Podsumowanie – Zagłębie Lubin. Chłopcy do bicia

Miedziowi” jesienią rozczarowali na całej linii, a 11 porażek jest dla nich plamą na honorze.


Chyba nikt nie ma wątpliwości, że największym rozczarowaniem w rundzie jesiennej rozgrywek PKO BP Ekstraklasa była postawa i wyniki uzyskane przez Zagłębia Lubin. „Miedziowi” za pięć dwunasta zaangażowali trenera, ale zatrudnienie Dariusza Żurawia okazało się chybionym pomysłem. Dla działaczy Zagłębie fakt, że 49-letni trener w swoich poprzednich klubach (Zniczu Pruszków, Lechu Poznań) nie dotrwał do końca kontrakt, nie był wystarczającym sygnałem ostrzegawczym.

Zaledwie 14. lokata w tabeli i czteropunktowa „nadprodukcja” nad strefą spadkową chluby „miedziowym” nie przynosi. W zespole nie brakowało przecież piłkarzy o dużym potencjale i wysokich umiejętnościach, a mimo to nie patrzyli się oni przed siebie, tylko nerwowo oglądali za plecy. Obniżył loty Filip Starzyński, zastrzeżenia można mieć do skuteczności Patryka Szysza, ogólnie jako zespół Zagłębie zawiodło niemal na całej linii, więc w większości spotkań mistrzowskich byli klasycznymi chłopcami do bicia, o czym świadczy 11 porażek (więcej miała tylko Legia – 13).

To, że lubinianie nie wylądowali po pierwszej części rozgrywek w strefie spadkowej, w lwiej części zawdzięczają swojemu bramkarzowi, Dominikowi Hładunowi, który wystąpił we wszystkich 19. meczach od deski do deski. Owszem, wyciągał on piłkę z siatki aż 36 razy (tyle samo razy robił to tylko Maciej Gostomski z Górnika Łęczna), ale przy tej okazji warto pamiętać, że golkiper Zagłębia prowadzi w klasyfikacji obronionych strzałów. Interweniował bowiem skutecznie aż 77 razy po strzałach rywali!

Znakomita statystyka Hładuna wystawia bardzo złą opinię jego kolegom z obrony, chociaż nie tylko im. Można nawet powiedzieć, że w niektórych potyczkach postawa defensorów i gra defensywna całego zespołu była skandaliczna. Jeżeli wiosną ten element piłkarskiego rzemiosła nie ulegnie radykalnej poprawie, w Lubinie do samego końca mogą drżeć o utrzymanie. Przecież chyba nikt zdrowo myślący nie wierzy, że zdegradowana zostanie Legia.

W bieżących rozgrywkach Zagłębie prowadziło czterech trenerów. W okresie przygotowawczym Paweł Karmelita, potem ster drużyny z jego rąk przejął Dariusz Żuraw, w ostatnim meczu rundy jesiennej z Górnikiem Łęczna (1:2) zespół prowadził Karmelita, a od 21 grudnia nowym trenerem został Piotr Stokowiec, który pracował w Lubinie od 12 maja 2014 roku do 27 listopada 2017 roku. Zastanawiam się, czy gdyby 44-letni Karmelita miał licencję trenerską UEFA Pro, dostałby szansę prowadzenia zespołu w ekstraklasie? Ponieważ ma tylko licencję UEFA A, nie ma tematu.

Jednym z nielicznych optymistycznych akcentów były debiuty w ekstraklasie młodych adeptów futbolu z Akademii Piłkarskiej KGHM Zagłębia. Jesienią tego zaszczytu dostąpili (w kolejności alfabetycznej): Bartłomiej Kłudka (19 lat, 3 mecze, 25 minut), Patryk Kusztal (18 lat, 3 mecze, 71 minut), Kacper Lepczyński (20 lat, 4 mecze, 228 minut), Tomasz Pieńko (17 lat, 5 meczów, 59 minut) i Oliwier Sławiński (16 lat, 3 mecze, 49 minut). Kusztal błyszczał w III-ligowych rezerwach Zagłębia, strzelając 11 goli w 12. występach!

I na koniec jeszcze drobna korekta. Otóż 19-letni Daniel Dudziński był już wcześniej zgłaszany do rozgrywek PKO BP Ekstraklasy, ale dopiero w minionej rundzie w niej zadebiutował. Wystąpił w 7 meczach, spędzając na boisku 156 minut.


PLU20S

Hładi” jak skała

„Miedziowi” z Lubina w wydłużonej rundzie jesiennej stracili 36 goli, ale aż strach pomyśleć, jakie ponieśliby straty, gdyby ich bramkarz Dominik Hładun był w słabszej formie. Popularny „Hładi” prezentował równą, wysoką formę i wielokrotnie ratował swoją drużynę przed utratą gola. Obronił też dwa rzuty karne, w meczach z Wartą Poznań i Stalą Mielec.

MINUS

Trenerska fuszerka

Z perspektywy czasu można powiedzieć, że zatrudnienie Dariusza Żurawia było błędem. Nie owijając w bawełnę, 49-letni szkoleniowiec w Lubinie po prostu spartaczył robotę. Prowadził Zagłębie w 18 meczach ligowych i zdobył w nich zaledwie 20 punktów (6 zwycięstw, 2 remisy, 10 porażek), co dało wstydliwą średnią 1,1 punktu na mecz!

Strzelcy (20): 4 – Szysz, 2 – Daniel, Starzyński, Zajíc, Żivec, 1 – Bartolewski, Baszkirow, Kruk, Poręba, Szimić, Żubrowski; samobójcze: Golla (Śląsk), Getinger (Stal).


Na zdjęciu: Bramkarz Dominik Hładun (na pierwszym planie) wielokrotnie ratował Zagłębie przed utratą gola. Ale jedna jaskółka wiosny nie czyni…

Fot. Marta Badowska/PressFocus