Zobacz
Do góry

Poligon doświadczalny

Zespół trenera Vitezslava Laviczki po niespełna kwadransie prowadził 2:0, lecz mimo to nie zdołał pokonać „Miedzianki”.

 

Mecz sparingowy wrocławskiego Śląska z Miedzią Legnica rozegrano w Trzebnicy. Oba zespoły nie wystawiły optymalnych składów, ale to zrozumiałe, bo w tym okresie szkoleniowcy mają niepowtarzalną szansę na eksperymenty i sprawdzanie przydatności zawodników na różnych pozycjach.

Trener Śląska, Vitezslav Laviczka, oszczędził Krzysztofa Mączyńskiego, Jakuba Łabojkę, Michała Chrapka, Matusza Putnockiego i Filipa Markovicia. Nie był już brany pod uwagę Mateusz Hołownia, który zakończył okres wypożyczenia do wrocławskiego klubu. Niespełna 22-letni obrońca wiele w Śląsku nie pograł, bo w ciągu roku wystąpił tylko w 13 ekstraklasowych meczach – 8 w poprzednim sezonie i 5 w obecnym.

Szkoleniowiec „Miedzianki”, Dominik Nowak, też nie wystawił najcięższych armat, bo na boisku nie pojawili się bramkarz Łukasz Załuska, Hiszpanie Omar Santana i Marquitos, Krzysztof Danielewicz, czy Estończyk Henrik Ojamaa.

Od pierwszego gwizdka wrocławianie ruszyli do szturmu. Już w 2 minucie po zagraniu Lubambo Musondy i strzale Przemysława Bargiela futbolówka odbiła się od słupka. W 10 minucie bramkarz Miedzi Mateusz Hewelt po raz pierwszy wyciągał piłkę z siatki. Z rzutu rożnego zacentrował Przemysław Płacheta, a najwyżej w polu karnym legniczan wyskoczył Wojciech Golla i głową zdobył gola. Nim goście otrząsnęli się po tym ciosie, zainkasowali drugi. Z lewej flanki zacentrował Płacheta, strzał głową Roberta Picha został zablokowany, ale dobitka Piotra Samca-Talara była bezbłędna.

Kontaktowego gola Miedź zdobyła po zagraniu ręką Diego Żivulicia we własnym polu karnym, a skutecznym egzekutorem „jedenastki” był Dawid Kort. Potem (29 min) Hewelt wygrał pojedynek z Płachetą, a później (31 min) skrzydłowy Śląska ostemplował słupek.

Śląsk nie utrzymał korzystnego wyniku, bo w 85 minucie najwięcej przytomności umysłu w polu karnym wykazał Rafał Adamski, doprowadzając do wyrównania.

Kolejny sparing Śląsk rozegra 22 stycznia podczas obozu przygotowawczego na Cyprze; od niedzieli wrocławianie będą już trenować w miejscowości Ayia Napa. Miedź z kolei kolejne spotkanie kontrolne zaplanowała na 25 stycznia. Legniczanie poszukują jednak przeciwnika, ponieważ „zakontraktowany” wcześniej III-ligowy Mieszko Gniezno zrezygnował z tej konfrontacji.

Na zdjęciu: Skrzydłowy Śląska Przemysław Płacheta najbardziej zalazł za skórę obrońcom Miedzi.

Śląsk Wrocław – Miedź Legnica 2:2 (2:1)

1:0 – Golla, 10 min (głową), 2:0 – Samiec-Talar, 12 min, 2:1 – Kort, 28 min (karny), 2:2 – Adamski, 85 min

ŚLĄSK: Kajzer – Musonda, Golla, Puerto, Sztiglec – Pich, Żivulić, Bargiel, Boruń, Płacheta – Samiec-Talar; [II połowa:] Szczerbal – Dankowski, Celeban, Poprawa, Pawelec – Musonda, Żivulić, Szpakowski, Gąska, Kotowicz – Bergier. Trener Vitezslav LAVICZKA.

MIEDŹ: Hewelt – Zieliński, Musa, Byrtek, Warcholak – Purzycki, Szoljić – Śliwa, Kort, Zatwarnicki – Makuch; [II połowa:] Szpaderski – Bartczak, Musa (62. Mijuszković), Byrtek, Pikk – Purzycki, Szoljić – Heredia, Szabala, Łukowski – Adamski. Trener Dominik NOWAK.
Sędziował Kornel Paszkiewicz (Wrocław).

Komentarze