Przerwana seria

W minioną niedzielę Barcelona bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z Athletikiem Bilbao. Był to pierwszy od roku mecz mistrza Hiszpanii bez strzelonego gola. Poprzednio taka sytuacja miała miejsce 11 lutego 2018 roku, gdy „Duma Katalonii” bezbramkowo zremisowała z Getafe. Podobnie jak teraz pusty przebieg z Los Leones, wtedy również stało się to w 23. kolejce LaLigi. W obu wspomnianych spotkaniach grało aż siedmiu piłkarzy Barcy: Marc-Andre ter Stegen, Sergi Roberto, Sergio Busquets, Ivan Rakitić, Philippe Coutinho, Luis Suarez i Lionel Messi. Ponadto, jeżeli brać pod uwagę tylko mecze wyjazdowe, drużyna z Camp Nou po raz pierwszy nie zdołała umieścić piłki w siatce od 8 kwietnia 2017 roku, gdy przegrała z Malagą 0:2.

Jakie są jeszcze podobieństwa między meczami z Athletikiem i Getafe? Otóż Barcelona wtedy i teraz ma prawie identyczną przewagę nad wiceliderem. Wówczas w 23. kolejkach zgromadziła 59 punktów, a drugie Atletico Madryt – 52. Teraz Katalończycy mają na koncie 51 „oczek”, a depczący im po piętach Real Madryt 45. W trakcie 37 meczów z rzędu ze strzelonym golem (15 w poprzednim sezonie i 22 w obecnych rozgrywkach) Barcelona zdobyła łącznie 99 bramek. Dla Blaugrany jest to pierwszy sezon Primera Division od sezonu 1993/1994, w którym nie zdołała ani razu wygrać z Athletikiem. Ponadto te zespoły po raz pierwszy od 1996 roku w bezpośredniej konfrontacji musiały zadowolić się bezbramkowym remisem. 23 lata temu bramki Katalończyków strzegł Carles Carles Busquets, ojciec Sergio.

Dla kibiców „Dumy Katalonii” znacznie ciekawsze wieści dotarły z Niemiec. Według tamtejszych dziennikarzy bramkostrzelny napastnik Eintrachtu Frankfurt, Luka Jović, doszedł do porozumienia z Barceloną w sprawie indywidualnego kontraktu. W bieżącym sezonie Serb rozegrał 27 meczów, w których strzelił 19 goli i miał cztery asysty. W rozgrywkach Bundesligi 14 razy wpisał się na listę zdobywców bramek. Luka Jović 23 grudnia ubiegłego roku skończył dopiero 21 lat, do Eintrachtu trafił na zasadzie wypożyczenia z Benfiki Lizbona (jest jej zawodnikiem od 2016 roku). Jest pewne jak amen w pacierzu, że klub z Frankfurtu skorzysta z opcji pierwokupu, bo kwota nie jest oszałamiająca – „tylko” 12 milionów euro. Chętnych do zatrudnienia Jovicia od nowego sezonu było sporo, między innymi Real Madryt, Bayern Monachium i oczywiście Barcelona. Agenci piłkarza dogadali się z przedstawicielami Barcy i za kilka dni mają rozpocząć się negocjacje z niemieckim klubem w sprawie kwoty transferowej. Ma ona oscylować wokół kilkudziesięciu milionów euro.

Jak widać, „Duma Katalonii” ściąga młodych, perspektywicznych zawodników. Pozyskała za 75 mln euro pomocnika Ajaksu Amsterdam, Frenkiego De Jonga. Jest również zainteresowana jego klubowym kolegą, obrońcą Matthijsem de Ligtem. W tym przypadku sprawa transferu będzie o wiele trudniejsza, bo o Holendra „upomniały się” Manchester United, Juventus Turyn, Chelsea Londyn. Stoper będzie kosztował 60-70 milionów euro, a w przypadku obrońcy to prawdziwy kosmos.

 

Na zdjęciu: Luka Jović od nowego sezonu będzie zakładał koszulkę Barcy.