Pogoń Szczecin. Reprezentant jest dobrej myśli

Pogoń Szczecin przygotowuje się do meczu z chorwackim NK Osijek w Lidze Konferencji Europy.


Milowymi krokami zbliża się dwumecz szczecińskiej Pogoni z chorwackim zespołem NK Osijek. W najbliższy czwartek o godzinie 21.00 „portowcy” zmierzą się z biało-niebieskimi na własnym boisku, a stawką będzie awans do III rundy kwalifikacji UEFA Europa Conference League.

„Zamknięte” treningi

W niedzielę podopieczni trenera Kosty Runjaicia rozpoczęli mikrocykl treningowy przed czwartkowym meczem. Piłkarze „Dumy Pomorza” przed starciem z Chorwatami będą trenować głównie wieczorami. Będą to zajęcia zamknięte dla dziennikarzy i publiczności.

W środę w Szczecinie pojawią się zawodnicy NK Osijek (w miniony piątek wygrali 3:0 z Sibenikiem, dwa gole strzelił Damjan Bohar, wynik otworzył Argentyńczyk Ramon Mierez). Tego dnia będą odbywać się oficjalne treningi przed czwartkowym pojedynkiem, którą będą otwarte dla mediów przez pierwszy kwadrans.

Jako pierwsi na płytę stadionu wybiegną szczecinianie, a po naszych zajęciach rozpocznie się trening podopiecznych Nenada Bjelicy. Przed treningami trenerzy i zawodnicy obu zespołów wezmą udział w przedmeczowych konferencjach prasowych.

Nie bierze w ciemno

Czwartkowy poranek dla piłkarzy Pogoni rozpocznie się od zbiórki w hotelu, gdzie granatowo-bordowi będą przebywać aż do godzin wieczornych. Na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego wyruszą wspólnie na Stadion Miejski im. Floriana Krygiera. Natomiast w piątek i sobotę będą trwały już przygotowania do niedzielnego meczu ligowego z Górnikiem Zabrze. W piątek szczecinianie będą ćwiczyć raz, zaś w sobotę zaliczą trening regeneracyjny oraz ostatnią jednostkę treningową przed spotkaniem z zabrzanami.

– Jestem osobą, która nie chce brać nic w ciemno – powiedział pomocnik Pogoni i zarazem reprezentant Polski, Kacper Kozłowski. – Jak już miałem raz trzecie miejsce, to chcę teraz osiągnąć pierwsze lub drugie. Taki już jestem. Wydaje mi się, że w meczu z Osijekiem nie będzie zbyt wielu goli. Każda z drużyn nie będzie chciała stracić bramki. Będziemy to robić i będziemy chcieli ją strzelić. Wielu analiz jeszcze nie mieliśmy. O nas mogę powiedzieć, że jesteśmy dobrze przygotowani i jestem dobrej myśli.

Słynny wychowanek

Nogometni Klub Osijek – tak brzmi pełna nazwa klubu – został założony w 1947 roku. Jego największym sukcesem jest triumf w krajowym pucharze w sezonie 1998/1999. Najsłynniejszym wychowankiem aktualnego wicemistrza Chorwacji jest Davor Szuker, król strzelców mistrzostw świata w 1998 roku. W NK Osijek rozegrał 91 spotkań, strzelając 40 goli. W 1989 roku zdobył tytuł króla strzelców i w tym samym roku przeniósł się do Dinama Zagrzeb.

Jego karierę w tym zespole przerwała wojna i Szuker musiał opuścić Jugosławię i przeniósł się do Sevilla FC. Tam przez 5 lat rozegrał ponad 150 meczów i strzelił 76 bramek. Został dostrzeżony przez Real Madryt i latem 1996 roku przeniósł się na Santiago Bernabeu (transfer opiewał na 15 mln dolarów). Z „królewskimi” w 1997 roku zdobył mistrzostwo Hiszpanii, a rok później wygrał z Realem Ligę Mistrzów i zdobył Puchar Interkontynentalny.

W 1999 roku Szuker przeszedł za 7,8 mln dolarów do Arsenalu Londyn. Drużyna trenera Arsene’a Wengera rzutami karnymi przegrała w finale Pucharu UEFA z tureckim Galatasaray Stambuł. Szuker wszedł na boisko w 115 minucie dogrywki i nie wykorzystał rzutu karnego. W Premier League „Kanonierzy” zajęli 2. miejsce, a Chorwat grał bardzo mało.

Nowym klubem Szukera została West Ham United, a potem trafił do TSV Monachium. W 1998 roku osiągnął swój największy sukces w karierze, zdobywając z reprezentacją Chorwacji brązowy medal mistrzostw świata we Francji i tytuł króla strzelców (6 goli). Sięgnął także po „Srebrną Piłkę”, ustępując tylko Brazylijczykowi Ronaldo. W reprezentacji Chorwacji od 1990 do 2002 roku rozegrał 69 meczów i strzelił 45 bramek (do dzisiaj niepobity rekord).

Stary znajomy

Szkoleniowcem Osijeka od 5 września 2020 roku jest dobrze znany polskim kibicom 50-letni (urodzony 20 sierpnia 1971 roku) Nenad Bjelica. Jego kontrakt kończy się 30 czerwca 2023 roku.

Były trener Lecha Poznań z obecnym trenerem „portowców”, Kostą Runjaiciem, mierzył się ośmiokrotnie. Chorwacki szkoleniowiec rozstrzygnął na swoją korzyść sześć pojedynków, poniósł jedną porażkę, a raz musiał zadowolić się remisem.


Na zdjęciu: Kacper Kozłowski (z lewej) liczy, że Pogoń Szczecin w Lidze Konferencji Europy poradzi sobie z Osijekiem.

Fot. Adam Starszyński/PressFocus

Komentarze