Policja w Wiśle i w domu Sarapaty. Ważne rozmowy w Warszawie

Rano w siedzibie klubu pojawiła się policja. Jako pierwszy informację tę podał TVN24.

Najnowsze informacje:

20:51 – Dotarła do nas wizytówka jaką Vanna Ly pozostawił po sobie w Krakowie. Wynika z niej, że ma jakiś związek z firmą Adia, a jego adres e-mail na tym kartoniku ma domenę adia-investment.com. Gdy odwiedzimy stronę internetową tej „organizacji” widzimy coś takiego:

18:50 – Komunikat w sprawie Wisły opublikowała także Ekstraklasa. Oto pełna treść pisma:

W siedzibie Ekstraklasy S.A. odbyło się dziś spotkanie prezesa spółki zarządzającej rozgrywkami, Marcina Animuckiego, z prezesem Wisły Kraków, Rafałem Wisłockim, podczas którego dyskutowano nad scenariuszami wyjścia z sytuacji kryzysowej, w której znalazł się krakowski klub.

– Z Rafałem Wisłockim pozostajemy w kontakcie od momentu powołania go na fotel prezesa Wisły i poszukujemy rozwiązania sytuacji, aby krakowski klub mógł kontynuować udział w rozgrywkach w sezonie 2018/2019. Sytuacja jest trudna, ale nie bez wyjścia. Staraliśmy się na bazie naszego doświadczenia podpowiedzieć kroki, których realizacja pozwoli Wiśle na utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Uważamy, że jest na to szansa. Podstawą jest oczywiście spełnienie wymogów licencyjnych PZPN, co jest w naszym przekonaniu możliwe. Na pewno będziemy też służyć dalszym wsparciem, jeśli tylko będzie taka potrzeba – komentuje Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasa S.A.

Ekstraklasa S.A. już po raz kolejny angażuje się w działania, mające na celu wsparcie Wisły w utrzymaniu w rozgrywkach. Kilka miesięcy temu pomogła zażegnać spór między klubem a miastem Kraków dotyczący zaległości za wynajem stadionu. Dzięki rozwiązaniu zaproponowanemu przez Ekstraklasę S.A. Wisła dalej mogła grać przy Reymonta. Rozwiązanie to zakładało spłatę zadłużenia klubu wobec miasta w ciągu trzech lat, a pieniądze miały być przekazywane z puli, którą Wisła otrzymywała co roku od Ekstraklasy S.A.

17:52 – Tymczasem  Dawid Kort został piłkarzem Atromitosu Ateny. Taką informację podała jego agencja menedżerska. 23-letni pomocnik w poniedziałek rozwiązał – za porozumiem stron – kontrakt z Wisłą Kraków. Kort jest drugim piłkarze Wisły, który ostatnio odszedł z klubu. W grudniu kontrakt z FC Dallas z amerykańskiej ligi MLS podpisał Zdenek Ondrasek.

Atromitos zajmuje obecnie trzecie miejsce w greckiej ekstraklasie. W przeszłości zawodnikami tego klubu byli m.in. Marcin Baszczyński i Marek Saganowski.

15.40 – Komunikat PZPN wiele nie wnosi:

„Polski Związek Piłki Nożnej stoi na stanowisku, iż ostatnie informacje dotyczące działań podjętych przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie oraz Policję są wyrazem troski o dobro Wisły Kraków i całej polskiej piłki. Jesteśmy przekonani, że działania te zmierzają wyłącznie do wyjaśnienia aktualnego statusu i ustabilizowania sytuacji klubu, co w naszej opinii będzie mieć pozytywny wpływ na budowane przez dziesięciolecia wizerunek i tradycję Wisły Kraków.

Celem wyjaśnienia wszelkich okoliczności funkcjonowania klubu, jak również wyeliminowania ewentualnych, niepożądanych nieprawidłowości, Polski Związek Piłki Nożnej, w tym organy licencyjne PZPN, deklarują pełną gotowość do współpracy z odpowiednimi organami państwowymi w tym zakresie”.

14.51 – 910 tysięcy złotych, jakie zarobił w 2018 roku zarząd Wisły Kraków SA (i prawie w całości sobie wypłacił) to nie wszystkie wydatki…

Wisła Live

14:29 – Co grozi Marzenie Sarapacie i jej ludziom? W piśmie przygotowanym przez prokuraturę mowa o trzech punktach śledztwa.

Pierwszy (artykuł 296 kodeksu karnego, paragraf 1) mówi o działaniach na szkodę spółki (w przypadku Wisły), a kara w tym wypadku to pozbawienie wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

W drugim punkcie przytoczony jest artykuł 302 kodeksu karnego, paragraf 1. W tym wypadku chodzi o faworyzowanie niektórych wierzycieli.

„Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, nie mogąc zaspokoić wszystkich wierzycieli, spłaca lub zabezpiecza tylko niektórych, czym działa na szkodę pozostałych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2” – czytamy w kodeksie karnym.

