Zobacz
Do góry

Pozytywna weryfikacja

Na zakończenie zgrupowania w Rybniku-Kamieniu GKS 1962 Jastrzębie zremisował z występującymi w 3. lidze rezerwami Śląska Wrocław.

Jastrzębie chyba dzisiaj zleje nas na amen – martwił się przed rozpoczęciem sobotniego sparingu II trener rezerw Śląska, Marcin Dymkowski.

– Zostaliśmy trochę przetrzebieni przez kontuzje, dlatego w ataku mamy samych juniorów. Zmienników na ławce możemy policzyć na palcach jednej ręki.

Wbrew obawom szkoleniowca „dzieciaki” z Wrocławia w konfrontacji z pierwszoligowcem nie byli chłopcami do bicia, chociaż sporadycznie zagrażali bramce GKS-u 1962 Jastrzębie. Do przerwy Mariusz Pawełek (zgodnie z życzeniem wystąpił w tym sparingu) tylko raz został zmuszony do zademonstrowania swojego kunsztu, parując na rzut rożny soczyste uderzenie Mateusza Młynarczyka (25 min). Dla jastrzębian dogodnych sytuacji nie wykorzystali Dawid Gojny (5 min.), który posłał piłkę minimalnie obok słupka oraz Farid Ali, marnując sytuację sam na sam z niespełna 18-letnim bramkarzem, Gracjanem Korytkowskim (31 min).

Gole padły dopiero po przerwie. Trafienie dla Śląska to w lwiej części zasługa bramkarza, Leonida Otczenaszenki. Najpierw niepotrzebnie sfaulował szarżującego napastnika gości, który zrobił zwód na zewnątrz i miał minimalne szanse, by z tej pozycji oddać strzał w światło bramki GKS-u. Futbolówkę na 11. metrze ustawił Adrian Sobczak, lecz trafił nią w słupek! Futbolówka trafiła potem w plecy bramkarza jastrzębian i wylądowała w siatce. Gdyby „Leon” nie wyczuł intencji strzelca i rzucił się w przeciwną stronę, wrocławianie nie cieszyliby się ze zdobycia gola. Do wyrównania doprowadził po solowej akcji Marek Mróz, kapitalnym uderzeniem zza pola karnego. Nim futbolówka zatrzepotała w siatce, odbiła się do słupka.

W tym spotkaniu trener jastrzębian Jarosław Skrobacz testował dwóch pomocników – Filipa Karmańskiego z Błękitnych Stargard oraz Michała Mydlarza z rezerw Legii Warszawa. Niespełna 23-letni Karmański do tej pory rozegrał 95 meczów w 2. lidze w barwach Błękitnych. Mydlarz, który 17 kwietnia skończy 20 lat, jest wychowankiem Granatu Skarżysko-Kamienna, ale od siedmiu lat jest zawodnikiem warszawskiej Legii i gra w jej rezerwach, występujących w 3. lidze. Jak udało nam się ustalić, sztab szkoleniowy jastrzębian pozytywnie zweryfikował obu zawodników.

– Praca z defensywą trenera Dymkowskiego przynosi efekty – powiedział po zakończeniu sparingu szkoleniowiec rezerw Śląska, Piotr Jawny.

– To nie żadna wazelina, tylko prawda, bo byliśmy dobrze zorganizowani w defensywie. Nie dość, że dużo młodzieży pojechało na obóz na Cypr z pierwszym zespołem, to na domiar złego dopadły nas kontuzje. Z tego powodu do Kamienia nie przyjechali min. Scalet, Krocz, Buławski. Cały przód, czyli atak, to byli juniorzy, którym trudno było utrzymać się przy piłce i my to widzieliśmy. W ofensywie tak naprawdę nic nie mieliśmy, ale przyszła szczęśliwa sytuacja z rzutem karnym i wyszliśmy na prowadzenie. Niektórzy nasi młodzi zawodnicy zobaczyli i przekonali się, co to znaczy grać twardo. Przed spotkaniem obawialiśmy się, że możemy dostać „bęcki”, tymczasem honorowo zremisowaliśmy i taki wynik na pewno będzie motywacją dla naszych chłopaków.

Nie jestem zadowolony po tym meczu, ale nie jestem też zmartwiony – powiedział szkoleniowiec jedenastki z Jastrzębia, Jarosław Skrobacz.

– Podchodzę do tego ze spokojem – sparing się odbył i zakończył. Możemy mieć zastrzeżenia do jakości widowiska, zwłaszcza tempa przeprowadzanych akcji. Graliśmy w jednostajnym rytmie, monotonne, trudno było nam przyspieszyć. Nie jesteśmy jednak tym zaskoczeni i nie spodziewaliśmy się fajerwerków z naszej strony. Gdybyśmy w piątek zamiast trzech jednostek treningowych mieli jedną, albo wcale, to chłopcy dzisiaj wyglądaliby lepiej. Ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Do przerwy mieliśmy dogodne sytuacje do zdobycia bramki, które należało wykorzystać. Dobrze, że w ostatniej grze kontrolnej nikt nie doznał kontuzji.

GKS 1962 Jastrzębie – Śląsk II Wrocław 1:1 (0:0)

0:1 – Otczenaszenko, 65 min (samobójcza), 1:1 – Mróz, 72 min.

GKS 1962 (I połowa:) Pawełek – Słodowy, Jaroszek, Bojdys (31. Szymura, Gojny – Skórecki, Karmański, Mydlarz – Ali, Gaszka, Łaski. II połowa: Otczenaszenko – Kulawiak, Jaroszek (63. Bojdys), Liszka – Gajda, Tront, Mróz – Jadach, K. Adamek, Szczęch. [Trener] Jarosław SKROBACZ.

ŚLĄSK II: Korytkowski (46. Mocarski) – Sobczak (70. Maruszak), Wiech, Kucharczyk, Caliński – Młynarczyk, Szymański – Fediuk (46. Trepczyński), Jarzębowski, Mamis – Głowieńkowski (65. Michalski). Trener Piotr JAWNY.

Żółta kartka: Skórecki.

Na zdjęciu: W sparingu z rezerwami Śląska Wrocław pomocnik GKS-u 1962 Jastrzębie Marek Mróz strzelił efektownego gola.

Komentarze