Zobacz
Do góry

Pojedynek kolejki. Spotkanie na szczycie

W piątkowy wieczór w Białymstoku staną naprzeciw siebie Jesus Imaz i Jarosław Niezgoda, otwierający obecnie klasyfikację strzelców PKO Ekstraklasy.

Jarosław Niezgoda (Legia) ma na koncie 5 trafień, Jesus Imaz (Jagiellonia) – o dwa więcej. Odkąd Hiszpan przeniósł się do stolicy Podlasia z Wisły Kraków, jego liczby są imponujące. W 21 ligowych występach w białostockich barwach zdobył aż 17 bramek. – Strzelam dużo goli, to jest mój czas. Cieszę się, że co mecz trafiam do siatki, a jeszcze bardziej z tego, że wygrywamy. Wiadomo, że wszystkie oczy są skierowane na mnie, bo jestem liderem klasyfikacji snajperów – mówi Imaz, który tempa nie zwalnia nawet w sparingach. W przerwie reprezentacyjnej „Jaga” zmierzyła się na wyjeździe z Dynamem Brześć. Wygrała na Białorusi 2:1, a oba trafienia zaliczył w końcówce… oczywiście Jesus Imaz. – Wychodzi mu wszystko. Wystawię go jako napastnika, ofensywnego pomocnika czy skrzydłowego, a on strzela i strzela. Czuje, że jest w formie, czują to też koledzy. Złapał luz, wie, że stać go na wiele.

Najistotniejsze, że nie odpływa. Zachowuje się jak wcześniej. Choć ja oceniam piłkarza, kiedy mu nie idzie. A Jesus kilka miesięcy temu po kontuzji usiadł na ławce. Nie było żadnego obrażania się, tylko ciężka robota – chwali Imaza na łamach „PS” trener Jagiellonii, Ireneusz Mamrot, nie kryjąc, że obawia się szybkiego odejścia snajpera. Hiszpan 26 września skończy 29 lat, to być może jego niepowtarzalna szansa na „kontrakt życia” i podążenie choćby na Półwysep Arabski – tam, gdzie niedawno trafił Carlitos, z którym występował w Wiśle. Imaz deklaruje oczywiście, że w Białymstoku czuje się szczęśliwy. I stawia sobie cele. – Postaram się strzelić co najmniej o jednego gola więcej niż w poprzednich rozgrywkach – zdradza. Poprzedni sezon zakończył z dorobkiem 16 trafień (6 dla Wisły, 10 dla „Jagi”). Trochę jeszcze zatem zostało.

Górnik Zabrze. Bramkarskie bogactwo

Jeśli Jesusowi Imazowi przyjdzie dograć ten sezon w Białymstoku, to można w ciemno obstawić dziś dwie rzeczy: że będzie walczył o koronę króla strzelców. I że jednym z rywali w tej walce będzie Jarosław Niezgoda. Po sprzedaży Sandro Kulenovicia i Carlitosa został – w myśl zasady „gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta” – tak naprawdę jedynym zdrowym napastnikiem Legii. Vamara Sanogo leczy kontuzję.
Niezgoda ma na koncie 5 bramek, wszystkie zdobył w dwóch ostatnich kolejkach. Z ŁKS-em zaliczył dublet, z Rakowem – hat tricka. – Grywałem w poprzednich meczach, dostawałem swoje szanse, ale to nie było to. U napastnika ważne jest to, żeby strzelić pierwszego gola. Po trafieniu w Łodzi poszło. Chcę zdobywać ważne bramki, nie tylko w spotkaniach z beniaminkami – podkreśla napastnik Legii, który w tym sezonie ekstraklasy ma póki co na koncie więcej goli (5) niż występów (4). Wyjątkowe!

Jesus IMAZ

Fot. Krzysztof Porebski / PressFocus

urodzony: 26 września 1990 r.
kraj: Hiszpania
pozycja na boisku: skrzydłowy/napastnik
kluby: AEM Lleida, UE Lleida, FC Alcarras, UE Lleida, Club Lleida Esportiu, UE Llagostera, UCAM Murcia, Cadiz, Wisła Kraków, Jagiellonia Białystok.
w ekstraklasie: 68 meczów/31 goli
w tym sezonie: 7/7

Jarosław NIEZGODA

Fot. Adam Starszynski / PressFocus

urodzony: 15 marca 1995
kraj: Polska
pozycja na boisku: napastnik
kluby: Opolanin Opole Lubelskie, Wisła Puławy, Legia Warszawa, Ruch Chorzów, Legia.
w ekstraklasie: 64 mecze/28 goli
w tym sezonie: 4/5

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze