Premier League. Sytuacja się poprawia

Wiele wskazuje na to, że „boxing day” będzie dobrym prognostykiem na powrót do normalności w rozgrywkach Premier League.


W minionej kolejce Premier League rozegrano zaledwie cztery spotkania, a aż sześć meczów zostało przełożonych z powodu szalejącego w drużynach Premier League koronawirusa. Teraz wszystko wskazuje na to, że rozegranych zostanie dwa razy więcej spotkań, choć nie jest to jeszcze przesądzone.

Do wczorajszego popołudnia odwołano dwa zaplanowane na niedzielę mecze. Nie dojedzie do skutku starcie Wolverhamptonu z Watfordem i Liverpoolu z Leeds, co oznacza, że wolne będzie miał Mateusz Klich. Może to i dobrze, bo w dwóch ostatnich meczach zespół Polaka stracił 11 goli. Spotkanie zostało odwołane z powodu wykrycia wielu przypadków zakażenia w drużynie „Pawi”.

Nazwisk nie podano, ale nasz piłkarz raczej jest zdrów. Przypomnijmy, że „Clichy” pozytywny wynik testu otrzymał już dwukrotnie. W marcu i we wrześniu, co uniemożliwiło mu występy w reprezentacji Polski.

Z naszego punktu widzenia najciekawszym meczem w „boxing day” będzie starcie Łukasza Fabiańskiego z Janem Bednarkiem, bo West Ham podejmuje Southampton. Były reprezentant Polski zagra na pewno. Obecny? Trudno powiedzieć. Polak wystąpił 11 grudnia w przegranym 0:3 meczu z Arsenalem i nie zaprezentował się zbyt dobrze.

Później usiadł na ławce rezerwowych w starciu z Crystal Palace, a w poprzedniej kolejce odpoczywał, bo mecz jego drużyny był przełożony. Jak do tej pory Łukasz Fabiański i Jan Bednarek mieli okazję stanąć naprzeciw siebie w Premier League sześć razy.

Obrońcy udało się wygrać tylko jeden mecz i to w czasach, kiedy bramkarz był jeszcze graczem Swansea. Odkąd Fabiański występuje w West Hamie, to zespół ten dominuje nad „Świętymi”. „Młoty” wygrały cztery razy, a raz odnotowano remis. 36-letniemu golkiperowi dobrze broni się przeciwko temu rywalowi, bo aż trzy razy w rywalizacji z Bednarkiem zachował czyste konto. Warto jeszcze dodać, że wspólnie w reprezentacji Polski obaj piłkarze wystąpili razem 13-krotnie. 6 meczów „biało-czerwoni” wygrali, 4 zremisowali, a 3 kończyły się porażkami.

Manchester City, czyli lider Premier League, spróbuje w „boxing day” przedłużyć serię zwycięstw w Premier League do dziewięciu. Pod koniec października piłkarze Pepa Guardioli przegrali nieoczekiwanie z Crystal Palace, ale w kolejnych ośmiu spotkaniach nie dali rywalom szans. Tylko w 3ostatnich spotkaniach strzelili 12 goli. Nie tracąc żadnego.


Program kolejki
Niedziela: Burnley – Everton, Man City – Leicester, Norwich – Arsenal, Tottenham – Crystal Palace, West Ham – Southampton, Aston Villa – Chelsea, Brighton&Hove – Brentford, poniedziałek: Newcastle – Man Utd.

Czołówka tabeli


1. Man City 18 44 44:9
2. Liverpool 18 41 50:15
3. Chelsea 18 38 39:12
4. Arsenal 18 32 27:23
5. West Ham 17 28 28:21
6. Man Utd 16 27 26:24


Na zdjęciu: Łukasz Fabiański, odkąd jest bramkarzem West Hamu, nigdy nie przegrał rywalizacji w Premier League z Janem Bednarkiem.

Fot. Pressfocus