwko Wigrom Suwałki, strzelił przepiękną bramkę. Popisał się fenomenalnym uderzeniem z ok. 25 metrów i trafił w samo okienko.

Bardzo dobrze spisał się Michał Rzuchowski nieco ponad tydzień później, kiedy to „górale” – w meczu na szczycie zaplecza ekstraklasy – mierzyli się, również przed własną publicznością, z Wartą Poznań. Już w ósmej minucie spotkania 27-latek otworzył wynik spotkania.


Czytaj też: Ktoś musiał przegrać


– Bramki na pewno cieszą, ale najważniejsze jest, że oba mecze wygraliśmy – mówił wówczas gracz Podbeskidzia, który – z całą pewnością – był przewidziany do wyjściowej jedenastki na spotkanie z Olimpią Grudziądz, które nie doszło do skutku.

Nietrudno zatem jest się domyślić, że przerwanie rywalizacji, dla tego akurat zawodnika, nie było dobrą wiadomością. Tym bardziej, że w trakcie trwania przerwy w rozgrywkach do pełni sił powrócił Tomasz Nowak, czyli Michałowi Rzuchowskiemu doszedł nowy, poważny rywal do gry w wyjściowej jedenastce Podbeskidzia.

Przypomnijmy, że to właśnie ten zawodnik rozpoczynał sezon w wyjściowym ustawieniu w środku pola bielskiej drużyny.

Fot. Krzysztof Dzierżawa/PressFocus

Komentarze