Przewrotka Pika dała awans Pasom

Trzecioligowy Świt Skolwin długo bronił się przed Cracovią. Dopiero bramka Daniela Pika dała Pasom zwycięstwo i awans do kolejnej rundy Pucharu Polski.


Pierwotnie spotkanie miało odbyć się 31 października, jednak w drużynie Świtu zdiagnozowano przypadki zakażeń koronawirusem. Z racji tego spotkanie przełożono o dwa tygodnie.

Trzecioligowiec, mimo niedawnych problemów postawił się Cracovii i długo bronił się przed atakami Pasów. Podopieczni Michała Probierza długimi fragmentami przeważali i stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Na posterunku stał jednak kapitan Świtu, Przemysław Matłoka, który zatrzymał między innymi uderzenia Floriana Loshaja czy Pelle van Amersfoorta.

Nie był jednak w stanie powstrzymać Daniela Pika, który na boisku pojawił się na początku drugiej połowy zmieniając Patryka Zauchę. Skrzydłowy pięknym uderzeniem przewrotką pokonał Matłokę, który nie miał większych szans na interwencję. Świt do końca starał się stworzyć zagrożenie, jednak nie był w stanie zdobyć wyrównującej bramki.

Choć różnica była widoczna, tak trener Cracovii docenił postawę gospodarzy.
W takich spotkaniach zawsze najważniejszy jest awans i udało się nam go wywalczyć. Nie było jednak łatwo, zespół Świtu był dla nas dziś wymagającym przeciwnikiem. Dziękujemy gospodarzom, którzy pokazali się z naprawdę dobrej strony – powiedział po spotkaniu Probierz.


Świt Skolwin – Cracovia 0:1 (0:0)

0:1 – Pik, 59 min.

Świt: Matłoka – Potoczny (78. Żulpo), Baranowski, Bil, Kisły – Nagórski (66. Krawiec), Wojdak, Wojtasiak (60. Mach), Ładziak (78. Filipowicz), Nagamatsu – Kapelusz. Trener Andrzej TYCHOWSKI.

Cracovia: Niemczycki – Rapa (80. Ferraresso), Szymonowicz, Rodin, Siplak – Fiolić (72. Thiago), Sadiković, Loshaj (58. Dimun), van Amersfoort, Zaucha (46. Pik) – Vestenicki (58. Rivaldo). Trener Michał PROBIERZ.

Sędziował: Artur Aluszyk (Barlinek). Mecz bez udziału publiczności.

Żółte kartki: Wojdak, Wojtasiak, Żulpo – Rodin, Rapa, Loshaj, Siplak, Rivaldo.


Fot. Daniel Trzepacz/PressFocus.

Komentarze