Postać kolejki. Pierwszy był Rosjanin

Pawieł Mironowicz Akimow urodził się 27 grudnia… 1897 roku w Moskwie. Służył w Armii Czerwonej. W latach 1921-22, po wojnie polsko-bolszewickiej, przebywał w obozie jenieckim w Toruniu.


Tam też okazało się, że całkiem nieźle gra w piłkę nożną. W 1923 roku został zawodnikiem warszawskiej Legii, a jednocześnie kontynuował karierę wojskową. W 1926 roku Akimow zdobył z Legią Puchar Polskiego Towarzystwa Eugenicznego, który jest uznawany za pierwsze trofeum w historii klubu.

15 maja 1927 roku rozegrał swój pierwszy mecz w ekstraklasie. Zagrał w meczu przeciwko Warcie Poznań. Został, tym samym, pierwszym obcokrajowcem w historii najwyższego poziomu rozgrywkowego w Polsce. Łącznie zaliczył w ówczesnej pierwszej lidze 23 mecze. Występował na pozycji bramkarza, choć w 1934 roku, w jednym ze spotkań ligowych, zagrał w… ataku!

Gola jednak nie strzelił. Tymczasem jego rodak, środkowy pomocnik Zagłębia Lubin, Jewgienij Baszkirow, ma od ubiegłego piątku dwa trafienia w ekstraklasie. Oba, dodajmy, były wyjątkowej urody. Mało tego, to były wspaniałe bramki. Uzyskane świetnymi strzałami z dystansu. Baszkirow jest 27 Rosjaninem w historii, który pojawił się w naszej ekstraklasie. Który spośród nich był – do tej pory – najlepszy? Niełatwo to jednoznacznie określić.


Czytaj jeszcze: Gole przecudnej urody


Najwięcej meczów, 169, rozegrał były obrońca m.in. Zagłebia Lubin i GKS-u Bełchatów, Wadim Rogowskoj. Najwięcej bramek, z kolei, strzelił – dla Śląska Wrocław – Władimir Grieczniow. W sezonach 1990/91 i 1991/92 zawodnik ten wpisywał się na listę strzelców 16 razy. Żaden z wymienionych nie popisał się jednak tym, czego dokonał Oleg Salenko.

Na mundialu w 1994 roku piłkarz ten strzelił pięć bramek w meczu z Kamerunem, a na dodatek został królem strzelców tamtego turnieju. Nieco ponad sześć lat później rozegrał… 18 minut w ekstraklasie. W barwach szczecińskiej Pogoni, w meczu przeciwko Stomilowi Olsztyn.




Na zdjęciu: Jewgienij Baszkirow ma na swoim koncie więcej goli w ekstraklasie od… króla strzelców mistrzostw świata.

Fot. Tomasz Folta/Pressfocus

Komentarze