Trzeci punkt to już odwołanie do kodeksu spółek handlowych i mówi o odpowiedzialności spoczywającej na członkach zarządu, którzy nie zgłosili upadłości spółki mimo powstania odpowiednich ku temu warunków. W tym wypadku mowa o grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.

13:52 – Rafał Wisłocki pojechał dziś do Warszawy na spotkanie z Bogusławem Leśnodorskim i potencjalnym inwestorem. Pierwotnie panowie mieli spotkać się wieczorem, ale na wniosek byłego współwłaściciela Legii zostało przełożone na wcześniejszą godzinę. Uznano, że nie ma czasu do stracenia. Od tego spotkania wiele może zależeć w kwestii zaangażowania inwestora w krakowski klub.

12:26 – Rzecznik krakowskiej policji Sebastian Gleń poinformował nas, że na dziś nie planowano żadnych zatrzymań. – W dzisiejszej akcji chodziło o zabezpieczenie dokumentów związanych z działalnością klubu. Przeszukano pomieszczenia spółki akcyjnej oraz Towarzystwa Sportowego, a także mieszkania osób zaangażowanych w działalność klubu. Do wszystkich tych miejsc weszliśmy równocześnie, po 6 rano – mówi Gleń. – Podczas przeszukań zabezpieczono dokumenty, dyski twarde itd. Tych dokumentów jest bardzo dużo, są przeglądane na miejscu, czynności potrwają jeszcze kilka godzin – dodaje. Policjanci przywieźli ze sobą psa do wykrywania narkotyków – to tak niejako „przy okazji”.

12:12 – Poniżej pełny komunikat krakowskiej prokuratury w sprawie dzisiejszej akcji:

W dniu 31 grudnia 2018 roku w tut. prokuraturze Okręgowej w Wydziale III ds. Przestępczości Gospodarczej zostało wszczęte śledztwo w sprawie:

nadużycia udzielonych uprawnień i niedopełnienia obowiązków, w okresie od bliżej nie ustalonego dnia sierpnia 2016 roku do 31 grudnia 2018 roku w Krakowie, przez osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi SA Wisła Kraków i wyrządzenia poprzez to znacznej szkody majątkowej w mieniu tej spółki, tj. o przest. z art.296 § l k.k.
spłacania – w okresie od bliżej nieustalonego dnia sierpnia 2018 roku do dnia 28 grudnia 2018 roku w Krakowie, w sytuacji grożącej SA Wisła Kraków upadłości i nie możności zaspokojenia wszystkich wierzycieli- jedynie niektórych wierzycieli i działania w ten sposób na szkodę pozostałych wierzycieli, tj. o przest. z art. 302 § 1 k.k.
nie złożenia, w okresie od bliżej nie ustalonego dnia lipca 2018 roku do 31 grudnia 2018 roku w Krakowie – pomimo powstania warunków uzasadniających według przepisów upadłość spółki – wniosku o upadłość SA Wisła Kraków, tj. o przest. z art. 586 ksh.
W realizacji czynności w dniu dzisiejszym, na podstawie postanowień Prokuratora w 15 lokalach, w tym w siedzibach Wisły Kraków S.A. oraz Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków prowadzone są przez funkcjonariuszy Wydziału ds. Przestępczości Gospodarczej KWP w Krakowie oraz funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, Zarządu w Krakowie czynności przeszukani, mające na celu zabezpieczenie dowodów ewentualnych przestępstw.

Po analizie zabezpieczonych dokumentów i zapisów elektronicznych w sprawie udzielone będą dalsze informacje.

Ponadto w dniu 4 stycznia 2018 roku do Prokuratury Okręgowej w Krakowie wpłynęło pismo krakowskiego adwokata, stanowiące zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia szeregu przestępstw związanych z funkcjonowaniem Wisły Kraków S.A. Pismo to zostało dołączone do wcześniej zarejestrowanej sprawy.

Brak informacji w tym zakresie w ciągu ostatniego tygodnia wynikał tylko i wyłącznie z konieczności przygotowania dokonywanych obecnie czynności.

12:11 – Wczoraj odbyły się pierwsze rozmowy z właścicielkami firmy K&A SC (jedna z nich to nieformalna partnerka Damiana Dukata) odpowiedzialnej za sprzątanie na stadionie. Zaproponowano im rozwiązanie umowy ze skutkiem natychmiastowym, ale odmówiły. Do dziś miały to jeszcze przemyśleć. Jeśli odmówią, umowa zostanie wypowiedziana jednostronnie i przestanie obowiązywać z końcem lutego. To ciąg dalszy polityki zrywania z umowami, które są źle widziane przez potencjalnych inwestorów. Wisła poinformowała też firmę Ikropka (tu jednym z właścicieli jest mąż Marzeny Sarapaty) o zakończeniu współpracy. – Uznaliśmy, że dla oczyszczenia atmosfery najlepiej będzie rozwiązać wszystkie umowy i ogłosić jawne konkursy, przetargi na wybór nowych współpracowników. Zdecydujemy wspólnie, wybierzemy najlepsze oferty z naszej perspektywy – mówi na łamach Interii Rafał Wisłocki.

