Zobacz
Do góry

Mocni są… na plaży

Przegrywając 0:3 z Senegalem, Tahitańczycy zanotowali sukces. Była do ich najniższa porażka w historii występów na młodzieżowym mundialu. W niedzielę zagrają z rówieśnikami z Polski.

Reprezentacja Tahiti, w swoim pierwszym meczu na mundialu, przegrała 0:3 z Senegalem i był to… najmniejszy wymiar kary. Na tle wicemistrza Afryki, ekipa z Oceanii nie miała nic do powiedzenia. W całym meczu egzotyczny zespół oddał jedynie dwa strzały i oba zostały zablokowane. To praktycznie nic w porównaniu z uderzeniami Senegalczyków. Drużyna z „Czarnego lądu” oddała 9 celnych, 13 niecelnych i 5 zablokowanych uderzeń, czyli bramkarza rywali próbowała pokonać w sumie aż 27 razy! Po spotkaniu selekcjoner tahitańskiej drużyny przyznał, że szybko (10. sekunda) stracony gol miał spory wpływ na dalszą część spotkania. – Ta bramka podcięła nam skrzydła, ale swoją postawą nie przynieśliśmy wstydu – powiedział Bruno Tehaamoana.

Trudno powiedzieć, na którego z zawodników jego zespołu należy zwrócić szczególną uwagę. Po tym, co działo się w czwartek w Lublinie, śmiało można stwierdzić, że najaktywniejszym piłkarzem by… bramkarz Moana Pito. Golkiper ten obronił kilka strzałów i uchronił swą ekipę przed druzgocącą porażką. Tahitańczycy odnieśli jednak pewien… sukces. Otóż ponieśli najniższą porażkę w historii swoich występów na mundialu do lat 20. Do tej pory na turnieju tej rangi wystąpili raz – w 2009 roku. W Egipcie ulegli Hiszpanii i Wenezueli po 0:8 orz Nigerii 0:5.

MŚ U-20. Wielkie rozczarowanie

Co jeszcze można powiedzieć o tahitańskim futbolu? Na pewno to, że reprezentacja tego kraju należy do futbolowych potęg, ale… w plażowej odmianie tej dyscypliny. Dwa razy z rzędu – w 2015 i 2017 roku – zdobyła wicemistrzostwo świata, a na turnieju rozgrywanym dwa lata temu na Bahamach, ekipa z Oceanii pokonała 8:4 reprezentację Polski. A jako ciekawostkę można jeszcze dodać, że ostatnie lata swojego życia na Tahiti spędził znakomity postimpresjonista, Paul Gaugin. Francuski malarz na w Polinezji Francuskiej, której Tahiti jest częścią, stworzył kilka ze swoich najsłynniejszych obrazów.

 

Na zdjęciu: Reprezentanci Tahiti (w czerwonych strojach) zieloną murawę chętnie zamieniliby na piasek.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w piłka nożna