Raków Częstochowa. Temat Kovaczevicia zamknięty

W ostatnich tygodniach wiele mówiło się o potencjalnych przenosinach bramkarza Rakowa do innego klubu. Teraz ten temat został definitywnie zamknięty.


Vladan Kovaczević przedłużył umowę z Rakowem. Nowy kontrakt 24-letniego Bośniaka będzie obowiązywał do czerwca 2026 roku. W 34 rozegranych meczach dla czerwono-niebieskich aż 16 razy zachował czyste konto. Kovaczević dzięki swojej grze został uhonorowany tytułem najlepszego bramkarza ekstraklasy za poprzedni sezon.

Bośniak ma jednak zdecydowanie więcej zasług dla Rakowa. To jego interwencje najpierw pozwoliły wyeliminować Suduvę Mariampol i Rubin Kazań, a także bardzo długo utrzymać częstochowian w grze o fazę grupową Ligi Konferencji Europy w poprzednim sezonie. Przedłużenie umowy z bramkarzem sprawia, że nie tylko będzie on dalej bronił bramki Rakowa, ale przede wszystkim zakończy wszelkie spekulacje dotyczące swojego odejścia.

– To była bardzo dobra decyzja, że przyszedłem do Rakowa. Czuję się tutaj świetnie i poprawiam się z dnia na dzień. Dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie i nie mogę się doczekać, aż znowu zobaczymy się na stadionie – powiedział po przedłużeniu umowy bramkarz Rakowa.

Od kilku tygodni pojawiały się informacje, jakoby Kovaczević miał zmienić pracodawcę. W grze były kluby włoskie i niemieckie oraz finalista ostatniej edycji Ligi Europy, Glasgow Rangers. Raków mógł zarobić na swoim bramkarzu solidne pieniądze. Mimo to klub z Limanowskiego wolał zatrzymać u siebie jednego z kluczowych piłkarzy, aby pomógł on zespołowi w kolejnej edycji Ligi Konferencji.

– Vladan to ważna postać zespołu. Cieszymy się, że zaufanie, którym obdarzyliśmy go od początku, przyniosło owoce w postaci udanego sezonu dla niego i drużyny. Raków to dobre miejsce dla zawodników do rozwoju ich umiejętności, a „Kova” ma wszelkie predyspozycje ku temu, aby w przyszłości stać się klasowym bramkarzem w topowych ligach europejskich – dodaje Robert Graf, dyrektor sportowy wicemistrza Polski.


Na zdjęciu: Vladan Kovaczević przedłużył umowę z Rakowem aż o cztery lata!

Fot. Tomasz Kudala/PressFocus