11:15 – Z Twittera Szymona Jadczaka: „Po meczu z Lechem władze Wisły dały w gotówce 40 tys. złotych przedstawicielom SKWK. Kibole przyszli po kasę w towarzystwie wysoko postawionych Sharksów”.

10:34 – Wisła wciąż nie podała, co stało się pieniędzmi z meczu z Lechem. Jak udało nam się ustalić – kwota około 60 tysięcy złotych została wykorzystana na spłatę zajęcia komorniczego na koncie Marzeny Sarapaty.

10:20 – Udało nam się porozmawiać z prezesem Wisły, Rafałem Wisłockim.

We wtorek rano policjanci na zlecenie prokuratury weszli do siedziby klubu. Jakie jest wasze stanowisko?
Rafał Wisłocki: – Uważamy, że to może być nowe rozdanie, że można to wszystko oczyścić. Szkoda tylko, że stało się to w takim terminie, bo jutro zaczynamy treningi i wielu zawodników może się wystraszyć co jest z tym klubem. To jest drugi dzień mojej pracy na stanowisku prezesa. Wyjechałem dziś wcześnie rano z Krakowa na kolejne rozmowy i po 6 miałem telefon z klubu od jednego z pracowników, że kontaktowała się prokuratura w sprawie wejścia do spółki akcyjnej, a potem doszła informacja, że do TS też.

Wiecie do jakich dokumentów dotarli?
Rafał Wisłocki: – Nie. Nie mam wiedzy w tym temacie.

Pan zeznawał?
Rafał Wisłocki: – Prosiłem o to, by prokuraturze przekazać kontakt do mnie i jeśli będzie możliwość, niech zadzwonią, abym mógł jak najszybciej podzielić się moją wiedzą. Na razie będę normalnie pracował, ale jeśli oczekują, żebym przyjechał i składał zeznania czy wyjaśnienia, to oczywiście natychmiast tozrobię. Sprawa dotyczy lat 2016 – 2018 z tego co mi przekazano przez pracowników, a ja jestem w spółce od 4 stycznia 2019, więc mnie to do końca nie obejmuje. Z drugiej strony, od czerwca jestem w zarządzie TS, więc pewnie też jakieś wyjaśnienia będę miał składać.

Czy działania prokuratury mogą negatywnie wpłynąć na przebieg rozmów w sprawie sprzedaży klubu?
Rafał Wisłocki: – Kogoś, kto ma nieczyste intencje, mogą przestraszyć. Komuś, kto naprawdę myśli o uratowaniu tego klubu, te działania pozwolą wierzyć, że nastąpi nowe rozdanie.

09:46 – Interwencja w siedzibie Wisły nadal trwa. Do budynku Towarzystwa Sportowego nie są wpuszczane osoby postronne. Obstawione są oba wejścia do hali. Mogą wejść m.in. koszykarki Wisły, które na widok policji u drzwi mogłyby zrobić zdziwione miny, gdyby to był pierwszy raz. Na klubowych terenach doliczyliśmy się sześciu radiowozów. Samochód policyjny stoi także przy stadionie, nieopodal wejścia do biur spółki akcyjnej.

08:44 – Jak podaje TVN24, policjanci weszli m.in. do domu Marzeny Sarapaty, jednak nie zastali byłej prezes Wisły.

Wcześniejsze informacje:

Więcej szczegółów przynosi RMF FM. Zdaniem stacji, funkcjonariusze weszli m.in. do miejsc związanych z działaczami Wisły – zarówno do prywatnych mieszkań, jak i do firm, gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza.

Poszukiwane są dokumenty związane z działalnością poprzedniego zarządu, z Marzeną Sarapatą na czele.

Jak podaje reporter TVN, Szymon Jadczak, śledztwem ma pokierować Jan Kościsz. To doświadczony prokurator, obecnie naczelnik wydziału ds. przestępczości gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

20 lat temu to on oskarżał Pawła M. pseudonim „Misiek”, który rzucił nożem w głowę włoskiego piłkarza Dino Baggio. „Misiek” został wówczas skazany na 6,5 roku więzienia, ale to nie przeszkodziło mu w budowie chuligańskich i przestępczych struktur. W ostatnich miesiącach on i jego ludzie mieli spory wpływ na działalność klubu.

Dziś klub jest na skraju przepaści. Nie ma pieniędzy na bieżące funkcjonowanie, z zespołu uciekają kolejni piłkarze, a PZPN zawiesił Wiśle licencję na grę w ekstraklasie.