Radolsky: Potrafimy szkolić bramkarzy

Michał ZICHLARZ: Górnik Zabrze dobrze zrobił, że zakontraktował bramkarza Spartaka Trnava Martina Chudego?

Duszan RADOLSKY: – Jak najbardziej! W mojej opinii, to bardzo dobry bramkarz, który na dodatek w tej chwili jest w bardzo dobrej formie. Oglądałem go regularnie podczas jego występów w Trnawie. Ma dobry wzrost, dobrze czyta grę, dobrze gra nogami. Do tego umiejętnie potrafi podyrygować kolegami w linii defensywnej. Jestem przekonany, że pomoże Górnikowi. W moim rankingu, podsumowującym 2018 rok, umieściłem go w czołówce. Był nie tylko wyróżniającym się bramkarzem w lidze słowackiej, ale jednym z jej najlepszych zawodników.

W ostatnim czasie bramkarzem numer 1 jedenastki z Zabrza był czy jest Tomasz Loska, młodzieżowy reprezentant Polski. Chudy wygra z nim rywalizację?

Duszan RADOLSKY: – Jak będzie w takiej formie, jak w 2018 roku, to powinien. Bo jak mówię, ostatnio prezentował się naprawdę dobrze i to zarówno w meczach ligowych, jak i w spotkaniach w europejskich pucharach, gdzie Spartak dobrze przecież sobie radził. Ja będę trzymał za niego kciuki.

O Polsce mówi się, że bramkarzami stoi. Dudek, Boruc, Szczęsny, Fabiański… Patrząc na Słowaków grających w ekstraklasie, to to samo można powiedzieć o waszym kraju. Z czego to wynika?

Duszan RADOLSKY: – Widać, że taka specyfika jednych i drugich. I w Polsce i u nas potrafimy pracować z golkiperami. Są szkółki, są akademie, jest specjalistyczny trening, do tego widać zawodnicy w obu krajach występujący między słupkami, mają też odpowiednią psychikę. To przekłada się później na dużą liczbę klasowych bramkarzy po obu stronach granicy.

Stworzyliśmy ranking bramkarzy ze Słowacji w ekstraklasie. Na pierwszym miejscu jest Kuciak, za nim Kelemen, a na kolejnych miejscach Mucha i Putnocky. Zgadza się pan z takimi rozstrzygnięciami „Sportu”?

Duszan RADOLSKY: – Bardzo mi się podoba to zestawienie i zgodziłbym się z taką klasyfikacją! Jako osoba pracująca obecnie w Słowackim Związku Piłki Nożnej, gdzie odpowiadam za szkolenie trenerów , cieszę się, że nasi zawodnicy są docenieni i zauważeni za granicą. To dobrze świadczy o naszym futbolu.

Duszan Kuciak ma na swoim koncie sporo osiągnięć jeśli chodzi o mistrzostwa i Puchary Polski, ale w słowackiej reprezentacji wystąpił raptem 10 razy. Dlaczego tak mało?

Duszan RADOLSKY: – No cóż, jeśli selekcjoner ma do wyboru bramkarza, który na co dzień występuje w lidze angielskiej [Martin Dubravka z Newcastle – przyp. red.] czy grającego w zespole mistrza Czech i w Champions League [Matusz Kozaczik – przyp. red.], to wiadomo, że postawi na tych z wyżej notowanych lig. Ja rozminąłem się z nim kiedyś w Żylinie. Przychodziłem tam jako trener, a on odchodził do jednego z klubów z Rumunii. Jako ciekawostkę powiem, że w sekretariacie naszego słowackiego związku pracuje jego siostra.

W Zagłębiu Sosnowiec wiosną będzie grało dwóch innych byłych zawodników Spartaka Trnava, Lukasz Greszszak i Martin Toth. Co można o nich powiedzieć?

Duszan RADOLSKY: – Byli to podstawowi zawodnicy Spartaka. Już samo to jest dobrą rekomendacją. Greszszak zagra na każdej pozycji w defensywie. Na środku, na boku. Jest bardzo uniwersalny. Toth bardzo dobrze gra w powietrzu. Dobrze się przy tym ustawia, asekuruje i czyta grę. Jak utrzymają tą formę z 2018 roku, to na pewno pomogą Zagłębiu.

Co dzieje się ze Spartakiem, z którego masowo odchodzą kolejni zawodnicy?

Duszan RADOLSKY: – To samo co u was z Wisłą Kraków. Po dwudziestu latach odszedł właściciel. Powiedział dziękuję i teraz są kłopoty.

Śledzi pan polską ligę?

Duszan RADOLSKY: – Jak najbardziej. Jestem na bieżąco z tym co się dzieje, bo przecież trochę czasu w Polsce spędziłem. Miałem tam naprawdę dobry czas, i to zarówno jeżeli chodzi o życie prywatne, jak i szkoleniowe. Mogę powiedzieć o sobie, że jestem takim małym Polakiem. Mam duży sentyment do waszego kraju. Także z tego względu, jak dobrze mnie tam traktowano.

Co w tej chwili robi Duszan Radolsky?

Duszan RADOLSKY: – Pracuję w Słowackim Związku Piłki Nożnej. Jestem w zarządzie i odpowiadam za wyszkolenie trenerów. Oglądam mecze, doradzam, organizuję konferencje. Teraz to trochę inna rola, niż na trenerskiej ławce.

 

 

 

Komentarze