Zobacz
Do góry

Podbeskidzie rządzi w pierwszej lidze!

Podbeskidzie Bielsko-Biała po wygranym meczu z Chojniczanką Chojnice zostało samodzielnym liderem rozgrywek Fortuna I ligi.

 

„Górale”, od pierwszych minut, starali się narzucić rywalowi własny styl gry i to im się udało. Na przestrzeni całej pierwszej połowy zespół z Bielska-Białej był stroną dominującą. Bardzo aktywny był, przede wszystkim, Karol Danielak. Już w czwartej minucie meczu skrzydłowy posłał bardzo mocny strzał na bramkę Chojniczanki. Radosław Janukiewicz, z dużymi problemami, zdołał jednak sparować piłkę na rzut rożny. Chwilę później, ponownie Danielak, przymierzył przy lewym słupku, ale zabrakło mu nieco precyzji.

Nie można jednak powiedzieć, że owe akcje, po których Podbeskidzie oddawało strzały, były efektem płynnej gry. Mało tego, na boisku dominował raczej chaos, w którym coraz lepiej zaczęła orientować się Chojniczanka.W 18. minucie Aghwan Papikjan zakręcił obrońcami gospodarzy, którzy jednak w ostatniej chwili go zablokowali. W odpowiedzi kolejny strzał Danielaka przeleciał, nieznacznie, nad poprzeczką. Niedługo przed końcem pierwszej połowy długa piłka dotarła do Mateusza Kuzimskiego i Martin Polaczek musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, aby obronić bardzo trudną piłkę.

Po przerwie znów wydarzenia boiskowe zdominowała Podbeskidzie, które prowadzenie powinno objąć w 54. minucie. Konrad Sierack nieczysto jednak trafił piłkę, ale nie dlatego chwilę później opuścił boisko. Zastąpił go Mateusz Sopoćko, zawodnik usposobiony bardziej ofensywnie, co było jasnym sygnałem, że bielszczanie będą szukać gola. Upłynęło zaledwie kilkadziesiąt sekund i „górale” rzeczywiście objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z bocznej strefy boiska piłka wyszła przed pole karne i spadłą wprost pod nogi Filipa Modelskiego. Ten nie zastanawiał się zbyt długo i uderzył precyzyjnie, w kierunku dłuższego słupka. Janukiewicz nie miał większych szans na skuteczną interwencję i gospodarze objęli prowadzenie.

Bielszczanie nie spoczęli na laurach starali się pójść za ciosem. Rafał Figiel uderzał sprzed pola karnego, ale zabrakło mu nieco precyzji. Chwilę później było jednak 2:0. Adrian Rakowski przytomnie zauważył w polu karnym Karola Danielaka, który nareszcie dopiął swego. Przyjął piłkę, obrócił się umiejętnie i posłał futbolówkę do siatki. W tym momencie wydawało się, że bielszczanie – bez problemów – dowiozą przekonujące zwycięstwo do końca. Nic bardziej mylnego. W 81. minucie meczu doszło do konfrontacji w polu karnym pomiędzy Bartoszem Jarochem i Januszem Surdykowskim. Piłkarz Chojniczanki padł w szesnastce i arbiter Piotr Lasyk odgwizdał jedenastkę. Kuzimski uderzy pewnie i w końcówce spotkania zrobiło się nerwowo.

Figiel trafił w poprzeczkę, a w doliczonym czasie gry boisko na noszach opuścił Desley Ubbink. Wszystko wskazuje na to, że Holender, który na placu gry pojawił się w 86. minucie spotkania, doznał poważnej kontuzji.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Chojniczanka Chojnice 2:1 (0:0)

1:0 – Modelski, 57 min, 2:0 – Danielak, 69 min 2:1 – Kuzimski, 82 min (karny).

PODBESKIDZIE: Polaczek – Jaroch, Osyra, Baszłaj, Modelski – Danielak, Sieracki (56. Sopoćko), Figiel, Rakowski (86. Ubbink, 90+2. Hilbrycht), Sierpina – Roginić. Trener Hubert KOŚCIUKIEWICZ.

CHOJNICZANKA: Janukiewicz – Podgórski, Michalski, Bartosiak, Mudra – Papikjan (76. Żukowski), Paprzycki, Wolski, Mikołajczak (56. Drozdowicz), Kuzimski – Surdykowski. Trener Zbigniew SMÓŁKA.
[Sędziował] Piotr Lasyk (Bytom). [Widzów] 4112. [Żółte kartki:] Jaroch, Baszłąj – Bartosiak, Podgórski, Mudra.
Piłkarz meczu – Karol DANIELAK.

Na zdjęciu: Karol Danielak (w środku) strzelecko się nie zatrzymuje. W piątek zdobył 10 gola w sezonie.

 

Głos trenerów po meczu:

Zbigniew SMÓŁKA: – Podbeskidzie gra bardzo dobrą piłkę natomiast my mieliśmy plan na ten mecz. Uważam, że w pierwszej połowie dominującą stroną było Podbeskidzie, ale gdybyśmy Sobie policzyli sytuacje, które stworzyliśmy to było to widać, natomiast na pewno uraz Tomka, który się wcześniej z tym borykał i zdecydował się na własną prośbę grać, troszeczkę nam te nasze plany pokrzyżował. Za późno wyszliśmy z pola karnego, natomiast wydaje mi się, że mógł być spalony przy pierwszej bramce, ale sytuację ocenimy później. W tym meczu mieliśmy okazje do strzelenia bramki, gdzie grały przeciwko sobie drużyny z dwóch różnych części tabeli.

Hubert KOŚCIUKIEWICZ: – Gratuluję chłopakom zwycięstwa, gratuluję tego zaangażowania, wiary w to, że mimo tej średniej pierwszej połowy chłopaki wierzyli. W szatni było to widać, że kwestią czasu będzie gdy strzelimy tą jedną czy drugą bramkę. Spodziewaliśmy się, że Chojniczanka będzie grała w taki sposób, że przyjmie kontratakujący styl gry, że będą bronili się nisko, prawie całym zespołem na swojej połowie. Mieliśmy plan, żeby ich złamać, byliśmy cierpliwi, mimo, że można było to zrobić wcześniej, dzięki czemu wynik otworzyłby się już w pierwszej połowie, gdzie poszlibyśmy z powiewem tego wiatru i szybciej zamknęli ten mecz, a tak…


Wyniki pozostałych meczów piątkowych

Wigry Suwałki – Stal Mielec 0:3 (0:1)

0:1 – Nowak., 1 min, 0:2 – Nowak, 74 min (karny), 0:3 – Nowak, 90 min

WIGRY: Balawejder – Król, Najemski, Ozga, Matuszewski – Aftyka (64. Sabiłło), Sosnowski, Huertas, Bartczak, Sauczek (64. Łapiński) – Żebrakowski (84. Gużewski). Trener Paweł CRETTI.
STAL: Primel – Stasik, Żyro, Bodzioch, Getinger – Tomasiewicz (83. Lisowski), Bielak, Urbańczyk, Nowak, Prokić (67. Paluchowski) – Barisić (51. Janoszka). Trener Artur SKOWRONEK.
Sędziował Damian Kos (Gdańsk). Widzów 900. Żółte kartki: Najemski – Nowak.
Piłkarz meczu – Bartosz NOWAK.

Miedź Legnica – Sandecja Nowy Sącz 1:3 (0:0)

0:1 – Korzym, 46 min, 0:2 – Kanach, 51 min, 0:3 – Walski, 66 min
MIEDŹ: Załuska – Zieliński, Musa, Mijusković, Pikk (76. Warcholak) – Łukowski, Purzycki, Marquitos, Kort, Ojamaa (54. Szabala) – Makuch (58. Śliwa). Trener Dominik NOWAK.
SANDECJA: Bielica – Piter-Buczko, Szufryn, Fis – Kun, Kanach, Walski, Thiago, Chmiel (90. Kałahur) – Gabrych (77. Klichowicz), Korzym (88. Ogorzały). Trener Tomasz KAFARSKI.
Sędziował Daniel Kruczyński (Żywiec). Widzów 3180. Żółte kartki: Musa, Mijusković.
Piłkarz meczu – Michał WALSKI.

Puszcza Niepołomice – Odra Opole 1:2 (1:1)

1:0 – Embalo, 25 min, 1:1 – Janus, 27 min, 1:2 – Bonecki, 60 min

PUSZCZA: Niemczycki – Stępień, Stawarczyk, Czarny, Widejko (84. Orłowski) – Tomalski, Kotwica, Żytek, Serafin (68. Nowak), Sitek (46. Bąk) – Embalo. Trener Tomasz TUŁACZ.
ODRA: Rosa – Janasik, Kamiński, Wypych, Wdowik – Błanik (71. Mikinicz), Trojak (82. Timmermans), Czyżycki, Bonecki, Janus – Piech (73. Skrzypczak). Trener Piotr PLEWNIA.
Sędziował Jacek Małyszek (Lublin). Widzów 510. Żółte kartki: Żytek – Wypych.
Piłkarz meczu – Sebastian BONECKI.

Komentarze